środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Wybuch na słońcu wyłączy nam komórki?

Dodano: 26 lutego 2010, 13:10

Kłopoty z łącznością komórkową, źle działająca nawigacja GPS i kaloryfery "kopiące” prądem. To wszystko może nas czekać już niedzielę. Powód? Chmura naładowanych cząstek, która leci ze Słońca w stronę Ziemi.

Wszystko przez to, że po wielu latach uśpienia Słońce budzi się ze snu.

– W wyniku tej aktywności pod powierzchnią Słońca (fotosferą, która wysyła na Ziemię promieniowanie świetlne) tworzą się pola magnetyczne – tłumaczy prof. Krzysztof Murawski z Zakładu Astrofizyki i Teorii Grawitacji lubelskiego UMCS. – Wytwarza się bardzo dużo energii, która w formie plazmy jest wysyłana w przestrzeń planetarną. I leci m.in. w stronę Ziemi.

Plazma to materia przypominająca gaz, składająca się m.in. z cząstek naładowanych elektrycznie. Możemy ją znaleźć choćby w świetlówkach czy jarzeniówkach.

Ta masa, lecąca ze Słońca w kierunku Ziemi, nie "uderza” w naszą planetę. Ale niesie ze sobą pole magnetyczne, które ma duży wpływ na to, co się u nas dzieje. To tzw. burza słoneczna.

W swojej najłagodniejszej formie naładowane cząsteczki wywołują widowiskowe zorze polarne.

– Najlepiej widoczne na północnym biegunie – zaznacza prof. Murawski. – Choć czasem zorze docierają w dalsze rejony. Np. teraz, prawdopodobnie w wyniku jednej z poprzednich burz słonecznych, mogę je obserwować mieszkańcy Skandynawii. Niewykluczone, że w niedzielę zorzę zobaczymy także my.

Wybuch na słońcu. Wizualizacje NASA

Na dzisiejszych fotografiach Słońca widać dwie ciemne plamy, które mogą przynieść kolejne burze słoneczne.

– Po wybuchu na Słońcu plazma dociera do Ziemi w ciągu dwóch dni – mówi lubelski naukowiec. – Możemy się więc jej spodziewać w niedzielę.

Efekty może odczuć każdy z nas.

– Zakłócenia w działaniu urządzeń telekomunikacyjnych, telefonów komórkowych, odbiorników radiowych, urządzeń GPS. Tego możemy się spodziewać – wylicza prof. Murawski. Ale nie tylko. – Taka burza może wywołać także prądy elektryczne w kaloryferach czy rurach wodociągowych. Wtedy lepiej ich nie dotykać, bo może nas "kopnąć”.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!