piątek, 23 lutego 2018 r.

Kraj Świat

Rośnie liczba rozwodów w Polsce. Ile par z Lublina się rozstaje?

Dodano: 13 listopada 2016, 13:11
Autor: Kurier PAP

W ubiegłym roku sądy orzekły prawomocnie 67,3 tys. rozwodów, czyli o 2 tys. więcej niż rok wcześniej - podał GUS. Najczęściej małżeństwa rozpadają się w Gorzowie Wlkp., Gdyni i Gdańsku.

Jak wynika z danych GUS w 2015 r. sądy orzekły prawomocnie 67,3 tys. rozwodów. Rok wcześniej 65,7 tys., a w 2010 r. 61,3 tys. Na 1000 nowo zawartych małżeństw w 2015 r. rozpadło się aż 356,4 (w 2014 r. - 349).

Spośród największych miast na czele tego niechlubnego rankingu znalazł się Gorzów Wielkopolski,  gdzie na 10 tys. mieszkańców przypada 28,1 rozwodów. Kolejne miejsca zajęły Gdynia (25,9 rozwodów na 10 tys. mieszkańców) i Gdańsk (25,5). Lublin jest w środku. 21,4 rozwodów na 10 tys. mieszkańców.

Statystycznie w 2015 r. najrzadziej rozwodzili się mieszkańcy Łodzi (15,7 rozwodów na 10 tys. mieszkańców), Tychów (17,4) oraz Rzeszowa (17,5).

Najczęstszym powodem rozpadu małżeństw były:

- niezgodność charakterów - 19,5 tys. rozwodów
- niedochowanie wierności małżeńskiej - 5,1 tys.
- nadużywanie alkoholu - 3,5 tys.
- dłuższa nieobecność - 1,3 tys.
- naganny stosunek do członków rodziny - 1 tys.
- nieporozumienia na tle finansowym - 882
- różnice światopoglądowe - 437
- niedobór seksualny - 190
- trudności mieszkaniowe - 87

Czytaj więcej o: Lublin rozwody
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 stycznia 2018 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli tylko ma ktoś taką możliwość, to zdecydowanie lepiej jest jakoś dogadać się z drugą osobą i spróbować uniknąć sprawy rozwodowej, albo przynajmniej nie utrudniać w jej zakończeniu. Czasami jednak nie wszystko jest takie proste i lepiej skorzystać z fachowej pomocy. Sam byłem w takiej sytuacji i sporo dała mi współpraca z panią adwokat Martą Olejnik-Hejne i kancelarią Umocowana. Póki co z głowy mam większość spraw związanych z rozwodem.
Rozwiń
Gość
Gość (14 listopada 2016 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To po ilu sie żenia te pary? Po miesiacu czy tygodniu ze sie nie znaja?
Rozwiń
Gość
Gość (14 listopada 2016 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A najgorzej jak ktoś nie umie czytać danych ze zrozumieniem:"Gorzów Wielkopolski, gdzie na 10 tys. mieszkańców przypada 28,1 rozwodów. Kolejne miejsca zajęły Gdynia (25,9 rozwodów na 10 tys. mieszkańców) i Gdańsk (25,5). Lublin jest w środku. 21,4 rozwodów na 10 tys. mieszkańców". Czyli, zdaniem dziennika, mamy tylko 24 rozwody z jakimś dziwnym miejscem po przecinku na 10 tys. mieszkańców. Moim zdaniem to bardzo dobry wynik
Rozwiń
ha ha ha ha ha
ha ha ha ha ha (14 listopada 2016 o 10:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ksieża i zakonnice walą nawet dzieci, ażadna i zaden nie ma ślubu, którego innym udziela i ma święty spokój. czy to nie smieszne?
Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2016 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U mnie w rodzinie (katolickiej)?!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!