czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Ukraina po pomarańczowej rewolucji - nowy układ w starym porządku

Dodano: 9 kwietnia 2010, 16:15

Gdyby nie przemiany, które zaszły na Ukrainie w 2004r. można by podejrzewać, że kryzys lat 90 tych trwałby do dzisiaj.

Prorosyjski kierunek polityki zewnętrznej, prześladowanie dziennikarzy, ograniczenia słowa i działalności opozycyjnej, jak i jedno z największych działań "twardego rezimu”- -korupcja, to jedne z głównych problemów tamtych lat. "Razem nas wielu, nie dadzą nam rady” zdaje się pobrzmiewać nam, Polakom, echem wydarzeń z sierpnia 1980 r...

Silne związki gospodarcze, militarne a przede wszystkim polityczne z Rosją nie pozbawiły aspiracji o zbliżeniu z Zachodem. Ukraina zawzięcie broniła się, by nie pozwolić Moskwie zrekonstruować swoim kosztem poradzieckiego imperium.


Jednocześnie nie mogła zdecydowanie wejść na otwarte i jawne tory rozmów z Unią Europejska, które oznaczałoby pogorszenie stosunków z Rosją. Chęć integracji ze strukturami europejskimi były już wypowiadane za czasów prezydentury Kuczmy, m.in.w dekrecie o "Strategii integracji z Unią Europejską”.

Ukraina nie była jednak do końca konsekwentna-podpisanie układu z Rosją, Białorusią i Kazachstanem ustanawiającego nową przestrzeń gospodarczą nie wzbudził entuzjazmu w Brukseli. Polityka kraju w dążeniach proeuropejskich jest bardzo chwiejna i prawie zawsze po ociepleniu stosunków z Unią Europejską następuje ich pogorszenie. Sytuacja ta jest niepokojąca dla analityków, w samej Ukrainie jest widoczna przez swoisty nihilizm w konkretnych działań.

Brak demokratycznych reform zmierzających w stronę budowania realnie nowego państwa oraz brak stabilizacji ,Javier Solana podsumował jako "zagrożenie dla bezpieczeństwa w Europie”. Problem ten może stanowić poważne zagrożenie z uwagi na fakt, że co czwarty obywatel Ukrainy nie widzi sprzecznej polityki w przyłączeniu się do Brukseli, jak i do Rosji.

Niechęć do Europy jest konsekwencją negatywnego obrazu Zachodu, który powstał za czasów ZSRR. Lody powoli jednak zaczęły być przełamywane; w 1994 r. Ukraina przystąpiła do programu " Partnerstwo dla Pokoju” ( jako pierwsza z państw obszarów WNP ), a w 1997r. podpisała z NATO "Kartę o Szczególnym Partnerstwie”, i zyskała swój prozachodni wizerunek na arenie międzynarodowej. Już w czerwcu 99r.

Ukraina podjęła decyzję o udziale w interwencji pokojowej w Kosowie, a niespełna trzy lata później padły oficjalne zapowiedzi ze strony prezydenta Kuczmy o gotowości i chęci wejścia kraju do Sojuszu z NATO. Wystarczyło jednak pięć miesięcy, by odczytać karty przeszłości, zdecydowanie nie noszące nadziei na przyspieszenie rokowań o przystapieniu do sojuszu.

Tą karta przetargową było ujawnienie nielegalnej sprzedaży Irakijczykom systemów wczesnego wykrywania ataku rakietowego –Kolczugi. W październiku Ukrainie odmówiono uczestnictwa w Planie Działań na rzecz Członkostwa w Pradze. Afera pogorszyła wizerunek Ukrainy, a przede wszystkim pogrzebała wiarygodność i zaufanie jako partnera NATO. W konsekwencji nie została jej przedstawiona perspektywa członkostwa. Kolejnym wydarzeniem była decyzja prezydenta Kuczmy o wykreśleniu z doktryny wojennej Ukrainy, datowanej na lipiec 2004r., stwierdzenia, które wyrażałoby chęć przystąpienia Ukrainy do NATO.

Decyzja ta została powzięta nieoczekiwanie, na okoliczności spotkania z głową Rosji. Krok ten zszokował bardziej ukraińską opinię publiczną niż sojuszników karty północnoatlantyckiej, którzy nie okazali poruszenia i większego zaskoczenia sytuacją....

Ukraina prowadzi grę napiętą i strategicznie świadomą, a jednocześnie mętną, oscylując bardzo utylitarnie na dwóch skrajnych punktach. Z jednej strony podtrzymuje gospodarcze, silne stosunki z Rosją, a z drugiej mówi, że niechęć ze strony UE popycha ją do współpracy z Moskwą. Wpływa to na zahamowania ze strony UE do poszerzenia sojuszu o Ukraine, gwarantuje jej natomiast miejsce w Europejskiej Polityce Sąsiedztwa.

Czy położenie geopolityczne Ukrainy pozwala jej jednak na radykalne kroki w którąś ze stron?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!