poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraj Świat

Zmarł Eli Zborowski, wielka postać dialogu polsko-żydowskiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 września 2012, 14:18

Eli Zborowski zawsze podkreślał, że jest i Żydem, i Polakiem, czy to się komuś podoba, czy nie<br />
<br />
 (
Eli Zborowski zawsze podkreślał, że jest i Żydem, i Polakiem, czy to się komuś podoba, czy nie

(

W Nowym Jorku zmarł z poniedziałku na wtorek Eli Zborowski, wiceprezes Światowej Federacji Żydów Polskich i przewodniczący International Society for Yad Vashem. Wielki Żyd, wybitny Polak.







Urodził się 19 września 1925 roku w podczęstochowskich Żarkach, dokładnie w dzień Rosz Haszana, żydowskiego Nowego Roku. Odszedł tuż przed tegorocznym świętem noworocznym przypadającym na 17 września.

Pochodził ze znanej rodziny wyraziście obecnej w pejzażu żareckim i częstochowskim od ponad dwustu lat. Zborowscy byli rabinami, sędziami, zajmowali się ubojem koszernym. Zawsze byli lojalnymi obywatelami Rzeczypospolitej.

W szkole związał się z Haszomer Hacair (Młody Strażnik), harcerską organizacją wzorowaną na skautingu brytyjskim, a przygotowującą do tworzenia przyszłego państwa żydowskiego.

Z niej wywodzili się przyszli przywódcy żydowskiego ruchu oporu z Mordechajem Anielewiczem, dowódcą powstania w getcie warszawskim.

Zborowski organizował powstanie w getcie częstochowskim. Walczył w partyzantce. Po wojnie zajmował się opieką nad wojennymi sierotami żydowskimi i organizacją ich przerzutów do Palestyny.

Na początku lat 50., poprzez obozy przejściowe dla tzw. dipisów (ludzi, których wojna wyrzuciła z ich ojczyzn) wraz ze swą żoną Dianą trafił do Ameryki. Tu całą przyszłość związał z Nowym Jorkiem.

Osiągnął sukces biznesowy. Tu urodziły się jego dzieci. Cały czas pozostawał aktywny w organizacjach skupiających Żydów polskich i był rzecznikiem utrzymywania relacji z Polską. Wychodził z założenia, że żydowska obecność w Polsce jest niezależna od aktualnych jej władz i przetrwa wszelkie reżimy.

Zaangażował się w działalność Yad Vashem, zbudował jej międzynarodowe struktury i zapewnił wsparcie finansowe, doprowadzając tę bezprecedensową instytucję do rozkwitu i światowego prestiżu.

To on witał w 2000 roku w Yad Vashem papieża-Polaka Jana Pawła II i był jego przewodnikiem po tym miejscu pamięci.

Eli Zborowski był uważnie słuchany i przyjmowany przez kolejnych prezydentów Stanów Zjednoczonych. W Izraelu przyjaźnił się ze wszystkimi prezydentami i premierami.

Był postacią powszechnie znaną w Polsce, której szacunek okazywali kolejni prezydenci. Spotykał się z nim Aleksander Kwaśniewski. Gratulował pięknego życia i postawy Bronisław Komorowski.

Jego staraniem na początku tego roku ukazała się monumentalna monografia "Następstwa zagłady Żydów. Polska 1944-2010”.

Cały czas utrzymywał kontakt ze swoimi ukochanymi Żarkami oraz rodzinami Płaczków i Kołaczy ratujących Zborowskich podczas okupacji. Miasteczko i wybawców otaczał opieką i wsparciem.

Zawał serca dopadł Eliego Zborowskiego we śnie. Być może był to sen o Polsce, z której tak naprawdę nigdy... nie wyjechał.

Spoczął na słynnej żydowskiej nowojorskiej nekropolii Montefiore u boku żony Diany.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!