poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraj Świat

Mateusz Jagielski: Łowca gwiazd z Sandomierza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2010, 17:19

Jeździ trzystukonnym, wypasionym bmw. Ma sprzęt fotograficzny warty tyle, co mieszkanie w bloku. Zna adresy wszystkich ważniejszych polskich gwiazd. Opłaca dziesiątki informatorów. Jest wszędzie tam, gdzie celebryci. Mateusz Jagielski, paparazzi z Sandomierza

Ma 22 lata. W zawodzie fotoreportera pracuje od 3 lat. Kilka lat temu na stałe osiedlił się w Warszawie. Wstaje o godzinie 5 i wraca do domu późną nocą, a czasami wcale.

Czasy dzieciństwa spędził w Sandomierzu. Po szkole średniej wyjechał do Warszawy na studia, ale praca okazała się ważniejsza. Znalazł ją w jednym z największych europejskich wydawnictw z oddziałem w Polsce.

Szybko stał się postrachem celebrytów. Gwiazdy go nie znoszą.

Mateusz tłumaczy, że celebryci chcą być postrzegani jako idealni, a nie zawsze im to wychodzi. – Paparazzi robią zdjęcia aktorów sikających pod murem albo śpiących na ławce, a potem prasa kolorowa pokazuje ich takich, jakimi są naprawdę – mówi fotoreporter.

Według niego, prawdziwymi wzorami dobrego zachowania są "stare” gwiazdy, które zbudowały markę nie na lanserskich imprezach, w nocnych klubach, lecz ciężką, kilkunastoletnią pracą.

Jagielski zalicza siebie do ścisłej czołówki paparazzi. Kto do niej należy? Ci, którzy fotografują od rana do wieczora, przez siedem dni w tygodniu. W kraju jest ich około piętnastu. To zawód dla młodych. Są z tego pieniądze, ale trzeba się zaangażować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!