niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Uratowali niedoszłego samobójcę, a on ich pozwał

Dodano: 27 stycznia 2011, 14:06

Policjanci ze Szczecinka uratowali mężczyznę. - Za co miałem im podziękować? – dziwi się Tomasz Sz.
Policjanci ze Szczecinka uratowali mężczyznę. - Za co miałem im podziękować? – dziwi się Tomasz Sz.

Policjanci ze Szczecinka uratowali mężczyznę, który próbował się powiesić. Niedoszły samobójca pozwał ich. Chce 60 tysięcy złotych odszkodowania za obrażenia, jakich doznał, gdy odcinano go ze stryczka!

W sądzie ruszył kuriozalny proces.

O co chodzi w sprawie? Do zdarzenia doszło w sierpniu 2007 roku. Policyjny patrol dostał sygnał, że na uchwycie do flagi przed wejściem do jednego bloku wiesza się na pasku od spodni młody mężczyzna. Mieszkała tam jego była sympatia, z którą właśnie się rozstał i – jak twierdzi – mocno to wówczas przeżywał.

Miłosny zawód w połączeniu z alkoholem pchnął mężczyznę do próby samobójczej. Policjanci, którzy przybyli na miejsce zobaczyli Tomasza Sz., który z zadzierzgniętym na szyi stryczku dynda w dziwacznej pozycji – nogami zahaczył o daszek przed klatką schodową, a w pozycji na wpółhoryzontalnej utrzymywał go zaciskający się coraz mocniej stryczek. – Eee, tam pasek mi się zaczepił o szczękę, pół nocy mogłem tak wisieć – bagatelizuje dziś tamte wydarzenia 29-letni Tomasz Sz..

Jeden z policjantów nożem odciął wisielca. Nieprzytomny mężczyzna upadł głową na beton. Doznał poważnych obrażeń głowy. Policjanci podjęli reanimację, przywrócili oddech rzężącemu desperatowi i wezwali karetkę. Lekarzom udało mu się uratować życie, choć spędził w szpitalu dwa miesiące.


Za te urazy domaga się dziś 60 tys. zł odszkodowania od policji.

Policjanci myśleli, że mężczyzna im podziękuje. - Za co miałem im podziękować? – dziwi się Tomasz Sz. – Za otwarte złamanie czaszki?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!