środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

USA: 64-latek woził przez kilka dni w samochodzie zwłoki kobiety

Dodano: 8 kwietnia 2011, 16:56

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

64-letni mieszkaniec stanu Nowy Meksyk (USA) przez trzy dni woził w samochodzie zwłoki swojej przyjaciółki. Mężczyzna twierdzi, że nie był świadomy tego, że kobieta nie żyje. Uważał, że śpi. Nie zaniepokoił go nawet fetor wydobywający się z wnętrza auta.

64-letni Jerry Maestas ze stanu Nowy Meksyk w Stanach Zjednoczonych jechał ze swoją 33-letnią przyjaciółką samochodem. Wcześniej razem pili alkohol. W pewnym momencie kobieta opadła na siedzenie. Kierowca uznał, że postanowiła się zdrzemnąć.

Przestraszył się dopiero kiedy Amy "zaczęła przygasać”. Pojechał więc do szpitala. Wtedy okazało się, że kobieta nie żyje, a w samochodzie znajdują się rozkładające się zwłoki. Fetor wydobywający się z wnętrza auta był nie do zniesienia.

Według policyjnej ekspertyzy kobieta nie żyła od 66 godzin.

64-letni Jerry Maestas wyjaśniał policji, że kiedy razem z kobieta jeździł po mieście przyjaciółka czuła się dobrze. Stwierdził, że nic nie wskazywało na to, że kobieta umarła. Jego podejrzeń nie zbudził nawet fakt, iż towarzyszka leży nieruchomo, gdyż Amy, jako paraplegik, cierpiała na paraliż dolnych kończyn.

Nie dziwiło go również to, że kobieta nie chciała skorzystać z toalety. Wyjaśniał policjantom, że Amy nosiła pieluchy dla dorosłych.

Przyczyną śmierci 33-latki było prawdopodobnie uduszenie.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!