piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Trumna z ciałem ratownika Marcina Knapa jest w kraju

Dodano: 25 stycznia 2011, 18:36
Autor: (p.p.)

34-letni Marcin Knap od 4 lat pracował w Wojewódzkiej Stacji Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie przy ul
34-letni Marcin Knap od 4 lat pracował w Wojewódzkiej Stacji Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie przy ul

Punktualnie o godzinie 18:30 na terenie wojskowego portu lotniczego w Warszawie wylądował samolotu z ciałami śp. st. szer. Marcina Pastusiaka i Marcina Knapa, poległych 22 stycznia w Afganistanie.


Marcin Knap urodził się 13 maja 1977 roku w Świdniku. Pełnił zasadniczą służbę wojskową – był starszym szeregowym rezerwy. Pozostawił żonę Katarzynę. Miał 34 lata.

- Nie tak dawno żegnaliśmy was, gdy wyruszaliście do Afganistanu, by bronić takich wartości jak wolność i bezpieczeństwo, aby bronić pokoju i poszanowania praw ludzkich - powiedział dowódca operacyjny sił zbrojnych gen. dyw. Edward Gruszka. - Wyruszyliście tam, aby pomagać, wspierać i doradzać tym, którzy naszej pomocy potrzebują. Aby zapobiegać tragicznym wydarzeniom takim jak w dniu, w którym polegliście, gdy rebeliancki ogień w pobliskiej wiosce pozbawił życia troje afgańskich dzieci, a ciężko ranił kolejnych pięcioro. Niestety, w kilka godzin później, niedaleko miejsca tamtej tragedii, zdradziecko podłożona mina-pułapka, eksplodując pod Rosomakiem, przedwcześnie zakończyła waszą misję - mówił generał Gruszka.

Od czterech lat pracował w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Lublinie przy ul. Spadochroniarzy. W opinii swoich kolegów z pracy uchodził za osobę sympatyczną, otwartą i bardzo kulturalną.

22 stycznia towarzyszył patrolowi żołnierzy z bazy Qarabagh, którzy zajmowali się szkoleniem afgańskiej policji. Wracali już do bazy. Pod transporterem Rosomak eksplodowała mina – pułapka. Zginęło dwóch Polaków, dwóch zostało rannych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!