sobota, 25 listopada 2017 r.

Kraśnik

Aleja jabłoniowa była wizytówką dzielnicy. Urząd chce ją zrekonstruować

Dodano: 15 maja 2017, 08:56

Zrekonstruowanie alei jabłoniowej w dzielnicy fabrycznej miasta – to jeden z projektów, który chce zrealizować magistrat w Kraśniku. Urzędnicy liczą, że uda im się uzyskać dofinansowanie do odnowy terenów zielonych w mieście.

O to, czy będą pieniądze na rewitalizację zieleni na al. Niepodległości w Kraśniku, czyli tzw. alei jabłoniowej, dopytywała podczas ostatniej sesji radna Angelika Marcinkowska.

– Kraśnicki projekt był dopiero na 49. miejscu listy rankingowej – wskazywała radna Marcinkowska. – Dofinansowanie dostało zaś siedem projektów. Wiem, że miasto ubiegało się ponownie o te środki, ale też jest daleko na liście.

Urząd Miasta w Kraśniku składał w sumie dwa wnioski: jeden dotyczy dzielnicy fabrycznej (w tym m.in. alei jabłoniowej), drugi zaś starej części miasta.

– Za pierwszy projekt otrzymaliśmy 47 punktów na 67 możliwych – mówi January Pawlos z Urzędu Miasta w Kraśniku. – Po naszym odwołaniu przyznano nam 6 dodatkowym punktów, czyli mamy ich teraz 53. Jesteśmy na liście rezerwowej. Na tej liście jest też nasz drugi projekt, za który otrzymaliśmy 59 punktów na 67 możliwych.

Wszystko rozbija się o pieniądze i o to, czy środków na dofinansowanie takich inwestycji będzie więcej. Pieniądze rozdziela Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Warunki naborów, kryteria oceny wniosków, jak również kwoty alokacji dla danego działania leżą natomiast w gestii instytucji nadrzędnych Programu Infrastruktura i Środowisko.

Tymczasem zainteresowanie programem dotyczącym terenów zielonych jest bardzo duże. – Skutkiem tego jest znaczna liczba projektów, dla których nie wystarcza dofinansowania i które uzyskują – tak jak obydwa projekty kraśnickie – status projektów rezerwowych – informuje Sławomir Kmiecik, rzecznik NFOŚiGW. – Mając na uwadze chęć wsparcia jak największej liczby projektów, NFOŚiGW kilkukrotnie zwracał się już do instytucji nadrzędnych o dokonanie zmian w wysokości środków.

– Podobno będą dodatkowe pieniądze – dodaje Pawlos. – Jest więc jakieś światełko w tunelu, że chociaż na jeden projekt uda nam się otrzymać dofinansowanie.

NFOŚiGW podkreśla jednak, że nie ma jeszcze informacji, czy środków rzeczywiście będzie więcej.

Aleja jabłoniowa

Powstała w 1950 r. Przez wiele lat była jedną z piękniejszych wizytówek dzielnicy fabrycznej Kraśnika. Ciągnęła się wzdłuż północnej części dawnej ul. Lenina, obecnie jest to al. Niepodległości. Jabłonie sadzili sami mieszkańcy miasta. Obecnie z danego uroku niewiele zostało. Drzewa są w złym stanie, dlatego urzędnicy chcą tę aleję zrekonstruować. Zdjęcie archiwalne ukazujące aleję jabłoniową udostępnił nam red. Mirosław Sznajder, autor książki poświęconej Kraśnikowi Fabrycznemu „Życie w rytmie fabrycznej syreny”.

Mieszkaniec
widz
Użytkownik niezarejestrowany
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mieszkaniec
Mieszkaniec (10 czerwca 2017 o 02:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeciez to aleja komunistyczna a co zwiazane z PRL według wytycznych  naleźy zniszczyć  a kto będzie sprzątał jabłka i liscie chyba źe brygada z  dmuchawami . A mieszkancy będą wdychać kurze i myć okna Niepowaźe 
Rozwiń
widz
widz (25 maja 2017 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Marcinkowska chyba na głowę upadła! Niech kupi sobie działkę i tam posadzi nawet 1000 jabłonek. Ludzie dokładnie pamiętają jaki to syf był z tymi gnijącymi jabłkami na chodnikach! Jak to paskudnie wyglądało i jak śmierdziało. Podobnie jest z kasztanowcami, że na jesieni jest syf, nie da się na to patrzeć, jak leżą te odpadki. Jak się alejki marzą, to wybrać taki rodzaj drzew, które rosną bardzo wolno i nie śmiecą. A propos, to chcecie żeby znowu wrony i gołębie srały Wam na głowy? Ja widzę działanie takiego lobby prywatnego, czyli firmy, która sadzi gdzie się da różnego rodzaju krzaczory i drzewa i ma wtykę w Urzędzie Miasta, który to finansuje, no bo wiadomo, że ktoś się pozna na rzeczy i że decydent ma profit z tego. Sadzą na potęgę, by za rok lub parę wycinać, aby był ruch w interesie. A jak trawniki koszą to można boki zrywać!!! Chodzi kilku chłopów z podkaszarkami i machają, tu zetną mleczyk, tam zostanie kępa i idą dalej, potem wyją godzinami dmuchawami, jakby w Kraśniku grabi nie było i mioteł. Następnego dnia znowu spacery i wycie i tak przez 3 dni. Co za organizacja pracy, dlaczego kosiarkami nie koszą? Jaja normalnie!
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2017 o 16:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W KONCU LAT 60-tych CHODZILAM DO REJA, JESIENIA NA ALEJI LENINA LEZALY ZGNILE, SMIERDZACE MALE JABLKA, MIAZGA, NIKT TEGO NIE SPRZAT L CZASAMI BYLY CZYNY SPOLECZNE. PROPONUJE WROCIC DO NAZWY UL.LENINA I SPROWADZAC KONSOMOLCOW DO SPRZATANIA.
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2017 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję kolejne dęby smoleńskie
Rozwiń
Gość
Gość (19 maja 2017 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głog dwuszyjkowy. Będa mieli z czego robic wina i nalewki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!