sobota, 21 października 2017 r.

Kraj Świat

Lublinianin w Tbilisi. Miasto walczy ze skutkami tragicznej powodzi

Dodano: 16 czerwca 2015, 22:02

Mieszkańcy Tbilisi walczą ze skutkami powodzi (fot. Piotr Skrzypczak)
Mieszkańcy Tbilisi walczą ze skutkami powodzi (fot. Piotr Skrzypczak)

Syte społeczeństwa, jak nasze, nie są kompletnie przygotowane na takie katastrofy. To powinien być ważny element edukacji – mówi Piotr Skrzypczak z lubelskiego stowarzyszenia Homo Faber, który od niedzieli jest w zniszczonym przez powódź Tbilisi.

• Jak znalazłeś się w stolicy Gruzji?

Lubelskie Centrum Kultury zaprosiło mnie na ArtAttack (szereg wydarzeń organizowanych przez artystów z Lublina w Tbilisi – red.). Miałem przez trzy dni popracować z ludźmi w obszarze animacji społecznej. Poopowiadać o naszych doświadczeniach, a na koniec wspólnie zrobić jakąś pozytywną rzecz w praktyce, np. upiększając jakieś miejsce. Przyleciałem w niedzielę nad ranem, tuż po feralnej burzy.

• Kiedy wysiadłeś na lotnisku, co zobaczyłeś?

Kierowca nic mi nie powiedział, bo nie mówił po angielsku. Po drodze nic nie widziałem poza ciężarówkami z żołnierzami. Zniszczony jest tylko kawałek miasta, z zupełnie innej strony niż lotnisko – więc dojechałem bez przygód. I poszedłem spać. Słyszałem jakieś odgłosy miasta, karetki, ale myślałem, że to norma.

• Kiedy dowiedziałeś się, że przez miasto przeszedł taki kataklizm?

Rano napisał do mnie lokalny koordynator. Właściwie podesłał link do zdjęcia... I wszystko było jasne.

• Pierwotne plany legły w gruzach.

Zdecydowanie. Trudno robić warsztaty na temat upiększania miasta czy pokazywać system naprawy kosza na śmieci w obliczu takiej tragedii. Do wtorku znaleziono 17 ofiar.

• Czym się zatem zająłeś?

Daliśmy znać ludziom, że odwołujemy warsztaty i zachęcamy do pomocy. Choć jak się okazało, nikogo nie trzeba było zachęcać. W niedzielę zabraliśmy łopaty, rękawice i pojechaliśmy do centrum dowodzenia. A tam setki ludzi, którzy chcą pomagać. I to trochę przerosło władze. Zabrakło koordynacji wolontariuszami. Każdy próbuje się czegoś dowiedzieć, dzwonić po znajomych, pytać. I często jest tak jak dzisiaj z nami. Jeździliśmy z miejsca na miejsce, a tam okazywało się że ludzi jest za dużo. Albo pracuje ciężki sprzęt. Na szczęście udało się porozumieć z ZOO i dla nich zrobiliśmy zakupy. Kupiliśmy m.in. ogrodowy basen dla małych pingwinków.

• Podczas powodzi z ZOO uciekło dużo dzikich zwierząt.

To duże miasto, tu nie czuje się strachu. To raczej ciekawostka. Choć jest ostra dyskusja na temat ich zabijania...

• Życie w Tbilisi powoli wraca do normy? Czy jeszcze daleko do takiego stanu?

Cześć miasta w ogóle nie ucierpiało, więc życie toczy się normalnie. W niedzielę drogi były poblokowane, na ulicach pusto. Od poniedziałku powoli wraca wszystko do normy. Poza oczywiście zniszczonymi okolicami rzeczki, która wylała.

• A z czego może wynikać to, że wylanie takiej rzeczki spowodowało aż takie ogromny straty i tyle ofiar śmiertelnych?

Bezmyślność projektantów. Upchnęli górską rzeczkę, a w niektórych miejscach wielką rzekę – w rurę. Więc podczas ostrej burzy rura się zapchała i porozsadzała okolicę. Tym bardziej, że to rzeczka spływająca z gór, zbierająca cała wodę z okolicy. Szczyt głupoty! Poza tym jest też problem lokalizacji ZOO i schroniska dla psów. Nie powinny być w tym miejscu. Woda kompletnie zmiotła schronisko.

Mam jeszcze jedną uwagę. Teraz najważniejszy test dla lokalnej społeczności to kolejne dni, tygodnie i miesiące. Bo teraz jest pospolite ruszenie. Pytanie czy wystarczy energii na pomoc kiedy już emocje opadną. Ale patrząc na to co się tu dzieje, wierzę, że wystarczy.

Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 czerwca 2015 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech uważą na tygrysy i lwy...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!