poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Wypadek w Lubuskiem: Zginęły cztery osoby z Poniatowej

Dodano: 7 września 2011, 16:38

Tragiczny wypadek na drodze krajowej nr 2 (Henryka Bednarska / Gazeta Lubuska)
Tragiczny wypadek na drodze krajowej nr 2 (Henryka Bednarska / Gazeta Lubuska)

Czworo mieszkańców Poniatowej zginęło w środę w tragicznym wypadku w województwie lubuskim. Wszyscy pracowali za granicą. Do Polski przyjechali na pogrzeb ojca dwójki ofiar.

Do wypadku doszło w środę po godz. 5 rano na prostym odcinku drogi krajowej nr 2 (Poznań–Świecko), między miejscowościami Wilkowo i Mostki. – Osobowy peugeot nagle zjechał na lewy pas i zderzył się czołowo z oplem – informuje podkom. Marcin Maludy z lubuskiej policji.

Dwie osoby jadące oplem zostały ranne, ale lekarze twierdzą, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu zginęło trzech mężczyzn z peugeota 306. Pasażerka tego samochodu w bardzo ciężkim stanie trafiła do szpitala. – Niestety, mimo wysiłków lekarzy, kobiety nie udało się uratować – mówi Maludy. – Wszystkie cztery ofiary to mieszkańcy naszego województwa.

Jak zawiadomił nas jeden z Internautów pisząc na alarm24@dziennikwschodni.pl, pochodziły z Poniatowej. Potwierdza to policja w Opolu Lubelskim. – Dostaliśmy zadanie poinformowania rodziny, co zrobiliśmy – mówi asp. Edyta Żur z opolskiej policji.

– Brak śladów hamowania może wskazywać, że kierowca peugeota zasnął za kierownicą. Ale to tylko jedna z niepotwierdzonych hipotez – mówi podkom. Maludy. – Kilka godzin po wypadku to za wcześnie, żeby mówić o jego przyczynach.

Oba samochody miały zagraniczne rejestracje (niemieckie – opel i brytyjskie – peugeot). Podróżujący peugeotem mieszkańcy Poniatowej jechali w stronę granicy niemieckiej. 18-, 20- i 39-latek (który prowadził samochód) oraz 23-letnia kobieta pracowali za granicą. To rodzeństwo, ich wuj i jego syn. Jak ustaliliśmy, do Polski przyjechali na pogrzeb ojca rodzeństwa.– Jedna tragedia po drugiej – mówi osoba znająca ofiary. – Coś strasznego.

Postępowanie wyjaśniające okoliczności wypadku prowadzą policjanci z woj. lubuskiego. W środę na miejscu był prokurator i policyjni biegli. Oględziny miejsca zdarzenia i obu doszczętnie zmiażdżonych aut trwały kilka godzin, przez co krajowa "2” była w tym miejscu zablokowana przez cztery godziny. W korkach do i od granicy ugrzęzły setki samochodów. – Widziałem karawany – mówi Tomasz Antosik ze Skierniewic. Przez CB słychać było rozmowy kierowców narzekających na drogę. Pan Tomasz słuchał uważnie. – To normalne na tej drodze. Jak nie tu, to w Poźrzadle – tylko pokiwał głową.

Więcej zdjęć z wypadku na drodze krajowej nr 2 na stronie Gazety Lubuskiej
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!