czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Pożar cystern w Białymstoku ugaszony

Dodano: 8 listopada 2010, 16:36
Autor: Oprac. (am)

Spaliło się 17 wagonów, dwie lokomotywy i nastawnia – to bilans ogromnego pożaru, jaki wybuchł dziś rano w Białymstoku. Gdyby strażakom nie udało się ugasić kilkunastu cystern wypełnionych paliwem, straty byłyby dużo większe.

Do zderzenia dwóch pociągów towarowych doszło przed godz. 6 rano w okolicy węzła kolejowego przy ul. Hetmańskiej w Białymstoku. Najechały na siebie dwa składy. Jeden składał się z 32 cystern z olejem napędowym i półproduktami do produkcji benzyny. Drugi przewoził gaz propan-butan i złom. Prawdopodobnie jeden z maszynistów zignorował czerwone światło. Sprawę bada prokuratura i komisja wypadkowa. Wyniki jej śledztwa mają być znane w przeciągu tygodnia.

Z uszkodzonych wagonów zaczął wyciekać olej, który natychmiast się zapalał. Tuż po zderzeniu eksplodowała jedna z cystern. Niecałe dwie godziny później wybuchła kolejna. W ogniu stanęło siedem wagonów i jeden budynek kolejowy. Zagrożone były inne wagony, także składy z gazem propan-butanem i z węglem stojące na sąsiednich torach. Z płomieniami walczyło 30 jednostek straży pożarnej. Ewakuowano też dwa budynki kolejowe znajdujące się w sąsiedztwie pożaru.

O godz. 9 komendant białostockiej straży poinformował, że ogień jest pod kontrolą. – Sytuacja jest już opanowana – zapewnił.

Mimo olbrzymiego zagrożenia, straty okazały się nie tak wielkie. Zapaliło się 17 cystern, z których każda zawierał po 60 ton paliwa. Dwie z nich wybuchły, a 15 udało się strażakom uratować. Oprócz wagonów spłonęły też dwie lokomotywy i nastawnia kolejowa. Nie było strat w ludziach. Lekko rani zostali dwaj maszyniści, ale wyszli już ze szpitala.

Pożar gasiło 160 strażaków z województw: podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego oraz lubelskiego (kompania z naszego województwa czekała by wkroczyć do akcji w Białej Podlaskiej).

– To jedna z najtrudniejszych sytuacji, z jaką mięliśmy do czynienia w ostatnich latach. Ze składu 32 cystern, 17 było objętych pożarem – stwierdził po południu gen. brygadier Wiesław Leśniakiewicz, komendant główny straży pożarnej.

To jednak nie koniec. Przed strażakami druga faza akcji ratowniczej. – Równie trudna i niebezpieczna – podkreślał komendant. – Wszystkie produkty ropopochodne, które zostały w uszkodzonych zbiornikach, trzeba opróżnić i wywieźć – tłumaczy.

Podlaskich strażaków plutonami chemicznymi wesprą jednostki z województwa mazowieckiego i lubelskiego.








Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!