sobota, 18 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Projekt HEART zamiast dyplomacji w sprawie restytucji zagrabionego mienia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 maja 2011, 17:42

Zdjęcie z tytułowej strony internetowej Projektu HEART<br />
 (Projekt HEART)
Zdjęcie z tytułowej strony internetowej Projektu HEART
(Projekt HEART)

Ruszył i nabiera rozpędu projekt, którego skrót układa się w słowo: HEART – serce. Pełna nazwa: Holocaust Era Asset Restitution Taskforce, czyli Grupa Zadaniowa Restytucji Mienia Okresu Holocaustu.






WIDEO

Jak dostrzega prestiżowy tygodnik żydowski "Forward”, posiadający oprócz wersji angielskiej także edycje jidysz i rosyjską, nowa strategia jest odwrotnością tego, co od lat lansowała polska dyplomacja, próbująca przekonać Izrael i środowiska żydowskie w świecie, że nagłaśnianie sprawy restytucji, "groźby” prawne czy – w czarnym scenariuszu – pozwy sądowe o zwrot zagrabionego mienia mogą szkodzić negocjacjom i rozwiązaniu problemu w drodze ustawodawczej.

Jednak po ostatnich komunikatach polskich oficjeli o wstrzymaniu prac nad ustawową o zadośćuczynieniu (której brak określa jako haniebny prezydent RP Bronisław Komorowski), widać, że ta droga nie rokuje dojścia do celu.

Projekt HEART zakłada program dwufazowy. Pierwsza to stworzenie bazy danych zawierającej roszczenia ocalałych ofiar Holocaustu i ich spadkobierców.

Druga – zawierającej wykaz całości mienia żydowskiego pozostawionego w Europie Wschodniej. Grupa planuje utworzenie biur w Waszyngtonie i Brukseli, gdy bazy danych będą kompletne.

Rozpoczyna się właśnie pierwsza faza, czyli budowanie bazy danych roszczeniowych. W tym celu HEART zainicjowało szeroką kampanię. Do organizacji żydowskich na całym świecie przekazane zostały pakiety informacyjne, a w największych mediach w Stanach Zjednoczonych (m.in. w New York Times, Washington Post, CNN, NBC) umieszczono reklamy akcji. Na nowojorskim Times Square co pół godziny wyświetlana jest na gigantycznym ekranie informująca o akcji wiadomość wideo.

Promocja finansowana jest przez anonimowego darczyńcę, o którym mówi się, że posiada bardzo bliskie osobiste i rodzinne doświadczenie ze zbrodnią hitlerowskiego ludobójstwa Żydów.

Sama akcja finansowa przez izraelskich podatników, stwarza także potencjalną możliwość złożenia ogromnej ilości pozwów przeciw rządom krajów, które nie chcą negocjować zadośćuczynienia czy zwrotu zagrabionego mienia ofiar Holokaustu.

Taki jednak scenariusz Bobby Brown uważa za ostateczność i nie jest przekonany, co do jego skuteczności. Pozew taki mógłby mieć znaczenie bardziej jako środek nacisku niż działanie zmierzające bezpośrednio do uzyskania odszkodowań.

– Zaczniemy pukać do drzwi – nie tylko rządów, ale także grup opozycyjnych i organizacji nieżydowskich – mówi Brown, dodając, że należy przede wszystkim uświadamiać skalę zjawiska i moralnego zła, jaki niesie.

Projektem HEART kieruje na bieżąco z siedziby głównej w Milwaukee w stanie Wisconsin jego dyrektor administracyjna Anya Verkhovskaya, znana m.in. ze współpracy ze Stevenem Spielbergiem w słynnym programie dokumentowania filmowego świadectwa ocalałych z Holocaustu, a także z walki z bankami szwajcarskimi.

Teraz koordynuje ona pracę całodobowego centrum informacji operującego w 17 językach, w tym polskim.

– Zainteresowanie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Reakcja jest niebywała. Nie nadążamy z wysyłaniem kwestionariuszy do osób zainteresowanych uczestnictwem w Projekcie HEART. Wysłaliśmy już ponad 40 tysięcy formularzy wniosków, a telefony dosłownie się urywają – mówi nam Anya Verkhovskaya.

Projekt HEART, poprzez fakt zdecydowanego poparcia rządu Izraela, który asygnuje nań 2,6 mln dolarów w ciągu trzech lat oraz nowa strategia operowania w sferze publicznej, a nie "cichej dyplomacji” może zapewne budzić pewne obawy ze strony od lat działających organizacji o charakterze restytucyjnym pod egidą Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO).

Jeden z jej działaczy pragnących zachować anonimowość mówi: "Jako osoby, który przeżyły Holocaust i znają polskie realia, preferowaliśmy negocjacje z polskimi władzami z ogromnym otwarciem na ich argumentację i próbami zrozumienia sytuacji.

Wielokrotnie otrzymywaliśmy zapewnienia i kolejne terminy ustawowych regulacji mających zapaść w Sejmie. Osobiście czynił to np. w lutym 2007 roku w Nowym Jorku premier Donald Tusk, zapewniając, że taka ustawa zostanie przyjęta do października tegoż roku.

Kiedy upadały kolejne terminy, a w końcu usłyszeliśmy, że prace nad ustawą zostają przerwane, poczuliśmy się po prostu przegrani (jeżeli nie wszyscy, to wielu z nas na pewno). Napotkaliśmy falę krytycyzmu. Z niego wyrasta m.in. aktualny projekt.

Jego liderami są ludzie powojennej, zdecydowanie mniej sentymentalnej niż nasza generacji. To będzie niewątpliwie znaczniej trudniejszy partner dialogu z władzami państw, których restytucja dotyczy, w tym oczywiście z polskimi.”

Rozmówca przypomina, że negocjacje, które mają na celu skłonić państwa Europy Wschodniej do przyjęcia prawnych regulacji restytucyjnych nabrały impetu po konferencji w Pradze w 2009 roku. Na spotkaniu wszystkie 46 państw uczestniczących uznało za słuszne zapewnienie odszkodowań za mienie żydowskie z czasów nazistowskich.

Nie osiągnięto jednak porozumienia, a prowadzone po konferencji negocjacje z Polską nie przyniosły żadnych rezultatów, a ich ostateczne fiasko ogłosił szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.

Projekt HEART znajdziemy po adresem: www.heartwebsite.org/default.aspx?cc=pl-PL
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!