poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Tarnawce: Tomek wrócił na święta do domu

Dodano: 23 grudnia 2010, 19:54

Sześcioletni Tomek wczoraj wrócił do domu w podprzemyskich Tarnawcach. – Tak bardzo na niego czekałem, strasznie się za nim stęskniłem – tylko tyle, chwilę po zobaczeniu synka, łamiącym się głosem wydusił z siebie Jerzy Krzysztof, ojciec Tomka

Na kwadrans przed przyjazdem Tomka w domu trwają ostatnie przygotowania. W kuchni ciocie chłopca gotują obiad. Odzywa się telefon komórkowy. To Tomek dzwoni z karetki. Są już w Przemyślu. – Tak Tomeczku. Rosołek już na ciebie czeka, już jest gotowy – mówi do słuchawki ciocia chłopca.

W asyście licznych ekip telewizyjnych ambulans z Tomkiem i jego mamą wjeżdża na podwórko. Mama bierze chłopca na ręce i szybko znikają we wnętrzu domu. – Z Warszawy wyjechaliśmy o szóstej rano. Cały czas na sygnale, poza miastami bez dźwięku. Tomek podczas jazdy rozmawiał, podpowiadał drogę, rozpoznawał samochody – mówi pan Andrzej, kierowca ambulansu. Kilka miesięcy temu to on odbierał Tomka ze śmigłowca sanitarnego.

– Bardzo się cieszę, że mój syn przeżył i że teraz jest już w domu. Święta będą radosne. Szkoda że Tomek nie będzie mógł, jak zwykle, pojeździć na sankach. Już dawniej był oczkiem w głowie, a teraz będzie jeszcze bardziej – mówi Jerzy Krzysztof, ojciec chłopca.

8 sierpnia Tomek zatruł się muchomorem sromotnikowym. Po kilku dniach trafił do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. 17 sierpnia przeszedł pierwszy przeszczep wątroby. Pod koniec października drugi. Jego stan zdrowia polepszył się na tyle, że lekarze z CZD zdecydowali, że na święta będzie mógł wrócić do domu. Na wizyty kontrolne być może nie będzie musiał jeździć do Warszawy, lecz do któregoś z podkarpackich szpitali.

– Tomek jest jeszcze jednym dowodem na to, że warto walczyć do końca o każde dziecko. Patrząc z boku, Tomek nie miał prawa przeżyć – mówi prof. Piotr Kaliciński z CZD.

Lekarze podkreślają, że ciepła, domowa atmosfera będzie miała lepszy wpływ na chłopca i pozwoli mu szybciej odzyskiwać siły.
Tomek będzie mógł żyć w miarę normalnie. Będzie musiał uważać na zdrowie.

– Dziękuję profesorowi Kalicińskiemu i lekarzom, że uratowali mojemu synkowi życie – mówi pani Marta, mama chłopca. – Ostatnie miesiące to był dla mnie trudny okres. Tomek jest bardzo szczęśliwy, że może spędzić święta w domu. Ja też.

Pani Marta jest zaskoczona widokiem domu. Całkowicie zmienił się odkąd wyjechała do warszawskiego CZD, aby czuwać przy Tomku.
Dom został wyremontowany dzięki spontanicznej akcji wielu ludzi. Akcję, wspólnie z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Krasiczynie, rozpoczęły Nowiny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!