poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Ponad pięć milionów złotych, czyli astronomiczny rachunek za prąd

  Edytuj ten wpis

5 208 000 zł. Taki rachunek za prąd dostał Janusz Klupsch. – Przez ten rachunek omal zawału nie dostałem. Nie można zwalać winy na maszyny i system informatyczny. To ludzie spisują liczniki, wprowadzają dane do komputera i na koniec wkładają faktury do kopert.

Janusz Klupsch jest właścicielem gospodarstwa rolnego w Pniewie pod Międzyrzeczem. Płaci spore rachunki za energię elektryczną. Już się do tego przyzwyczaił.

Wysokość ostatniego przyprawiła go jednak o ostry ból głowy. Za okres od 28 lipca do 24 września miał zapłacić ponad 5 mln. 208 tys. zł!

W jego gospodarstwie jest kilka liczników. Z faktury przysłanej mu ostatnio przez spółkę Enea wynikało, że tylko jeden z nich nabił prawie 10 mln kilowatów prądu!

– Nie spałem całą noc. Główkowałem, jak to możliwe, żeby jeden agregat mógł zużyć tyle prądu, co całe miasto.

Rolnik załatwiał ważne interesy w Zielonej Górze, kiedy zadzwoniła do niego żona Elżbieta. Łamiącym się głosem powiedziała mu o fakturze za energię elektryczną.

Wsiadł do samochodu i natychmiast ruszył w kierunku Międzyrzecza. Przedtem wziął silne leki, gdyż nagły skok ciśnienia skończył się potworną migreną. Kiedy przyjechał do domu było za późno, żeby wyjaśnić sprawę. – To była nasza najgorsza noc w życiu.

– To pomyłka. Faktury są wystawiane automatycznie – tłumaczy Paweł Oboda, rzecznik Enei z Poznania. – Niekiedy zdarzają się takie błędy. Ale o tak dużym jeszcze nie słyszałem, choć pracuję tutaj jedenaście lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!