czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Prezydent Komorowski interweniuje w sprawie medalu dla Jana Karskiego

Dodano: 5 listopada 2012, 19:25

Jan Karski  wita w swoim gabinecie  w Muzeum Miasta Łodzi dyrektora tej placówki Ryszarda Czubaczyńs
Jan Karski wita w swoim gabinecie w Muzeum Miasta Łodzi dyrektora tej placówki Ryszarda Czubaczyńs

Prezydent RP oczekuje wyjaśnień szefa MSZ w sprawie amerykańskiego Medalu Wolności dla Jana Karskiego.

Rodzina legendarnego emisariusza Jana Karskiego zbulwersowana niepoinformowaniem jej o przyznaniu bohaterowi amerykańskiego medalu, brakiem zaproszenia na uroczystość pośmiertnego wręczenia oraz następnie zagospodarowaniem odznaczenia we własnym zakresie przez MSZ, napisała w tej sprawie do Bronisława Komorowskiego. Jest już odpowiedź.

Mówi dr Wiesława Kozielewska-Trzaska, córka chrzestna i bratanica Jana Karskiego:

- Na mój list w imieniu rodziny odpowiedział pan Jacek Michałowski, dyrektor Kancelarii Prezydenta RP. Przekazał podziękowanie w imieniu pana Bronisława Komorowskiego, który uważnie zapoznał się z treścią oraz zwrócił do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o wyjaśnienia i zajęcie stanowiska.

Przekazał nam najlepsze pozdrowienia i życzenia. Trzy dni później otrzymałam także prezydenckie zaproszenie na uroczystości 11 Listopada.

Nie ukrywam, jestem mile zaskoczona tempem i trybem reakcji, po tym jak na list do premiera Donalda Tuska z dnia 13 czerwca br. nigdy odpowiedzi nie otrzymałam. Oczywiście będziemy oczekiwać na dalszy rozwój wydarzeń.

Jakkolwiek autorka listu nie chce mówić o jego treści, wiadomo, że jest ona podobna do tego, co pisała do szefa polskiego rządu. Wskazywała w nim na pominięcie rodziny Jana Karskiego w sprawie medalu.

Dowiedziała się o odznaczeniu i o tym, kto będzie je w imieniu Jana Karskiego odbierał z... telewizji. Dodatkowo oburzenie wzmógł komentarz w TVN 24, że po medal leci Adam Rotfeld, bo Jan Karski "nie pozostawił żadnej rodziny”.

Dowiedziawszy się z mediów, że aktualnie amerykański Prezydencki Medal Wolności zdobi wejście do sali konferencyjnej w MSZ, ciesząc oczy i poprawiając samopoczucie urzędników, rodzina przypomina, że jego miejsce jest w Gabinecie Jana Karskiego, stałej ekspozycji Muzeum Miasta Łodzi, której legendarny kurier za życia powierzył notarialnym aktem darowizny swoje najcenniejsze memorabilia i odznaczenia z Orderem Orła Białego i Medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata włącznie.

Nie ma wątpliwości, że tam też trafiłoby i to amerykańskie odznaczenie, gdyby Jan Karski otrzymał je za życia. Tego domaga się rodzina. O to występowała także prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Córka chrzestna bohatera Polski, Stanów Zjednoczonych i Izraela nie kryje zdumienia faktem, że w kwestii lokalizacji medalu "rozważane są” inne opcje. Np. Muzeum Historii Polski lub Muzeum II Wojny Światowej. Obu w organizacji lub budowie z terminami otwarcia na około 2015 rok, jak dobrze pójdzie.

Uważa, że MSZ w ogóle nie posiada tytułu prawnego do przetrzymywania odznaczenia, ani tym bardziej decydowania o nim. Jest to domena ustawowych spadkobierców.

- Chcemy, aby zwrócić medal Polakom. Wszystkim Polakom, którzy mogliby go oglądać i w miejscu, jakie Jan Karski wyznaczył na swój ostatni ziemski adres. Jest nim Jego gabinet w Muzeum Miasta Łodzi.

Rodzina nie chce medalu dla siebie. Nie chcemy wieszać go sobie na ścianie i pozować przy nim do zdjęć. Nie spoczniemy jednak nim nie trafi na swoje miejsce – mówi dr Kozielewska-Trzaska.

Ciekawe co Radosław Sikorski odpowie Bronisławowi Komorowskiemu, a ten Wiesławie Kozielewskiej-Trzasce. Prace nad odpowiedzią są podobno w toku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!