niedziela, 24 września 2017 r.

Kraj Świat

Zmarł Grzegorz Miecugow. Dziennikarz miał 61 lat

Dodano: 26 sierpnia 2017, 17:46

W sobotę zmarł w warszawskim szpitalu jeden z najbardziej znanych polskich dziennikarzy Grzegorz Miecugow. W listopadzie skończyłby 62 lata. Przegrał kilkuletnią walkę z nowotworem płuc. Swoją wielką popularność i rozpoznawalność zawdzięczał przede wszystkim telewizji TVN, z którą związany był od powstania stacji w 1997 roku.   

Grzegorz Miecugow  był rodowitym krakowianinem, synem znanego dziennikarza i pisarza Bruno Miecugowa. Dziadek od strony ojca miał pochodzenie ormiańsko-gruzińskie. Prababka była szlachcianką z Iwonicza-Zdroju. Brat babki Klary ze Studenckich Miecugow, Stanisław Studencki, był malarzem batalistycznym, związanym z pracownią Wojciecha Kossaka. 

Po maturze w Krakowie podjął studia na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował w Teatrze na Rozdrożu. Od 1980 do stanu wojennego był dziennikarzem redakcji informacyjnej lokalnego warszawskiego radia. Po trzyletniej przerwie powrócił do Polskiego Radia. Był  redaktorem programów dla dzieci.

W 1987 dołączył do zespołu Zapraszamy do Trójki, którego w końcu został szefem. W 1989 przeszedł do TVP. W telewizyjnej jedynce był prezenterem i wydawcą Wiadomości. Przepracował w telewizji publicznej osiem lat.

W TVN tworzył najważniejszy program informacyjny, dziennik „Fakty”.  Po roku i ostrym konflikcie z Tomaszem Lisem, odszedł z TVN i na prośbę marszałka Sejmu Macieja Płażyńskiego został jego doradcą do spraw medialnych. 

W 2001 roku powrócił do TVN i poprowadził pierwszą serię bardzo popularnego reality show „Big Brother”. Jej finał osiągnął rekordową oglądalność ponad 9 milionów widzów. Organizował pierwszą na polskim rynku telewizyjnym stację informacyjną - TVN24. Był jej dyrektorem. 

Relacjonował najdonioślejsze wydarzenia światowe, w tym atak na World Trade Center, śmierć papieża Jana Pawła II, katastrofę smoleńską.

Przed dwunastu laty zainicjował bardzo popularny i masowo oglądany program „Szkło kontaktowe”. Prowadził także autorski program wywiadów z osobowościami różnych obszarów życia „Inny punkt widzenia”.

Przez kilkanaście lat wykładał dziennikarstwo w warszawskiej uczelni Collegium Civitas.

O tym, że Grzegorz Miecugow toczy walkę z rakiem było wiadomo. W grudniu ubiegłego roku przyznał w wywiadzie dla jednej z gazet, że szykuje się do operacji. W marcu tego roku w portalu internetowym naszemiasto.pl mówił: „Wiem, że ja kiedyś umrę, pytanie: wcześniej czy później. Mam jeszcze sporo do zrobienia. Tak czuję. Nie będę robił z tego tragedii, będę walczył”.

Walczył do końca. 

Grzegorz Miecugow oprócz grona swoich wielbicieli miał również przeciwników. Nie było jednak nikogo, kto kwestionowałby jego kunszt zawodowy i profesjonalizm. 

Pozostawił żonę Joannę i syna Krzysztofa, dziennikarza telewizyjnego. 

WIDEO

Czytaj więcej o: Grzegorz Miecugow
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(52) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 sierpnia 2017 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli odszedł z ziemskiego padołu. Kto teraz będzie klepał .... w TVN.? POzostawił coś po sobie?
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2017 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
skrzypki jak fajnie grają
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2017 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niestety - nie można go dobrze zapamiętać, robił wszystko aby podzielić Polaków, albo tak można to odebrać, niech spoczywa w pokoju, ale dobra nie współtworzył, tak jak jego telewizja gdzie roiło się od byłych reżimowych współpracowników TW PRL, oraz reżimowych funkcjonariuszy PRL
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2017 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak, szkło kontaktowe to festiwal pogardy. Trzeba być tłukiem, żeby tego nie zrozumieć.
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2017 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SZKŁO KONTAKTOWE TO FESTIWAL POGARDY ?????? A OBEJRZAŁEŚ CZŁOWIEKU CHOCIAŻ JEDEN ODCINEK? DO GOŚCIA Z 10.50
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (52)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!