sobota, 16 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Radom: Mąż bił ją przez blisko 50 lat. Ciągle wierzyła, że się zmieni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 listopada 2010, 11:08

78-latka z Radomia przez prawie 50 lat ukrywała straszną prawdę. Mąż bił ją i nie dawał jej jedzenia. W końcu odważyła się o tym powiedzieć.

Kobieta jest zamężna od 60 lat, wychowała dwoje dzieci, które żyją obecnie w innych regionach Polski. Utrzymuje się wraz z mężem z jego emerytury. Według niej żyją bardzo oszczędnie i wyliczana jest z każdego wydanego grosza.

Do Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Radomiu kobieta zgłosiła się przed kilkoma dniami prosząc o pomoc i schronienie.

- Kobieta miała opuchniętą wargę, zasinienie na twarzy. Uszkodzeniu uległa jej także proteza szczęki, z której wypadły dwa zęby. Obrażenie te zostały opisane przez lekarza po zrobieniu obdukcji. Z relacji poszkodowanej wynikało, że pobił ją 82-letni mąż – mówił nam Włodzimierz Wolski, dyrektor Ośrodka.

Kobieta została w hostelu ośrodka, sprawą zajęła się policja. - Mąż nigdy nie palił papierosów i nie pił alkoholu. Pierwszy raz uderzył mnie w twarz 47 lat temu, gdy byłam chora i poprosiłam go o upranie ubrań naszych dzieci. Potem byłam jeszcze bita wielokrotnie, mąż ograniczał mnie też w jedzeniu. Nie domagałam się ukarania go, bo żyłam w przeświadczeniu, że się zmieni – mówiła w rozmowie z nami kobieta.

Tym razem sprawa ma szansę zakończyć się w sądzie. Na razie kobieta wciąż mieszka w hostelu, a ze swojego mieszkania odważyła się zabrać jedynie najbardziej potrzebne rzeczy.

- Mąż nigdy mnie nie przepraszał i nie sadzę, by i teraz miało się coś zmienić. Wrócę do domu tylko wtedy, gdy nadzór nad nim obejmie policja – stwierdziła kobieta.

Zdaniem Włodzimierz Wolskiego, kobieta może liczyć ze strony ośrodka na wsparcie prawne, socjalne i psychologiczne, ale chcąc zaradzić swoim problemom z mężem sama musi wykazać się konsekwencją i doprowadzić do postawienia go przed sądem.

Źródło: echodnia.eu
Okrutną prawdę skrywała przez blisko 50 lat. W końcu zdecydowała się mówić...
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!