środa, 13 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Nie żyje Barbara Piasecka-Johnson, dziedziczka fortuny i miliarderka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 kwietnia 2013, 08:25

W wieku lat 76 zmarła w poniedziałek Barbara Piasecka-Johnson kolekcjonerka dzieł sztuki, filantropka i jedna z najbogatszych kobiet świata - przymierzała się nawet do kupna Stoczni Gdańskiej.

Ostatnio mieszkała w Monaco.

Informację o śmierci wdowy po współwłaścicielu koncernu farmaceutycznego Johnson & Johnson, J. Sewardzie Johnsonie potwierdziła mająca swoją siedzibę w USA jej firma BPJ Holdings.

Urodzona w 1937 r. Barbara Piasecka ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim. W 1968 r. w wieku 34 lat przyjechała do USA i znalazła pracę jako pokojówka w rezydencji Johnsona w New Jersey. O 42 lata starszy szef J&J zakochał się w niej, rozwiódł się ze swoją drugą żoną i poślubił Barbarę.

Po jego śmierci w 1983 r. doszło do sporu o spadek wartości 500 milionów dolarów między Piasecką-Johnson a dziećmi Johnsona z jego poprzednich małżeństw. Zakończył się on ugodą, na podstawie której wdowa po szefie J&J odziedziczyła 350 mln dolarów.

Inwestując na rynku finansowym i w dzieła sztuki Piasecka Johnson pomnożyła swój majątek, który szacowano ostatnio na 3,6 miliarda dolarów. W ub. miesiącu znalazła się na liście 50 najzamożniejszych kobiet na świecie ogłoszonej przez tygodnik "Forbes”.

Po obaleniu komunizmu w Polsce Piasecka-Johnson proponowała kupno bankrutującej wtedy Stoczni Gdańskiej, historycznej kolebki Solidarności. Spotykała się w tej sprawie i rozmawiała z Lechem Wałęsą. Strony nie doszły jednak do porozumienia. Jak pisał wówczas "New York Times Magazine”, cena, jaką oferowała pani Johnson, była - zdaniem właścicieli stoczni - o wiele za niska.

Barbara Piasecka Johnson prowadziła również fundację charytatywną swego imienia, która przyznawała stypendia Polakom studiującym w USA i realizowała inne inwestycje w Polsce.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!