sobota, 16 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Warszawa: Mężczyzna podpalił się koło kancelarii premiera

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 września 2011, 12:41
Autor: PAP

W piątek przed południem koło kancelarii premiera podpalił się mężczyzna. W ciężkim stanie trafił do szpitala. – Chcę sprawdzić wszystkie okoliczności tej sprawy – powiedział Donald Tusk.

Do próby samobójczej doszło ok. godz. 11.14. Mężczyźnie pomogli funkcjonariusze BOR. Jak powiedział rzecznik formacji Dariusz Aleksandrowicz, ugasili oni ogień kocami, następnie wezwali policję i pogotowie. Do policjantów zadzwoniła też kobieta, która była świadkiem zdarzenia.

– Kiedy przyjechali funkcjonariusze, mężczyzna był przytomny. Podał im swoje dane, kim jest, gdzie mieszka – powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Jak dodał, mężczyzna mówił też policjantom, gdzie w parku oblał się rozpuszczalnikiem. W tym miejscu znaleziono butelki po łatwopalnej substancji.

Desperat miał ze sobą list adresowany do premiera. Przykleił go do ławki w Łazienkach. Listy o podobnej treści rozesłał też do kilku redakcji.
– Wynika z nich, że miał poważne problemy finansowe – dodał Sokołowski. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o długi i problemy z płatnościami oraz komornikiem. Mężczyzna ma żonę i trójkę dzieci.

– Z listu wynika też, że jest spoza Warszawy, ale jednocześnie, że albo pracował, albo prowadził biznes w stolicy. W tej chwili to wyjaśniamy – mówił Sokołowski.

W związku z dramatycznym wydarzeniem przed kancelarią, szef rządu przerwał objazd po kraju wrócił do Warszawy. Zapowiedział, że – jeśli to tylko będzie możliwe i nie będzie przeszkadzało w leczeniu – odwiedzi poparzonego mężczyznę w szpitalu.

– Zbieram wszystkie informacje, najważniejsza dla mnie jest ta o stanie zdrowia – nie brzmi ona najtragiczniej, najprawdopodobniej nie ma jednak bezpośredniego zagrożenia dla życia – powiedział premier.

Rzecznik Wojskowego Instytutu Medycznego Piotr Dąbrowiecki powiedział, że mężczyzna ma poparzone 50 proc. powierzchni ciała. Są to oparzenia pierwszego i drugiego stopnia.

– Z powodu poparzeń dróg oddechowych został zaintubowany, przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jego stan jest ciężki, ale obecnie nie ma zagrożenia życia – dodał.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!