poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Wybory w USA. Koniec balu

Dodano: 10 listopada 2016, 10:05

Dla Hillary bal się kończy, dla Trumpa zaczyna... Fot. Wikicommons
Dla Hillary bal się kończy, dla Trumpa zaczyna... Fot. Wikicommons

Amerykanie uznali, że establishment za długo już gra z nimi w durnia. Lekceważy ich położenie i nie znajduje rozwiązań, w które mogliby uwierzyć.

W miniony wtorek polityce Stanów Zjednoczonych została udzielona sroga lekcja. Okazało się nieprawdą, że jest coś takiego jak tradycyjna odpowiedzialność wyborcza w ramach latami przyjętego konwenansu zaufania do elit establishmentu. Amerykanie to zanegowali. Uznali, że establishment za długo już gra z nimi w durnia. Lekceważy ich położenie i nie znajduje rozwiązań, w które mogliby uwierzyć.

Przepaść pomiędzy staczającą się w ubóstwo i beznadzieję prowincją a zamożnością wielkomiejską nie dała się zakamuflować. Przyszedł człowiek mówiący do prostych i sfrustrowanych ludzi, którym pozamykano fabryki, albo wyprowadzono je za granicę, a ich samych posłano na zasiłek, albo do jakichś dorywczych robót, że tak dalej już nie może być. Mówił to ich językiem, dalekim od elegancji i wyrafinowanego słownictwa. Dosadnie.

Frustracji tych ludzi nie dostrzegły żadne sondaże, a polityczni analitycy uznali za - co najwyżej - ciekawostkę.

Donald Trump daleki od politycznej poprawności, wulgaryzujący i obiecujący sfrustrowanym, że coś się im odmieni, a jednocześnie zapewniający, że to oni są solą amerykańskiej ziemi, podbijał ich umysły. Sprawdzała się strategia wymyślona przez szefa jego kampanii Coreya Lewandowskiego „Let Trump be Trump”. („Pozwólcie Trumpowi być Trumpem”). Swej retoryki nie zmienił, nie złagodził jej i nie przeorientował na inny target elektorski. Wygrał.

Hillary Clinton do końca kampanii nie mogła uwierzyć, że rywal naprawdę odbiera jej elektorat, bo sfrustrowani nie chcą słuchać bajek o tym, jak wspaniała jest Ameryka i co jej świat zawdzięcza.

Wynik 290:232 głosów elektorskich (a sondaże mówiły o proporcji odwrotnej) okazał się nokautem Hillary Clinton. Zapewne kończącym jej polityczna karierę. Republikanie rządzić będą w Izbie Reprezentantów (232:193) i Seanacie (51:49).

Donald Trump otrzymał ogromny kredyt zaufania i parlamentarną większość do realizacji obietnic. Oczywiście konfrontacja z rzeczywistością przyniesie urealnienie jego wizji. Zmusi też do zabiegania o establishment republikański, który nie szaleje przecież na jego punkcie, a bez niego rządzić się nie da. Zapewne słabnąć będzie szaleństwo poparcia tych, którzy na niego zagłosowali, bo im tyle naobiecywał.

Sfrustrowani go wybrali, ale zaraz będą sprawdzać, co z tego dla nich wynika. Nadchodzi czas próby dla Trumpa. Państwo czymś się jednak różni od jego biznesów. Nie można ogłosić jego bankructwa i zacząć na nowo.

- Dla Clintonowej wtorkowe wybory to koniec balu. Dla Trumpa – początek. Bal Hillary trwał trzydzieści lat. Ile potrwa bal Donalda - tak wyniki amerykańskich wyborów komentuje Wojciech Skrzepczak, politolog, absolwent Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie i Columbia University w Nowym Jorku.

WIDEO

Grabinski
bpa
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Grabinski
Grabinski (11 listopada 2016 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MOSKWA OFICJALNIE POTWIERDZIŁA, ŻE MIAŁA KONTAKTY Z TRUMPEM PODCZAS KAMPANII WYBORCZEJ. PIEKNIE, KU.WA, PIĘKNIE. PUTIN MEBLUJE BIAŁY DOM.
Rozwiń
bpa
bpa (11 listopada 2016 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trump obiecywał podobnie jak Orban i Kaczyński walkę z przestępczymi politykami i pracę dla dobra kraju. U nas był wielki wrzask o zamachu na demokrację, jak będą wrzeszcze na USA? Narazie mam wrażenie że opozycja próbuje zjeść żabę!  Bardzo się cieszę że kobieta która parała się głównie korupcją i złodziejstwem nie wygrała wyborów, wtedy byłby dopiero upadek demokracji!
Rozwiń
Gość
Gość (11 listopada 2016 o 01:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale ta Hilary Clinton olała swoich ludzi którzy pomagali jej w staraniach do Białego Domu - po ogłoszeniu wyników nawet nie wyszła do tych ludzi by im podziękować za ich trud i wysiłek. No ale czego się spodziewać od takiej aferzystki i kłamczuchy?
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2016 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
,,Koniec balu panno lalu,,
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2016 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mój komentaarz zniknął - no przeciez nie uzyłem słów ani wulgarnycch ani obelżywych tylko skomentowałem wybory w USA. To po co w końcu test ta rybryka na komentarze? Żyby smarowac tylko pochlebne treści i opinie?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!