sobota, 18 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Niemcy przeprosili za "polski obóz koncentracyjny"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 listopada 2008, 16:20

Mimo to byli więźniowie obozu na Majdanku są oburzeni publikacją w niemieckim dzienniku. A polski rząd grozi wydawcy gazety procesem.

Informacja o kontrowersyjnym artykule w opiniotwórczym "Die Welt” obiegła dziś polskie media. Dziennikarka Miriam von Hollstein wspomina w tekście o grupie uczniów, która zrobiła sobie zdjęcie podczas wizyty w "dawnym polskim obozie koncentracyjnym Majdanek”.

Zapytaliśmy o artykuł redakcję "Die Welt”. Odpowiedź przyszła z Niemiec przed południem. - Użyte sformułowanie było błędne i nie do zaakceptowania - napisał Olivier Michalsky, zastępca redaktora naczelnego. - Za błąd przepraszamy - dodał.

Po południu redakcja wprowadziła w internetowej wersji artykułu korektę. Wycięto przymiotnik "polskich”, a pod tekstem wyjaśniono, że obóz na Majdanku był niemiecki.

Niemieckie media nie poruszają tego tematu. - Śledzę wszystkie informacje, ale żadna stacja o tym nie wspomina - mówi Uwe Stelzig z Berlina. - Wiedza Niemców o obozach koncentracyjnych jest niewielka.

- Coś okropnego! Jak oni mogą tak mówić? - mówi oburzona Ewa Walecka-Kozłowska. - Ludzie, którzy to napisali, nie mają pojęcia o Majdanku. Ja byłam tam przez rok i cztery miesiące. Do dzisiaj mi się to śni.

Walecka-Kozłowska zapowiada, że może przed każdym trybunałem, powiedzieć kto naprawdę zabijał na Majdanku. - To byli Niemcy - podkreśla.

Publikacja oburzyła też polskie władze. - Sprawcy przerzucają odpowiedzialność na ofiary - mówił wczoraj w radiu TOK FM wiceminister spraw zagranicznych Ryszard Schnepf.

Jego zdaniem potrzebna jest "bardziej zdecydowana akcja”. - Mam na myśli wytoczenie poważnego procesu sądowego na dużą skalę, za duże pieniądze, takiej gazecie. Tak, by odbiło się to echem w prasie światowej - wyjaśnia minister.

- Rozmawiałem już na ten temat z premierem Donaldem Tuskiem i szefem MSZ Radosławem Sikorskim. Jesteśmy jednomyślni.

- Moim zdaniem ten artykuł nie miał charakteru prowokacji. A sformułowanie "polski obóz” było raczej efektem ignorancji autorki i niechlujstwa redakcji - komentuje Grzegorz Plewik, wicedyrektor Muzeum na Majdanku.

(KRIS)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!