piątek, 15 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Bezdomni koczują w obozowisku. Nie chcą pomocy (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 stycznia 2014, 17:48

To był przypadek. Trafiliśmy do nich po śladach na śniegu - opowiadają strażnicy miejscy, którzy odkryli obozowisko bezdomnych w Kraśniku. Jednego odwieźli do szpitala.

Przy ul. Granicznej w Kraśniku patrol Straży Miejskiej odnalazł trzech bezdomnych. Jeden z nich leżał wewnątrz opuszczonego domu. Pozostali dwaj wegetowali w oddalonym o kilkaset metrów obozowisku. - Mężczyzna, którego odnaleźliśmy w pustostanie, potrzebował i chciał pomocy - mówi inspektor Dariusz Kowalski, strażnik miejski. - Miał przemrożone nogi. Skarżył się też na ból w klatce piersiowej. Był w kurtce, ale na nogach nie miał ani butów, ani skarpet. Mówił, że nie spał całą noc. Tłumaczył, że kiedyś był sportowcem. Grał w siatkówkę. - To przypadek zdecydował, że tam trafiliśmy - przyznaje inspektor Andrzej Bryczek. - Dobrze, że był świeży śnieg. Doprowadziły nas ślady butów. Baliśmy się, że osoby tam przebywające mogą już nie żyć. Na szczęście nie doszło do tragedii. Jednego z trzech bezdomnych, 61-latka, strażnicy odwieźli do szpitala. - Pacjent jest w stanie dobrym. Nic nie zagraża jego życiu - powiedział nam wczoraj dr Franciszek Gontarczuk, ordynator oddziału wewnętrznego SPZOZ w Kraśniku. - Będzie u nas dopóty, dopóki pomoc społeczna nie znajdzie dla niego miejsca.

Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kraśniku i strażnicy miejscy dwa razy dziennie jeżdżą do pozostałych dwóch mężczyzn, którzy nie chcą opuścić namiotu. Zawożą im ciepły posiłek. - To nie jest jakaś wyjątkowa akcja - tłumaczy insp. Bryczek. - Tereny, gdzie mogą przebywać bezdomni, kontrolujemy obligatoryjnie. - To pierwszy taki obóz w tym roku, w którym przebywają osoby bezdomne - mówi Elżbieta Cholewińska, kierownik MOPS w Kraśniku. - Teren, na którym stoi ich namiot, jest na uboczu. W pobliżu nie ma żadnych domów. Robimy, co możemy, ale nikomu na siłę nie możemy pomóc. Nikogo, wbrew jego woli, nie możemy umieścić w schronisku. Osoby bezdomne muszą się na to zgodzić. W piątek razem ze strażnikami miejskimi i przedstawicielkami MOPS-u byliśmy u pozostających w obozowisku dwóch mężczyzn. Bezdomni dostali gorącą zupę i koce. W pobliżu namiotu, w którym śpią, mają palenisko. Obok leżą naczynia, odzież i torby podróżne. Dwóch z bezdomnych przyjechało do Kraśnika z Łodzi. - Jeśli będzie już bardzo źle, to skorzystamy z pomocy - deklaruje jeden z mężczyzn.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: zima bezdomni Kraśnik
Mirabelka
mieszkaniec
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mirabelka
Mirabelka (6 lutego 2014 o 14:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trzeba im pomagać.

Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (2 lutego 2014 o 19:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ile nasze miasto posiada mieszkań komunalnych dla najuboższych??.

Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2014 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

sami wybrali takie życie, a jak nie mają gdzie mieszkać to są schroniska, no ale tam nie wolno piććććććć, także pijak to zagłada rodziny, przynajmniej rodzina odżyje 

Piszesz głupoty. kto zdrowy na umyśle chciałby pójść dobrowolnie z własnego domu mieszkać w namiocie (szałasie) w zimie, przy mrozie dochodzącym do -16C ??? To, że w społeczeństwie są ludzie bezdomni, jest to wyłącznie wina placówek POMOCY SPOŁECZNEJ. To właśnie ich pracownicy socjalni nagminnie ZBYT PÓŹNO dostrzegają problem, i skutkiem czego nie reagują wtedy, kiedy trzeba było dać wędkę, tylko dają już rybę ... 

Rozwiń
Policjant
Policjant (1 lutego 2014 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PRAWDA JEST TAKA: To nie był przypadek , że ich odnaleźli.. Przecież dzielnicowy z Fabrycznego inspektorowi Andrzejowi Bryczkowi wskazał , że tam mieszkają, po czym go tam zaprowadził....

Rozwiń
Gość
Gość (1 lutego 2014 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

sami wybrali takie życie, a jak nie mają gdzie mieszkać to są schroniska, no ale tam nie wolno piććććććć, także pijak to zagłada rodziny, przynajmniej rodzina odżyje 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!