wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Sprawa Przemyka ostatecznie przedawniona. Były policjant z Biłgoraja może spać spokojnie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 lipca 2010, 12:57

Dziś Sąd Najwyższy oddalił wniosek ministra sprawiedliwości o kasację wyroku sądu, który umorzył sprawę b. zomowca. Ireneusz K. był oskarżony o śmiertelne pobicie w 1983 r. Grzegorza Przemyka.

Minister Krzysztof Kwiatkowski złożył o kasację po grudniowym wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Chciał, by umorzenie uchylono, a sprawa wróciła do sądu II instancji. Dziś Sąd Najwyższy uznał wniosek za bezzasadny, choć uznał, że ta sprawa jest porażką wymiaru sprawiedliwości. Sąd dodał, że należy wyrazić ubolewanie, że przez prawie 28 lat, w wolnej Polsce, wymiar sprawiedliwości nie zdołał orzec o merytorycznej zasadności zarzutu postawionego oskarżonemu.

Sąd zwrócił uwagę, że matactwa w tej sprawie z czasów komunistycznych okazały się skuteczne po latach. - Autorytet wymiaru sprawiedliwości, autorytet prawa, buduje się na jego uczciwym respektowaniu i stosowaniu - mówiła sędzia Małgorzata Gierszon.

Sprawa dotyczy jednej z najgłośniejszych zbrodni aparatu władzy PRL. Jej wątek wobec Ireneusza K. przed różnymi instancjami trwał już ponad 27 lat.

12 maja 1983 roku Ireneusz K., wówczas 20-letni zomowiec, pełnił służbę w komisariacie przy ul. Jezuickiej w Warszawie. Milicjanci przyprowadzili tam zatrzymanego na placu Zamkowym 19-letniego Grzegorza Przemyka, syna opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej i jego kolegę. Chłopcy świętowali maturę. W komisariacie Przemyk został skatowany przez milicjantów. Po dwóch dniach zmarł w szpitalu.

Sprawę były zomowca, a potem policjanta w Biłgoraju rozpatrywał w grudniu 2009 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sędziowie uznali, ze sprawa przedawniła się.

Ireneusz K. był czterokrotnie uniewinniany. Wyroki uchylał sąd wyższej instancji.

Ireneusz K. teraz jest na emeryturze. Jako policjant był chwalony przez swych zwierzchników w Biłgoraju.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!