niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Sąd zwolnił z aresztu Katarzynę W. podejrzaną o zabójstwo córki

Dodano: 1 sierpnia 2012, 20:42
Autor: (PAP)

Katarzyna W. (MM Silesia)
Katarzyna W. (MM Silesia)

Katowicki sąd okręgowy zwolnił w środę z aresztu Katarzynę W., podejrzaną o zabójstwo swej półrocznej córki Magdy. Nie ma uzasadnionej obawy utrudniania przez podejrzaną śledztwa, a grożąca jej surowa kara nie jest wystarczającą przesłanką do aresztowania - uznał sąd.

Kobieta opuściła mury katowickiego aresztu przed godz. 17. Wyjechała samochodem w asyście policji, mijając grupę czekających przed bramą dziennikarzy.

Z decyzją sądu nie zgadza się prokuratura. - Niewątpliwie sąd wydając to postanowienie zaistniał w orzecznictwie sądowym - skomentował tę decyzję prokurator Mariusz Łączny.

Katarzynie W. postawiono zarzut zabójstwa w połowie lipca po uzyskaniu opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań histopatologicznych i toksykologicznych biegli wskazali, że śmierć dziecka miała charakter nagły i gwałtowny. Ze środowego uzasadnienia decyzji sądu wynika, że przyczyną śmierci mogło być uduszenie.

Sąd Okręgowy w Katowicach rozpoznawał w środę zażalenie obrony na stosowanie aresztu wobec 22-letniej Katarzyny W. Kobieta przebywała w nim od 13 lipca, kiedy prokuratura zarzuciła jej zabójstwo. Sąd II instancji orzekł, że Katarzyna W. wyjdzie z aresztu, a ten środek zapobiegawczy zastąpi zakaz opuszczania kraju i dozór policji.

Sędzia Tomasz Salachna przez prawie godzinę uzasadniał orzeczenie. Choć istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Katarzynę W. zarzucanej jej zbrodni i może jej grozić surowa kara, nie jest to wystarczająca przesłanka do stosowania aresztu – mówił.

Sąd uznał, że nie można mówić o uzasadnionej obawie matactwa, brak też przesłanek, że podejrzana będzie nakłaniała świadków do fałszywych zeznań. Areszt nie jest niezbędny do zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa, w którym zgromadzono już najważniejsze dowody – argumentował sędzia.

W uzasadnieniu mówił też m.in. o sprzecznościach w opiniach biegłych, uznając, że wymagają one weryfikacji. Jedna opinia, wykonana po sekcji zwłok, wskazywała, że przyczyną zgonu dziecka było uderzenie. Potwierdzało to wersję matki, która mówiła, że córeczka wypadła jej z rąk. W toku dodatkowych badań biegli uznali, że przyczyną śmierci dziecka było jednak gwałtowne uduszenie.

Sędzia podkreślił, że orzeczenie nie przesądza o winie bądź niewinności podejrzanej i do czasu prawomocnego wyroku Katarzyna W. powinna być traktowana jak osoba niewinna. Sędzia przypomniał też, że zgodnie w procedurą karną podejrzany może odmówić współpracy z organami ścigania, może też kłamać, realizując w ten sposób prawo do obrony. Wyraził przekonanie, że Katarzyna W. nie utrudniała postępowania, zaznaczył też, że w śledztwie nikomu poza nią nie przedstawiono zarzutów.

Jak zaznaczył Salachna, podejmując decyzję w sprawie aresztu sąd nie mógł kierować się oczekiwaniami społecznymi opartymi na emocjonalnym przekazie medialnym, a jedynie materiałem dowodowym. Ocenił, że wiele informacji na ten temat pojawiających się w mediach jest podawanych w sposób nieprecyzyjny - w sposób niezamierzony czy w sposób motywowany "chęcią tzw. zwiększenia sensacji”.

Jak powiedział dziennikarzom prokurator Mariusz Łączny, prokuratura inaczej ocenia zebrane dowody. Podtrzymał stanowisko, że Katarzyna W. mataczyła i w dalszym ciągu może utrudniać śledztwo. - Ta decyzja nie kończy postępowania, podejrzana wyjdzie na wolność i spodziewajcie się państwo sensacji dalszych – z jej strony oczywiście, bo nie z naszej - powiedział Łączny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!