czwartek, 25 maja 2017 r.

Kraj Świat

Mężczyzna stracił przytomność koło przychodni. Lekarz nie wyszedł pomóc

Dodano: 31 stycznia 2017, 08:14

W ubiegłym tygodniu w Bierzwniku w woj. zachodniopomorskim doszło do tragedii.

Mężczyzna zemdlał w okolicy przychodni. Na ratunek ruszyli przechodnie, którzy prosili o pomoc dyżurującego lekarza. Ten jednak odmówił. Miał powiedzieć, że pracuje tylko wewnątrz przychodni. Mimo reanimacji, nieprzytomnego mężczyzny nie udało się uratować.

Prokuratura bada sprawę nieudzielenia pomocy. Jak poinformowała rzeczniczka szczecińskiej prokuratury Małgorzata Wojciechowicz, nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów.

Czytaj więcej o: prokuratura zdrowie lekarz
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 lutego 2017 o 16:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze: prawo nie zezwala na opuszczenie miejsca pracy. Po drugie: gdyby wyszedł, a w tym czasie ktoś wymagał pilnej pomocy w przychodni, krzyczelibyście, że pacjent umierał, a konował na spacer sobie poszedł. Nikt nie może być w dwóch miejscach na raz. Po trzecie: od pomocy na ulicy są odpowiednie zespoły medyczne. Po czwarte: zamiast latać po doktora, świadkowie powinni udzielić pierwszej pomocy (tego nakazuje prawo) i wezwać pomoc profesjonalną. Świadkowie za nieudzielenie pomocy (a pewnie tak było skoro latali po przychodni), powinni zostać oskarżeni.
Rozwiń
Gość
Gość (3 lutego 2017 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie pomógł bo miał podpisaną klauzulę sumienia ?
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2017 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
weterynarz by ratował
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2017 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przypomniała mi się scena z filmu "Bogowie"... i Religa otwierający ubeka przed SORem.
Rozwiń
zaniepokojony
zaniepokojony (2 lutego 2017 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ty za czyje pieniądze wykształciłeś się? Jakoś nie widać spłacania długu społeczeństwu w innych zawodach (np. urzędnicy), ale od medyków, lekarzy to wymaga się. Odpowiedz na pytanie co by było gdyby do przychodni przyszedł ktoś Tobie bliski, kto wymaga pilnego działania a lekarza nie ma bo poszedł w tym czasie ratować kogoś poza murami przychodni - oburzenie że opuścił miejsce pracy? Przysięga Hiporkratesa przysięgą, ale w Państwie Prawa należy tą sytuację uregulować.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24