sobota, 18 listopada 2017 r.

Kraśnik

997 melduje: Mniej biją, czasem uciekają

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lipca 2007, 16:30
Autor: FABIAN PLAPIS

Mundurowi się chwalą, że na dwadzieścia komend powiatowych w regionie kraśnicka znalazła się na wysokim, czwartym miejscu.

Na 10 popełnionych przestępstw, w sześciu zatrzymali sprawców.

Z raportu wynika, że spadła liczba przestępstw kryminalnych, a równocześnie wzrosła ich wykrywalność. Dziennie w całym powiecie popełnianych jest siedem przestępstw. Ich wykrywalność wzrosła równocześnie do 64 proc. To dobry wynik.
Nie oznacza to jednak, że w powiecie jest sielanka.
O prawie połowę wzrosła liczba dokonywanych rozbojów i wymuszeń rozbójniczych. W 2005 r. policja odnotowała ich 32, ale już w roku minionym aż 49. Niepokojącą tendencją jest również wzrost ofiar śmiertelnych na drogach powiatowych. W samym Kraśniku było w ubiegłym pięć ofiar. Przyczyna ta sama od lat: nadmierna prędkość i nieprawidłowe wyprzedzanie.
W całym powiecie w 2006 r. było prawie 300 kradzieży i 221 kradzieży z włamaniem. To mniej niż 2 lata temu, kiedy kradzieży było ponad 400. A złodzieje kradną wszystko.
- Mieliśmy np. kradzież 32-litrowej beczki z domowym winem. Beczkę znaleziono, ale już bez wina. Zatrzymaliśmy sprawców. Wino było dobrej jakości, bo straty wyceniono na 600 zł - mówi Janusz Majewski, rzecznik kraśnickiej policji.
Mieszkańcy powiatu coraz rzadziej są także ofiarami bójek i pobić. W 2006 r. było ich zaledwie 33.
Nadal sporo pracy ma kraśnicka drogówka. I oni czasami są zaskakiwani niecodziennymi zdarzeniami.
Nie udało im się np. złapać motocyklisty, który pędził ponad 170 km/h. Zgubił pościg na rogatkach Kraśnika. Za to wpadł kierowca skutera, którego mundurowi namierzyli na radar. A jechał - bagatela - 134 km/h.
Mieszkańcy miasta na ogół pozytywnie oceniają pracę mundurowych.
- Są widoczni na ulicach, często obserwuję, jak interweniują - mówi Ewa Tęcza z Kraśnika. - W dzień czuję się bezpiecznie. Rzadko wychodzę wieczorami na ulice, więc trudno mi powiedzieć, jak to wtedy wygląda.
Ale są i zarzuty.
- Widzę, jak nie reagują tam, gdzie np. są większe zgromadzenia młodzieży. Najbardziej jednak denerwuje mnie, jak pogwizdują sobie przez otwarte okna radiowozów na młode dziewczyny - mówi Aleksandra, młoda mieszkanka Kraśnika.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!