wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Zmarł gen. Brochwicz-Lewiński. Walczył także na Lubelszczyźnie

Dodano: 5 stycznia 2017, 18:38

Legendarny „Gryf”, żołnierz Batalionu AK „Parasol”, bohater Powstania Warszawskiego, dowódca obrony Pałacyku Michla zmarł dzisiaj nad ranem w Warszawie.

Był jednym z najdzielniejszych żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, człowiekiem honoru, wielkim patriotą – mówi p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk – Do końca swych dni starał się zaszczepić w młodym pokoleniu – wśród oficerów, żołnierzy, harcerzy i strzelców – wartości, które znaczyły Jego drogę życiową. Zawsze podkreślał, że patriotyzm należy pojmować w kategorii bezinteresownej służby Rzeczypospolitej.

Janusz Brochwicz-Lewiński (17.09.1920 r. – 5.01.2017 r.) po ukończeniu nauki w liceum w Wołkowysku, w 1938 roku, rozpoczął służbę wojskową. W jej trakcie ukończył Dywizyjny Kurs Podchorążych Rezerwy 29 DP przy 76 Lidzkim Pułku Piechoty w Grodnie, a w maju 1939 roku rozpoczął praktykę w 76 Lidzkim Pułku Piechoty w Grodnie. W stopniu kaprala podchorążego walczył w kampanii wrześniowej. Po agresji ZSRR na Polskę dostał się do niewoli sowieckiej, z której zbiegł.

Brał udział w konspiracji ZWZ-AK. Od 1940 do 1942 pracował w Puławach na stanowisku administracyjnym będąc jednocześnie pracownikiem polskiego wywiadu. Zdekonspirowany, przedostał się do Lublina i Janowa Lubelskiego i do stycznia 1944 działał jako dowódca jednego z oddziałów partyzanckich na Lubelszczyźnie. Wśród Niemców miał przydomek „Rycerski Dowódca” – atakowane przez niego konwoje niemieckie były ogołacane z broni i wyposażenia i puszczane wolno. Na rozkaz dowódcy okręgu warszawskiego przeniósł się do Batalionu do zadań specjalnych AK Parasol, gdzie był instruktorem wyszkolenia w konspiracyjnej podchorążówce.

Podczas Powstania Warszawskiego do 5 sierpnia dowodził obroną Pałacyku Michla na Woli. Dzięki jego niesłychanej odwadze oraz wybitnemu talentowi dowódczemu, załoga pałacu czterokrotnie odpierała silne natarcia niemieckie wspierane jednostkami pancernymi. Podczas piątego ataku, kpt. Adam Borys (ps. „Pług”) wydał mu rozkaz odwrotu. Znany jest również z akcji na aptekę Wendego, z której, pomimo potężnych sił niemieckich stacjonujących w pobliżu, udało mu się wydobyć niedostępne dla Polaków lekarstwa i środki znieczulające. Został ciężko ranny w szczękę podczas walk na Cmentarzu Ewangelickim na warszawskiej Woli, co wyeliminowało go z dalszych walk. Po kapitulacji powstania znalazł się w obozie przejściowym Lamsdorf (Łambinowice), a następnie w obozie jenieckim Murnau. Po wyzwoleniu obozu przez Amerykanów w 1945 trafił do szpitala, w którym przebywał do lutego 1946 roku.

Po zakończeniu II wojny światowej przebywał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Wstąpił do armii brytyjskiej (III Pułk Królewski Huzarów), służył m.in. w gwardii przybocznej Jego Królewskiej Mości Jerzego VI. Działał również, m.in. w Palestynie i Sudanie, jako agent wywiadu. Po opuszczeniu armii był przez 15 lat kwatermistrzem i oficerem administracyjnym w jednej z angielskich szkół wojskowo-cywilnych. Po przejściu na emeryturę w 1985 pracował dorywczo jako tłumacz w ambasadzie brytyjskiej w Bonn i konsulacie brytyjskim w Kolonii. Powrócił na stałe do Polski w lipcu 2002 roku. Od tego czasu aktywnie działa w środowisku kombatanckim.

24 kwietnia 2008 roku Prezydent RP prof. Lech Kaczyński awansował go do stopnia generała brygady. 

W latach 2009–2014 zasiadał w Kapitule Orderu Wojennego Virtuti Militari. W 2014 był członkiem Komitetu Honorowego Fundacji „Łączka”.

Był Honorowym Obywatelem m. st. Warszawy.

Źródło: Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

Wniosek o pośmiertny awans

Jak informuje rzecznik MON, minister Antoni Macierewicz wystąpił dziś z wnioskiem do prezydenta Andrzeja Dudy o przyznanie pośmiertnego awansu na stopień generała dywizji dla gen. bryg. Janusza Brochwicz-Lewińskiego „Gryfa”.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
eSKa
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 stycznia 2017 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nazwisko Lewiński wskazuje na pochodzenie szlacheckie. ZADOWOLONY????
Rozwiń
Gość
Gość (6 stycznia 2017 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakby na to nie patrzeć bohater. Coraz mniej takich Weteranów w narodzie....
Rozwiń
eSKa
eSKa (5 stycznia 2017 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widać w komentarzach, jakie skurw***ństwo panuje w narodzie.
Rozwiń
bch
bch (5 stycznia 2017 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy nazwisko Lewiński nie wskazuje na pewne pochodzenie????
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytałem , że większość generałów we wrześniu 1939 roku b. nieładnie zachowała się w stosunku do Ojczyzny która ich hołubiła . Czy to prawda?; czy obecni także mają takie podejście do Ojczyzny?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!