piątek, 15 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

"Polak” Radoński idzie jak burza po prezydenturę Wenezueli

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2012, 15:09

Henrigue Capriles Radonski dociera w swej kampanii do najdalszych zakątków Wenezueli. (CaprilesRadon
Henrigue Capriles Radonski dociera w swej kampanii do najdalszych zakątków Wenezueli. (CaprilesRadon

Pisaliśmy o nim niedawno. Henrique Capriles Radonski, 39-letni gubernator wenezuelskiej prowincji Miranda idzie na prezydenta Wenezueli.

WIDEO

Radońscy przez Francję wyemigrowali w 1947 roku do Wenezueli i osiedli w Caracas. Na szczęście tam można było mieć kina. Powoli powstała sieć Circuit Radonski obejmująca cały kraj. Rodzina stała się zamożna.

Córka Andrzeja i Lili, Monika Krystyna Radońska (rocznik: 1950) poślubiła Henrique Caprilesa, wywodzącego się z bogatej rodziny właścicieli mediów, sieci sklepowych i osiedli mieszkaniowych. W 1972 roku urodził im się syn – Henrique Capriles Radonski. Otrzymał staranne wykształcenie prawnicze w najlepszych katolickich uniwersytetach wenezuelskich, potem w Holandii, Włoszech oraz na prestiżowym Columbia University w Nowym Jorku.

Tak przygotowany rozpoczął błyskotliwą karierę polityczną. Mając 23 lata został najmłodszym w historii kraju deputowanym do parlamentu. Potem wybrano go na burmistrza Baruty, miasta satelickiego stolicy Caracas. Następnie wygrał wybory na gubernatora najludniejszej prowincji wenezuelskiej Miranda.

Dostrzegając zagrożenie ze strony młodego, ambitnego i wykształconego polityka, "władca” kraju Hugo Chavez postanowił go wsadzić do więzienia. Sfingował proces o rzekomy terroryzm Radońskiego, który stojąc na czele demonstracji przeciwko łamaniu praw człowieka na Kubie, blokował przez tydzień ambasadę tego kraju w Caracas. Po dwóch latach procesu i przesiedzenia 120 dnia za kratami, Henrique Capriles Radonski wyszedł na wolność.

W czasie procesu był opisywany przez reżim chavezowski, jako... syjonista, polski faszysta, agent watykański. Miało to związek zarówno z żydowskim pochodzeniem części rodziny, jak też nie ukrywany podziwem Radońskiego dla papieża-Polaka Jana Pawła II i Lecha Wałęsy (któremu Chavez notorycznie odmawia wizy na przyjazd do Wenezueli).

"El Polaco” zmierza po władzę pod hasłem "Hay Un Camino” co znaczy "jest wyjście”. Oczywiście wyjście z tego, co Wenezueli zafundował marionetkowy tyran-populista Chavez. W niezmiernie bogatym państwie naftowym, jakim jest Wenezuela, kwitnie księżycowa gospodarka "socjalistyczna”, rozdawnictwo przywilejów członkom partii chevezistowskiej oraz paranoiczna obawa przez "zachodnim spiskiem” oraz wcieleniem diabła – Stanami Zjednoczonymi. Obszary nędzy poszerzają się, a młodzi Wenezuelczycy tęsknią za normalnym światem.

Ludzie zaczynają wierzyć, że odmianę może im przynieść Henrique Capriles Radonski. Musi jednak pokonać 7 października Hugo Chaveza. Ten oczywiście władzy nie zamierza oddawać i bronić jej do samego końca. Wielu komentatorów politycznych uważa, że aby powstrzymać "Polaka” nie cofnie się przed niczym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!