sobota, 21 października 2017 r.

Kraj Świat

Lublinianka zamordowana w Chorwacji. Najpierw pobita, potem wrzucona do morza

Dodano: 7 września 2017, 16:53

Jest akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 39-letniej lublinianki, Magdaleny A. Kobieta zginęła w Chorwacji. Jej partner Paweł P. zadał jej kilkanaście ciosów i wyrzucił za burtę łodzi – dowodzą śledczy.

Chorwacka prokuratura skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko Pawłowi P. – informuje portal jutarnji.hr. 52-latek odpowie za zabójstwo swojej partnerki, 38-letniej Magdaleny A. Śledczy ustalili, że mężczyzna zadał jej przynajmniej 14 ciosów w głowę inne części ciała. Kobieta doznała m.in. obrażeń mózgu. Po ataku Paweł P. wrzucił ranną kobietę do morza.

Do tragedii doszło 6 czerwca. Para spędzała razem wakacje. Mniej więcej godzinę po opuszczeniu przystani niemiecka załoga podjęła z morza wyczerpanego Pawła P. Mężczyzna powiedział, że był na łodzi z przyjaciółką, ale nie wie, co się z nią stało. 52-latek wydawał się być w szoku – relacjonują chorwackie media. Niemcy odstawili Pawła P. na brzeg. Wezwano policję. Oczekując na mundurowych Paweł P. miał być agresywny, pił alkohol i zaczepiał ludzi – donoszą miejscowe media.

Policjanci szybko rozpoczęli poszukiwania 38-latki. Dopiero po pewnym czasie jej partner określił miejsce, w którym miała zaginąć. Pilot samolotu poszukiwawczego zauważył tam później jej ciało, unoszące się na wodzie.

Kiedy wyłowiono zwłoki okazało się, że Magdalena A. doznała licznych obrażeń. Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci było utonięcie.

Paweł P. został zatrzymany. Niespełna dwa dni po zdarzeniu został przesłuchany przed miejscowym sądem.

– Mój klient wyjaśnił, że śmierć 38-latki była wynikiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności – powiedział Milan Petric, adwokat Polaka, w rozmowie z portalem zadarski.hr. – Wskazał ciężki stan zdrowia swojej partnerki. Mój klient nie czuje się winny.

Według Pawła P., jego dziewczyna zmagała się z chorobą psychiczną. Mężczyzna twierdził, że Magdalena A. wzięła zbyt dużą dawkę leków i wpadła do wody. Paweł P. przekonywał śledczych, że próbował wyłowić kobietę, ale mu się to nie udało.

Wersja wydarzeń przedstawiona przez 52-latka od początku była dla śledczych niewiarygodna. Przemawiały za tym przede wszystkim liczne rany na ciele kobiety. Dowodziły one, że Magdalena A. została brutalnie zaatakowana.

Chorwacki sędzia również nie uwierzył w historię Pawła P. 52-latek trafił do aresztu, gdzie przebywa do tej pory. Z relacji chorwackich mediów wynika, że Paweł P. nie wyjdzie z celi przynajmniej do końca procesu.

Paweł P. jest doskonale znany polskim policjantom. To przedsiębiorca z Lublina, z bogatą kryminalną przeszłością. Miał m.in. popełniać oszustwa na dużą skalę jako szef grupy przestępczej, która m.in. przemycała luksusowe auta z zachodu. Był oskarżany o wyłudzenia i zastraszanie świadków. Jego fałszywe zeznania przesądziły również o złamaniu kariery Władysława Szczeklika, komendanta bialskiej policji. Zarzucono mu współpracę z przestępcami. Kluczowym świadkiem w sprawie był właśnie Paweł P., który po pewnym czasie wycofał swoje zeznania.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 września 2017 o 19:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WSI rulez!
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2017 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ach Ci straszni uchodźcy... Polak by czegoś takiego nie zrobił.... a nie czekaj.....
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2017 o 07:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w zrzucie lokalnej gazety pełne nazwiska
Rozwiń
Gość
Gość (7 września 2017 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Paweł P. to uchodzca z Konga, ktory przybyl do Chorwacji po tym jak dostal sie na tratwie na Lampeduze. Szach mat wy lewackie zwierzeta. Chrowacja tylko dla Chorwatow.
Rozwiń
Gość
Gość (7 września 2017 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co za bzdury panie autor, areszt?! dno i 5 metrow mulu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!