wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Profesor Michael Szporer nie żyje

Dodano: 4 maja 2016, 12:28

Profesor Michael Szporer, wielki Polak i Amerykanin w jednym. Fot. Waldemar Piasecki
Profesor Michael Szporer, wielki Polak i Amerykanin w jednym. Fot. Waldemar Piasecki

Smutna wiadomość nadeszła z Waszyngtonu. W wieku 69 lat zmarł profesor Michael Mieczysław Szporer, wykładowca nauk politycznych i dziennikarstwa University of Maryland. Wykładał też na UMCS.

Pochodził z warszawskiej rodziny inteligenckiej. Jego oboje rodzice przeżyli sowieckie łagry i obozy hitlerowskie. Jego ojciec, za namową swego przyjaciela znanego dyplomaty Adama Rapackiego, wstąpił do służby zagranicznej. Pracował w latach 60. w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie.

Po otwartym proteście przeciwko polityce PRL wystąpił z MSZ i zwrócił się o azyl polityczny w USA. Władza komunistyczna odpowiedziała skazaniem go na karę śmierci za zdradę narodową.

Po pozostaniu w Ameryce, Michael Szporer ukończył w Nowym Jorku szkołę średnią i Hunter College. Następnie studia z literatury na Indiana University i podjął pracę nauczyciela akademickiego. Tam też na początku 1980 roku obronił doktorat.

Następnie, dzięki stypendium Fundacji Fulbrighta, został wykładowcą literatury amerykańskiej na paryskiej Sorbonie. Pracował także na uniwersytecie w Belgradzie, gdzie oprócz wkładów zajmował się przekładami na angielski poezji macedońskiej.

Przygotował jej antologię w języku angielskim. Następnie wykładał na uniwersytecie w Wilnie. Był świadkiem rozpadu imperium sowieckiego i walk o niepodległość na Litwie. Przyjaźnił się z liderami litewskiej opozycji, w tym Vitautasem Landsbergisem. Napisał wówczas powieść „Ksiądz z Kowna”, świadectwo tamtego czasu.

Od początku ruchu solidarnościowego w Polsce pozostawał związany z jego przywódcami reprezentującymi często zantagonizowane ze sobą opcje i wizje. Urodzonemu w lutym 1982 roku synowi nadał imię Lech w geście solidarności z internowanym przywódcą „Solidarności” Lechem Wałęsą.

Kolejnym etapem kariery akademickiej Michaela Szporera stał się Ohio State University. Następnie otrzymał ofertę pracy naukowo-badawczej w Bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych i na University of Maryland.

Na prośbę kolejnego lidera ruchu związkowego, Mariana Krzaklewskiego, został ekspertem i reprezentantem NSZZ „Solidarność” w USA. Odpowiedzialnym m.in. za newralgiczne relacje z amerykańską centralą związkową AFL-CIO.

W Waszyngtonie Michael Szporer pozostawał pod wielkim wpływem profesora Jana Karskiego, którego uważał za swego mentora. Pod jego wpływem rozpoczął pracę na dziełem swego życia – monografią „Solidarność”, pokazującą historię narodzin tego ruchu i jego dalsze losy.

Książka jest zbiorem rozmów z czołowymi postaciami polskiej bezkrwawej rewolucji solidarnościowej, często potem ze sobą skonfliktowanymi, m.in. Lechem Wałęsą, Tadeuszem Mazowieckim, Jackiem Kuroniem, ale także Anną Walentynowicz, Andrzejem Gwiazdą, Krzysztofem Wyszkowskim czy Jackiem Merklem i Bogdanem Lisem.

Po ukazaniu się w USA, książka miała kilka wydań i jest podstawowym źródłem wiedzy o polskiej „Solidarności”. Jest dostępna we wszystkich najważniejszych bibliotekach publicznych i akademickich.

Innym rozdziałem aktywności publicznej profesora Szporera była amerykańska Rada i Fundacja Ofiar Komunizmu, zajmująca się dokumentowaniem historii prześladowań komunistycznych. Z jej inicjatywy w Waszyngtonie powstał pomnik ofiar komunizmu, który odsłaniał prezydent George W. Bush.

Po śmierci Jana Karskiego, Michael Szporer został członkiem Towarzystwa Jana Karskiego i jego reprezentantem w Waszyngtonie. W tej pozycji był najwierniejszym strażnikiem pamięci bohatera polsko-amerykańsko-żydowskiego. Zdecydowanie protestując przeciwko wszelkim próbom deprecjonowania pośmiertnie godności Jana Karskiego oraz instrumentalnym wykorzystywaniem i poniżaniem jego imienia oraz ignorowaniem i znieważaniem rodziny Kozielewskich, której najwybitniejszym przedstawicielem był Karski.

Profesor Michael Szporer do końca prowadził zajęcia akademickie na swojej uczelni. Jego studentami było wielu pracowników administracji rządowej i wojskowej. W systemie online uczestniczyli w nich m.in. oficerowie walczący w Afganistanie i Iraku. Niekiedy sesje łączności przerywane były ostrzałem wroga czy koniecznością ewakuacji w bezpieczniejsze miejsce.

Michael Szporer wykładał także, jako visiting professor na Wydziale Politologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Okazjonalnie także na wielu innych polskich uczelniach.

Był uważnym i mądrym komentatorem polskiego życia politycznego. Zdecydowana większość jego prognoz się sprawdzała. M.in. w głośnym wywiadzie „Syndrom późnego Gierka” trafnie zdiagnozował nadchodzący kryzys w Platformie Obywatelskiej, przewidując utratę przez nią władzy w związku z dramatycznym oderwaniem się od rzeczywistości politycznej i elektoratu.

Krytykował również polską politykę ostatnich lat wobec Stanów Zjednoczonych. Także jej praktykę dyplomatyczną wyrażającą się w kierowaniu do Waszyngtonu, jako ambasadorów, osób przypadkowych, bez dogłębnej znajomości realiów Ameryki.

W końcu maja br. profesor Michael Szporer miał się udać do Polski, by dzielić się swoimi doświadczeniami. Już nie zdążył.

Odszedł człowiek bez wątpliwości – wybitny. Świetny naukowiec, błyskotliwy analityk, nieustający w przekonaniu, że najlepszą forma prowadzenia polityki jest dialog. Wielki Polak i Amerykanin w jednym. Będzie go brakować.

Zgodnie z Jego wolą, Michael Szporer zostanie pochowany w rodzinnym grobowcu w Legionowie pod Warszawą, u boku swojej matki.

Betseller Michaela Szporeara o Solidarności
Betseller Michaela Szporeara o Solidarności
Prof. Michael Szporer na grobie swego nauczyciela i mentora Profesora Jana Karskiego. Fot. Waldemar Piasecki
Prof. Michael Szporer na grobie swego nauczyciela i mentora Profesora Jana Karskiego. Fot. Waldemar Piasecki
Prezydent George W. Bush podczas odsłonięcia Pomnika Ofiar Komunizmu, którego pomysłodawcą był Prof. Michael Szporer
Prezydent George W. Bush podczas odsłonięcia Pomnika Ofiar Komunizmu, którego pomysłodawcą był Prof. Michael Szporer
Pomnik Ofiar Komunizmu w Waszyngtonie na zawsze będzie przypominał o swoim pomysłodawcy - Michaelu Mieczysławie Szporerze. Fot. Archiwum
Pomnik Ofiar Komunizmu w Waszyngtonie na zawsze będzie przypominał o swoim pomysłodawcy - Michaelu Mieczysławie Szporerze. Fot. Archiwum
Czytaj więcej o: Michael Szporer
Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 maja 2016 o 22:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
For many years, perhaps decades, the best source of news about Poland for non-Polish speakers in Washington who were interested in keeping abreast of Polish events was Michael's mailing list which would regularly bring to my inbox clippings and links to articles and commentary. I am forever grateful to him. I knew him as an email presence before I had the pleasure of getting acquainted in person. We shared interests in Solidarnosz during its years of struggle and then, after the victory of 1989 in the work of building a free, democratic Poland. And we also shared a friendship with and love for Jan Karski. Michael was a man of very good nature as well as of intellectual accomplishment. He shall be sorely missed in Washington.
Rozwiń
Gość
Gość (4 maja 2016 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
This is a very nice obituary. I knew Michael for many years. He was a kind, amiable, reliable, intelligent, and scrupulously honest person. He had long been overweight and out of shape, and he had been plagued by serious heart problems, which twice before nearly killed him. He managed to recover from those earlier near-death situations, but this time his heart finally gave out. I had countless conversations with him over the years, sometimes in English, sometimes in Polish, sometimes in both. Often I had a hard time ending the conversations (he was quite voluble and loved the give-and-take). Now I wish we could have one more conversation, one that would go on for a very long time.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!