czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Rząd nie chce Caracali. Prezes PZL-Świdnik: Jesteśmy gotowi zaoferować pełną gamę śmigłowców


AW149 (fot. AS)
AW149 (fot. AS)

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zrywa negocjacje z Airbus Helicopters. Polska nie kupi od Francuzów śmigłowców Caracal dla naszej armii.

„Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego” – ogłosiło Ministerstwo Rozwoju w komunikacie.

Wysokość kontraktu to ok 13,5 mld zł. Do walki o rządowe zamówienie na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii stawała fabryka w Świdniku, oferująca model AW149. Odpadła z rywalizacji. Nieoficjalnie mówi się, że gdyby przetarg powtórzono, zaoferowałaby ten sam model.

Szef MON Antoni Macierewicz, wizytujący w czerwcu br. świdnicki zakład powiedział, że ministerstwo będzie przykładało wagę przede wszystkim do produktów wytworzonych w Polsce. – Będziemy się koncentrowali na polskich produktach, bo jest to nasz wspólny interes. Zarówno od strony gospodarczej, jak i militarnej i społecznej – deklarował.

– Po decyzji MON jesteśmy gotowi zaoferować pełną gamę śmigłowców dla potrzeb Sił Zbrojnych RP we współpracy z polskim przemysłem obronnym – napisał na Twitterze Krzysztof Krystowski, prezes PZL-Świdnik.

Przypomnijmy, że o kontrakt zabiegała także inna polska fabryka – PZL Mielec, własność amerykańskiej korporacji Sikorsky, z maszyną Black Hawk.

Oświadczenie Ministerstwa Rozwoju w sprawie negocjacji offsetowych z Airbus Helicopters

Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego. Wysokość kontraktu to ok. 13,5 mld zł. Co najmniej tyle samo powinna wynieść wartość zobowiązań offsetowych spełniających cele określone w ustawie offsetowej.

W trakcie trwających od roku negocjacji, strona polska wykazała pełną otwartość i gotowość do wypracowania rozwiązań możliwych do zaakceptowania przez obie strony. Dla polskiego rządu absolutnym priorytetem jest zagwarantowanie bezpieczeństwa państwa i zapewnienie warunków do rozwoju polskiego przemysłu obronnego.

Rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu, w związku z czym dalsze prowadzenie rozmów jest bezprzedmiotowe.

Negocjacje umowy offsetowej rozpoczęły się 30 września 2015 r. po rozstrzygnięciu przez Ministerstwo Obrony Narodowej przetargu na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(41) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 października 2016 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to już tusku nieodwołalnie dostanie kopa od obrażonych francuzików w d.upe i będzie ex królem jewropy,niech platfusy oddadzą łapówki żabojadom ,dilu nie będzie
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2016 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Mielcu juz zacieraja rece! Szanse Swidnika ocenia sie na 10 procent!
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2016 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za PO-PSL Polska Grupa Zbrojeniowa miała być włączona do wielkiego koncernu międzynarodowego, który miał zdominować przemysł zbrojeniowy europejski. Podpisano w tej sprawie list intencyjny. MON jest w dyspozycji tej dokumentacji. - czyli zdrada polskiego przemysłu?
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2016 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
“Jakie to powody sprawiły, że pan generał dywizji Czerwiński dostał umowę z MESKO na kwotę 200 tysięcy? A może dostaniemy wyjaśnienie, dlaczego pan generał Robełek miał umowę bezterminową z MESKO, co miesiąc pobierając 4 tysiące zł? Skończył Akademię im. Woroszyłowa w Związku Sowieckim. Gen. Wierzcholskiemu wypłacono 350 tysięcy złotych. Byłoby dobrze, gdybyśmy się dowiedzieli jakie miał zalety - wymieniał minister.
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2016 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wałki PO-ZSL w MON: "Jednoosobowej spółce pod Radomiem wypłacono 5 mln zł za bliżej niejasne usługi konsultingowe. Oczywiście, nie mówię już o drobiazgach związanych z nepotyzmem. PIT-Radwar zatrudnia syna jednej z kierowniczych postaci w PO. (...). Mamy do czynienia z synem wybitnej posłanki, której syn jest za sowitą opłatą zatrudniany. Jakie to ma zalety, poza czołową rolą w ataku na wyjaśniających tragedię smoleńską, że otrzymał on 2,216 mln zł?" - niezalezna
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (41)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!