poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraj Świat

Pociąg z Lublina do Szczecina śmiertelnie potrącił pieszą

Dodano: 19 września 2016, 11:09
Autor: drs

O trzy godziny opóźniony jest pociąg TLK Gałczyński, który tuż przed godz. 5 rano wyjechał z Lublina do Szczecina. W Rembertowie (woj. mazowieckie) śmiertelnie potrącił 58-letnią kobietę.

Do wypadku doszło około godziny 7 rano. – Kobieta weszła na tory w miejscu niedozwolonym, poniosła śmierć na miejscu – mówi Joanna Węgrzyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII. – Wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia. Zwłoki zostały już zabrane.

Pociąg na trzy godziny został unieruchomiony, bo nie mógł odjechać przed zakończeniem czynności prowadzonych przez policję i prokuraturę. Opóźniony skład wyjechał już z Warszawy, o godz. 11.05 zbliżał się już do Łowicza.

Zdarzenie miało duży wpływ na punktualność stołecznych pociągów podmiejskich. Późniejszy pociąg z Lublina, ten z godz. 6, miał już tylko 10 minut opóźnienia. A dalekobieżny pociąg z godz. 7.56 był w Warszawie spóźniony o 25 minut.

Czytaj więcej o: wypadek pociąg kolej
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 września 2016 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pieszy nie moze miec pierwszenstwa na torach. To co, pociag ma sie zatrzymywac jak pieszy chce przejsc i to jeszcze w niedozwolonym miejscu? Przeciez to pozbawione sensu.
Rozwiń
Gość
Gość (19 września 2016 o 14:41) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
uważam że pieszy powinien mieć bezwzględne pierwszeństwo na torach. tak samo jak jest na przejściu dla pieszych na naszych ulicach.
Rozwiń
Gość
Gość (19 września 2016 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wlazła pod pociąg, a nie pociąg potrącił pieszą, nie wyszedł z torów i ją nie przejechał. Trochę logiki . Studia za kury ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!