niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Walka o nominację generalską Jana Karskiego rozwija się


Poseł Tadeusz Iwiński zapowiada ponowną interpelację w sprawie nominacji generalskiej Jana Karskiego i jeżeli zajdzie potrzeba wystąpienie do prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Ponad dwa miesiące zabrało ministrowi obrony Tomaszowi Siemoniakowi, aby odpowiedzieć na interpelację posła Tadeusza Iwińskiego, dlaczego nie chce wystąpić o pośmiertne szlify generalskie dla bohatera narodowego Jana Karskiego w obchodzonym właśnie, a uchwalonym przez Sejm RP, Roku Jana Karskiego.

Przypominamy historię, której "Dziennik Wschodni” towarzyszy od samego początku.

W początku lutego br. rodzina Jana Karskiego i Towarzystwo Jana Karskiego występują do prezydenta RP o pośmiertny awans generalski. W marcu br. Kancelaria Prezydenta RP odpowiada:

"[...] informujemy, że możliwe jest pośmiertne mianowanie śp. Jana Karskiego na stopień generała brygady. Podstawą prawną do podjęcia starań o mianowanie jest art. 76 ust. 8 b ustawy z dnia 21 listopada 1967 roku o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2012r. nr 461 tekst jednolity z późn. zm.), który stanowi, że "w szczególnie uzasadnionych przypadkach za zasługi, o których mowa w ust. 8 pkt 1[1] lub 2, może nastąpić pośmiertne mianowanie na wyższy stopień wojskowy. Mianowanie to może nastąpić tylko raz”.

Zgodnie z treścią ust. 4 przywołanego wyżej artykułu, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej mianuje generałów i admirałów na wniosek Ministra Obrony Narodowej, co powoduje, że postępowanie w omawianym przypadku, powinno być przeprowadzone w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 30 kwietnia 2010 roku w sprawie mianowania na stopnie wojskowe (Dz. U. z 2013r., poz. 1284 tekst jednolity z późn. zm.), które w rozdziale 9 szczegółowo opisuje procedurę przedstawienia przez Ministra Obrony Narodowej Prezydentowi RP wniosku o mianowanie.

Po spełnieniu opisanych wyżej wymagań formalnych, Prezydent RP będzie miał możliwość rozpatrzenia wniosku - zgodnie z rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 3 listopada 2009 roku w sprawie trybu nadawania pierwszego stopnia oficerskiego, stopni oficerskich generałów i admirałów oraz stopnia wojskowego Marszałka Polski (Dz. U. z 2009r., Nr 202, poz. 1554)”.

Mówiąc prosto - nie istnieją żadne przeszkody formalne. Potrzeba tylko wniosku ministra obrony. I tu zaczyna się gra. Wiadomo, że nominacje przyznawane są na 15 sierpnia, święto Wojska Polskiego. Na kilkakrotne zapytania, co się dzieje z procedowaniem nominacji Karskiego, MON milczy.

Wreszcie w przeddzień ogłoszenia awansów generalskich nadchodzi odpowiedź za pośrednictwem wypowiedzi rzecznika MON dla jednej z gazet warszawskich, że od 24 lipca br., (czyli pół roku od apelu o uhonorowanie Jana Karskiego!) zaczęło działać nowe rozporządzenie MON stanowiące, że teraz, aby pośmiertnie zostać generałem trzeba było zginąć na wojnie lub zostać zamordowanym po wojnie w związku z działalnością na rzecz suwerenności i demokracji. Karski miał pecha. Przeżył.

Poseł profesor Tadeusz Iwiński występuje z interpelacją do ministra Tomasza Siemoniaka. Aby wytłumaczył, o co tu chodzi. W regulaminowym czasie trzech tygodni, odpowiedź nie nadchodzi. Ministrowi potrzeba więcej czasu na zebranie myśli i argumentów. W Sejmie odbywa się konferencja prasowa posłów Ryszarda Kalisza, Tadeusza Iwińskiego i Andrzeja Rozenka w sprawie nominacji. Apelują do szefa MON o uhonorowanie bohatera na Święto Niepodległości, 11 Listopada.

Pięć tygodni (!) po otrzymaniu interpelacji, minister odpowiada wreszcie posłowi. Negatywnie. Brak odniesień merytorycznych, dlaczego Jan Karski nie może dostać szlifów generalskich, a jedynie biurokratyczne odwołanie się do własnego MON-owskiego rozporządzenia. A już nie tego z lipca br., a z kwietnia 2010 r. Tego samego, które Kancelaria Prezydenta RP uznała za pozwalające na pośmiertny awans.

Rzecz polega zapewne na tym, że akt wewnętrzny MON z lipca br. zmienia ten z kwietnia 2010 roku i wygodniej jest sugerować, że apel o nominację już od złożenia w lutym br. nie miał podstaw formalnych.

Poseł Tadeusz Iwiński, ochłonąwszy nieco z wrażenia takim stylem procedowania, zapowiada ponowną interpelację i jeżeli zajdzie potrzeba wystąpienie do prezydenta Bronisława Komorowskiego. Uważa, że w tej sprawie broni składać nie wolno.

- Po prostu odbiera mi mowę... Za co oni to robią Janowi Karskiemu? - pyta emocjonalnie bratanica i córka chrzestna bohatera, dr Wiesława Kozielewska-Trzaska.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!