wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Nie wiedział, że ukradł auto

Dodano: 18 lutego 2009, 17:39

Przez kilka dni jeździł daewo tico, które nieświadomie ukradł mieszkance innej miejscowości spod szpitala w Bełchatowie - informuje portal tvn24.pl.

Zrozpaczona właścicielka auta zawiadomiła policję. Po kilku dniach wyjaśniło się, że identyczne tico 60-latka stało przez ten czas pod szpitalem, a mężczyzna po prostu się pomylił, bo... kluczyki pasowały.

60-latek podbełchatowskiego Zelowa (łódzkie) wyszedł z bełchatowskiego szpitala, wyjął z kieszeni kluczyki, bez problemów wsiadł do zielonego tico i pojechał do domu. Po kilku dniach zapukała do niego policja. Mężczyzna mocno się zdziwił, gdy okazało się, że jest sprawcą kradzieży. W dniu, w którym wychodził ze szpitala, 25-letnia kobieta zgłosiła policji kradzież identycznego zielonego daewo ze szpitalnego parkingu.

60-latek nie wierzył w insynuacje policjantów i wraz z nimi pojechał do warsztatu, do którego oddał auto bo... stacyjka mu się zacinała. W warsztacie okazało się, że mechanik nie zdążył jeszcze wymienić "szwankującej” części, a po otwarciu bagażnika auta starszy pan stwierdził zdziwiony: O! Ktoś mi gaz założył.

Wtedy jednak dotarło do niego, że policjanci mają rację, a daewo nie jest jego własnością.

60-latek musiał się pofatygować z powrotem do Bełchatowa, gdzie na przyszpitalnym parkingu, zasypane śniegiem stało jego auto. Policjanci rozwiązali sprawę właśnie dzięki wizycie na miejscu "kradzieży”. Zaintrygował ich wpis w protokole zgłoszenia kradzieży, o stojącym dwa miejsca dalej podobnym zielonym tico. Widząc stojące i ewidentnie nieużywane od kilku dni, identyczne auto, jak to którego mieli szukać, postanowili skontaktować się z właścicielem. "Maluszki” daewo do swoich prawowitych właścicieli a stróże prawa "umorzyli postępowanie przed wszczęciem”.
Tw, tvn24.pl
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!