czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

W Japonii nadal wykonuje się karę śmierci

Dodano: 15 grudnia 2013, 11:52

Siedziba Sądu Najwyższego w Tokio (っ / Wikipedia)
Siedziba Sądu Najwyższego w Tokio (っ / Wikipedia)

W Japonii wykonano ostatnio kolejne dwa wyroki śmierci; od początku roku egzekucji było już w tym kraju osiem. Tokio zmierza w przeciwnym kierunku niż większość wysoko rozwiniętych krajów – wskazują komentatorzy.

Wyrok śmierci przez powieszenie wykonano na 55-letnim Mitsuo Fujishimie i 63-letnim Ryoji Kagayamie. Obaj byli dwukrotnymi mordercami. "To były brutalne przestępstwa. Szczegółowo zbadałem oba przypadki, zanim podjąłem decyzję” - zapewnił japoński minister sprawiedliwości Sadakazu Tanigaki.

Podkreślił, że japońska opinia publiczna popiera karę śmierci, a on sam nie zawaha się przed podjęciem decyzji o kolejnych egzekucjach.

W Japonii grono zwolenników kary śmierci powiększyło się wyraźnie po serii wstrząsających przestępstw, które podważyły jej reputację jako bezpiecznego kraju. W 1995 roku członkowie radykalnej sekty religijnej Aum Shinrikyo (Najwyższa Prawda Aum) rozpylili na stacji tokijskiego metra gaz bojowy sarin – zginęło wtedy 13 osób, a tysiące odniosło obrażenia. W 1998 roku w Wakayamie cztery osoby poniosły śmierć, a dziesiątki ucierpiały, kiedy pewna kobieta dodała arszeniku do dania serwowanego podczas lokalnego festiwalu. Kolejna zbrodnia miała miejsce w 2001 roku – ośmiu uczniów zginęło z ręki nożownika, który wtargnął do szkoły podstawowej w Osace.

Poprzedni centrolewicowy rząd Partii Demokratycznej rozbudził nadzieje, że kraj będzie stopniowo rezygnować z kary śmierci. W 2011 roku – po raz pierwszy od 19 lat – nie wykonano żadnej egzekucji. Wykonywanie kary śmierci wznowiono jednak w marcu 2012 roku.

Odkąd w grudniu ub.r. roku premierem został Shinzo Abe, liczba egzekucji zaczęła rosnąć.

Obrońcy praw człowieka podkreślają, że Japonia coraz bardziej oddala się od światowych trendów. Obok Stanów Zjednoczonych, Chin i Iranu, pozostaje jednym z 58 krajów, w których nadal stosowana jest kara śmierci, podczas gdy 140 państw, m.in. wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej, zrezygnowało z niej w praktyce lub w ogóle ją zniosło.

”Potrzebujemy ogólnonarodowej debaty (na temat kary śmierci) i rozważnej analizy plusów i minusów tego rozwiązania. Musimy przypomnieć ludziom, że zrezygnowało z tej kary dwie trzecie krajów świata. Nawet Stany Zjednoczone zmierzają w tym kierunku” – powiedział dyrektor wykonawczy Amnesty International Japan, Hideki Wakabayashi.

W USA od 2007 roku sześć stanów zrezygnowało z kary śmierci.

Liczne kontrowersje wzbudza nie tylko fakt stosowania kary śmierci w Japonii, ale także związane z nią praktyki. Amnesty International wielokrotnie potępiała sposób traktowania więźniów przebywających w celach śmierci. Informację, że wyrok zostanie wykonany, skazani otrzymują na kilka godzin przed egzekucją, a ich bliscy dostają zawiadomienie po fakcie. Sama egzekucja odbywa się bez udziału zewnętrznych obserwatorów. Karę śmierci wykonuje się przez powieszenie.

Pobyt w celi śmierci może trwać wiele lat. Wśród 129 skazańców obecnie przebywających w celach śmierci w Japonii najbardziej znanym jest 77-letni Iwao Hakamada. Sądzony za zamordowanie swojego szefa i trzech członków jego rodziny, usłyszał wyrok skazujący i trafił do celi śmierci w 1968 roku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!