poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Po Lublinie również Warszawa chce mieć ulicę Jana Karskiego

  Edytuj ten wpis

Jan Karski, legendarny emisariusz Polski Podziemnej, który przekazał światu raport o zbrodni Holocaustu, będzie miał w końcu ulicę swego imienia w Warszawie.





Karski mieszkał w Warszawie i pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W stolicy działał w konspiracji i ze stolicy wyruszał w swe misje.

Historia uhonorowania Jana Karskiego ulicą w Warszawie wyłoniła się krótko po jego śmierci w 2000 roku. Planowano, że będzie patronował jednej z ważnych arterii w centrum, że zastąpi patrona z minionej epoki. Zwolennikiem tej idei był ówczesny prezydent miasta Marcin Święcicki.

Z kolei późniejszy prezydent Warszawy Lech Kaczyński uważał, iż należy poczekać, aż minie odpowiednia liczba lat od śmierci bohatera. Tak czy inaczej, radni nie byli w stanie wypracować konsensusu dla decyzji honorującej Jana Karskiego.

Wiele wskazuje, że pomyślny finał jednak nadchodzi. Jak nas informuje Simona Kowalewska, odpowiadająca w Urzędzie Miasta Warszawy za kwestie nazewnictwa ulic, jest pomysł, aby imieniem bohatera nazwać część trasy komunikacyjnej w okolicy lotniska na Okęciu, między dwoma kolejnymi rondami. Potem trasa miałaby już imię innego polskiego Amerykanina... pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.

– Rozumiem, że to może stanowić pewien problem – mówi Simona Kowalewska. – Zważywszy, że Jan Karski pozostawał umiarkowany w ocenach czynów Ryszarda Kuklińskiego i takie ich „sąsiedztwo” niektórzy mogą uznać za chichot historii. Takie głosy już otrzymujemy.

W rzeczy samej, profesor Karski nie nazywał pułkownika Kuklińskiego bohaterem narodowym, przy pełnym docenianiu tego, co zrobił dla upadku PRL-owskiego systemu. Zachował stanowisko podobne do tego, jakie reprezentowali m.in. dwaj kolejni prezydenci III RP, Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski.

Na razie warszawski Ratusz ma koncepcję. By stała się ona rzeczywistością, wymagana jest stosowna uchwała Rady Miejskiej. – Wszystkie uwagi w tej sprawie skrupulatnie zbieramy i przekażemy radnym – mówi Simona Kowalewska. – Zamierzamy także sami zasięgnąć opinii, w tym Towarzystwa Jana Karskiego, złożonego z wielu jego przyjaciół.

Oczywiście fakt, że Warszawa wreszcie bierze się do upamiętnienia Jana Karskiego jest dobrą wiadomością. Nie jest nią jednak pomysł, aby był to peryferyjny odcinek arterii komunikacyjnej, a nie ulica w śródmieściu.

Nie od rzeczy wydaje się zatem apel do przewodniczącej Rady Miejskiej Ewy Malinowskiej-Grupińskiej o pochylenie się nad wcześniejszą koncepcją przemianowania którejś z już istniejących ulic warszawskich na ulicę Jana Karskiego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!