niedziela, 22 października 2017 r.

Kraj Świat

Pożary w Rosji. Czy istnieje radioaktywne zagrożenie?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 sierpnia 2010, 13:38

Pożary lasów w Rosji dotarły do terenów skażonych przez katastrofę w Czarnobylu. – Jeśli tam zacznie się palić, powstanie realne niebezpieczeństwo radioaktywne – ostrzegają rosyjscy urzędnicy.

Trwające od kilku tygodni pożary objęły lasy z terenów skażonych wskutek katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 r.

– W obwodzie briańskim (graniczącym z Białorusią i Ukrainą – red.) są wciąż rejony ze skażeniem radioaktywnym po Czarnobylu – ostrzegł rosyjski minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Siergiej Szojgu. – W wypadku wybuchu pożarów lasów w tym regionie razem z produktami spalania mogą się unieść radionuklidy. Pojawi się wówczas nowa strefa skażenia.

Szojgu ujawnił, że w obwodzie briańskim doszło już do dwóch pożarów, które jednak zostały szybko ugaszone. Tymczasem agencja AFP podała, że pożary w znacznie większym stopniu objęły tereny skażone radioaktywnie.

Cytowany przez agencję urzędnik rosyjskich służb leśnych mówi, że istnieje mapa pożarów oraz mapa skażonych terenów. – Każdy potrafi skojarzyć te dwie rzeczy. Dlaczego więc temu wszystkiemu zaprzeczać – cytuje go agencja.

– Polsce nie zagrażają obecnie pyły znad objętej pożarami Rosji, a skażenie radioaktywne nie przekroczyło poziomów alarmowych – czytamy w specjalnym komunikacie polskiego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jak ocenili specjaliści z IMiGW, pyły znad Rosji w najbliższych dniach nie dotrą nad obszar Polski.

Z kolei szef Centrum Zarządzania Kryzysowego lubelskiego wojewody podkreśla, że gdyby istniało realne zagrożenie radioaktywne z terenów skażonych przez katastrofę w Czarnobylu, polskie służby na pewno byłyby o tym powiadamiane. – Tymczasem nie mamy żadnych informacji na ten temat. Co wskazuje na to, że zagrożenia nie ma – zaznacza Włodzimierz Stańczyk.

– Ja w takich sprawach już nikomu nie wierzę – mówi z kolei Janina Słowik, emerytka z Lublina, która pamięta katastrofę w Czarnobylu. – Wtedy też mówili, że nie ma żadnego zagrożenia. A potem nagle się okazało, że jednak jest. Pożyjemy, zobaczymy…

– Nie widzę w tej chwili żadnego zagrożenia dla mieszkańców naszego regionu – uspokaja Włodzimierz Stańczyk. – Przez cały czas monitorujemy poziom radioaktywności za pomocą specjalnych bramek, które są ustawione na granicy państwa i w lubelskim Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. W żadnym z tych punktów nie ma wzrostu parametrów, które wskazywałyby na jakiekolwiek zagrożenie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!