piątek, 15 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Smoleńsk: zarzuty sprowadzenia katastrofy dla rosyjskich kontrolerów

Dodano: 3 kwietnia 2017, 21:48
Autor: Kurier PAP

Dwaj rosyjscy kontrolerzy z wieży w Smoleńsku są podejrzani o „umyślne sprowadzenie katastrofy” z 10 kwietnia 2010 r. Ujawniła to wczoraj Prokuratura Krajowa, która chce, by zostali oni w Rosji przesłuchani jako podejrzani z udziałem polskich śledczych.

Zarzut pomocnictwa w sprowadzeniu katastrofy miałby usłyszeć trzeci Rosjanin – podano na konferencji w rok po przejęciu z prokuratury wojskowej śledztw związanych z katastrofą smoleńską przez nowy zespół śledczy. Prokuratura ujawniła też, że podczas ekshumacji prowadzonych od 2016 r. stwierdzono dotychczas dwa przypadki zamiany ciał ofiar, a w pięciu trumnach znaleziono fragmenty ciał innych osób.

Wiceprokurator generalny Marek Pasionek ocenił, że powiodło się umiędzynarodowienie śledztwa: laboratoria z Włoch, Hiszpanii oraz dwa z Wielkiej Brytanii zbadają próbki z ciał ekshumowanych oraz z wraku Tu-154 na obecność pozostałości materiałów wybuchowych. Końcowym zamierzeniem śledztwa będzie nowa, kompleksowa opinia biegłych z zakresu lotnictwa, także z udziałem ekspertów zagranicznych. Trwa też siedem postępowań tzw. „około smoleńskich”.

– Analiza materiału dowodowego w oparciu o już zebrane dowody i nowo pozyskane w toku śledztwa pozwoliła prokuratorom na sformułowanie nowych zarzutów wobec kontrolerów lotu, obywateli Federacji Rosyjskiej, a także trzeciej osoby będącej wówczas w wierzy kontroli lotów – powiedział Pasionek.

Wobec Pawła P. i Wiktora R. wydano postanowienia o zarzutach dotyczących umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym (od marca 2015 r. mieli oni zarzuty umyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy oraz nieumyślnego sprowadzenia samej katastrofy – PAP). Nikołajowi K. (ten zastępca dowódcy bazy w Twerze był obecny 10 kwietnia na wieży w Smoleńsku – PAP) prokuratorzy chcą zaś przedstawić zarzut pomocnictwa w umyślnym sprowadzeniu katastrofy. – Działanie kontrolerów było jedną z przyczyn katastrofy – ocenił kierownik zespołu prok. Marek Kuczyński.

W lutym 2016 r. Rosja odmówiła Polsce wykonania czynności związanych z przedstawieniem zarzutów wobec P. i R. – jako „niepodlegających wykonaniu”. Kuczyński powiedział, że podstawą do sformułowania tych zarzutów jest nowy materiał dowodowy.

A w szczególności opinia fonoskopijna z odczytu rejestratora P500. Taką opinię otrzymaliśmy, ona pozwoliła zrekonstruować więcej wypowiedzi niż poprzednia opinia instytutu ekspertyz sądowych. Tam jest naprawdę więcej materiału – dodał. – Czy to jakby kończy wątki? Nie kończy żadnych wątków, a w szczególności tego, tak zwanego, wątku zamachowego, czy jak nazywamy wątku wybuchowego. Temu służą nasze czynności m.in. badania fizykochemiczne, które będą miały olbrzymie znaczenie dla rozstrzygnięcia – stwierdził.

Wideo: TVN 24/x-news

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
lolo
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 kwietnia 2017 o 11:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"na kursie i ścieżce" - są związne odchyleniem od osi pasa i wysokośćią... + zezania Remigiusza Musia... + tasmy z Jaka i nasłuchu radiowego innych państw - kontrolerzy do pudła
Rozwiń
Gość
Gość (4 kwietnia 2017 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie prokuratorze mnie jest pana żal, czy patrząc na swoje odbicie w lustrze ma pan coś sobie do powiedzenia?
Rozwiń
lolo
lolo (4 kwietnia 2017 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak winni są kontrolezy, to co z wybuchem, mgłą itd., itp., to pytam ja 
Rozwiń
Henio
Henio (4 kwietnia 2017 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeden minister używając podległych mu służb lansuje teze o doprowadzeniu do katastrofy przez rosyjskich kontrolerów a inny o zamachu. Żałosne zbijanie kapitału politycznego na ludzkim nieszczęściu.                                           Wygląda na to, że ten od katastrofy zyskuje przewagę nad tym od dwóch wybuchów, serii wybuchów i  "stało się coś". A kontroler jasno powiedział: "Usłowij dla prijoma niet". Tyle że prawie w tym samym momencie pilot Jaka powiedział: "... Natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować jak najbardziej", a pilot Tutki próbował podejścia nawet mimo informacji o pogorszeniu i tak tragicznych warunków ("Arek, teraz widać dwieście")!
Rozwiń
lex
lex (4 kwietnia 2017 o 10:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kurs i ścieżka były prawidłowe, wysokość już nie..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!