czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Blok kością niezgody. Inwestor jest zaskoczony

  Edytuj ten wpis

Nowy blok ma stanąć w miejscu tzw. wymiennikowni. Mieszkańcy pozostałych budynków protestują (Agnies
Nowy blok ma stanąć w miejscu tzw. wymiennikowni. Mieszkańcy pozostałych budynków protestują (Agnies

Część mieszkańców ul. Krasińskiego nie chce, aby przed ich oknami stanął nowy blok. W tym miesiącu ich protest trafił do Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego.

Spółdzielnia Mieszkaniowa "Metalowiec” w Kraśniku chce zbudować nowoczesny blok przy ul. Krasińskiego.

Zajmie on miejsce tzw. wymiennikowni. Budynek będzie sąsiadował z innymi spółdzielczymi blokami, jak też budynkiem wspólnoty mieszkaniowej.

W pobliżu jest też parking i plac zabaw. Nowy 3-piętrowy blok z 24 mieszkaniami i podziemnym parkingiem ma być oddany do użytku wiosną 2013 r.

– Mamy już chętnych na połowę mieszkań – zaznacza Piotr Iwan, prezes SM "Metalowiec”.

Nie wszystkim jednak plany spółdzielni się podobają. Przeciwko budowie protestują m.in. mieszkańcy ul. Krasińskiego 1, bloku należącego do wspólnoty mieszkaniowej.

– Tu nie chodzi o przepisy budowlane, że budynek będzie stał za blisko naszego bloku, tylko o kwestie społeczne – przekonuje Daniel Niedziałek, jeden z mieszkańców. – Rozumiemy, że prezes chce budować nowe mieszkania, bo są one w mieście potrzebne, ale wybrał najgorsze z możliwych miejsc na taką inwestycję.

Protestujący obawiają się też samej budowy. – Będzie hałas, kurz, brud, piach i ciężki sprzęt pod oknami – wylicza Teresa Kowalczyk.

– Nie będzie można okien otworzyć – dodaje Anna Zbytniewska. – Elewacja naszego bloku jest odnowiona. Podczas budowy się zniszczy. Czy pan prezes spółdzielni pomaluje nam po zakończeniu inwestycji nasz budynek? – dopytuje kobieta. – Poza tym, ta budowa bardzo utrudni nam życie. Zostaniemy pozbawieni parkingu.

– Może zamiast bloku otworzyć tu sklep – proponują mieszkańcy. – Można też zwiększyć powierzchnię parkingu i przenieść plac zabaw w miejsce, w którym ma stanąć nowy blok – dorzuca Zofia Chruściel.

Z tymi argumentami nie zgadza się prezes spółdzielni. Jest zaskoczony protestem.

– Ludzie wiedzieli o tej inwestycji od kilku miesięcy, bo spotkania z mieszkańcami były w styczniu i w lutym. Do tej pory nikt nie protestował – dziwi się Iwan. – Teraz mamy już wykonawcę i projekt do zatwierdzenia, za który tak czy inaczej trzeba będzie zapłacić ok. 90 tys. zł. Jako spółdzielnia nie mamy teraz żadnego manewru.

– Ale informacja o inwestycji nie do wszystkich dotarła – przekonuje Zbytniewska. – Ludzie nie zdawali sobie sprawy, co się szykuje.

Prezes zapewnia, że dołoży wszystkich starań, aby inwestycja była dla mieszkańców jak najmniej uciążliwa.

Mieszkańcy jednak nie rezygnują z walki. Zebrali ok. 150 podpisów. Ich protest w październiku trafił m.in. do Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Falubaz
Zibi
Falubaz
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Falubaz
Falubaz (27 października 2011 o 17:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam !
Proszę was o pomoc. Biorę udział w konkursie w którym liczą się wyświetlenia mojego filmiku, więc proszę was oglądajcie mój filmik dużo razy wysyłajcie go znajomym. Byłbym bardzo wdzięczny. Proszę was o pomoc, to nic was nie kosztuje tylko klikanie. Z góry dziękuję.
|
|
|
\/

[url="http://www.youtube.com/watch?v=UGrene4HmsA"](KLIKNIJ !)[/url]
Rozwiń
Zibi
Zibi (26 października 2011 o 12:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kraśnik a szczególnie dzielnica fabryczna to istny galimatias budowlany .Wąskie ulice, chodniki plątanina kanałów ,kabli i instalacji różnego rodzaju. Nikt nie pomyślał o właściwych placach zabaw dla dzieci ani o jakimkolwiek ładzie w urbanizacji terenu .Gołym okiem widać prowizorkę architektoniczną tak jakby ludziom zabrakło talentu do tej pracy a tacy są. Jednym słowem improwizacja architektoniczna w najgorszym wydaniu.Budzi największe oburzenie fakt ,że ludzie tworzący inwestycje przestali się liczyć z potrzebami mieszkańców.Z pewnością nie jest to przyjemne dla oczekujących na budowę tegoż budynku to ,że zamieszkujący w pobliżu mieszkańcy nie wyrażają swej aprobaty , ale widać w tym przypadku jedynie kierowanie się własnym interesem. W Kraśniku widać dużo zmian w zabudowie ale tych gorszych ,tnie się wszystko co stoi na drodze i równa z ziemią.To jest wielki powód do wstydu a nie do gloryfikacji miejscowych inwestycji i osiągnięć miejscowych autorytetów .Wniosek jest jeden ludzie przestali myśleć nad tym co czynią i żadne pozytywne intencje tego nie usprawiedliwiają. Podział miasta na spółdzielnię i komunałkę ,stare i prowizoryczne elementy zabudowy z lat socjalizmu ,archaiczne telewizje kablowe ,internet, itd rodzą ciągłe powody do bulwersacji społeczeństwa .Powód jest jeden -zacofanie i niekompetencja miejscowych zarządców terenu.
Rozwiń
Falubaz
Falubaz (25 października 2011 o 19:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam !
Proszę was o pomoc. Biorę udział w konkursie w którym liczą się wyświetlenia mojego filmiku, więc proszę was oglądajcie mój filmik dużo razy wysyłajcie go znajomym. Byłbym bardzo wdzięczny. Proszę was o pomoc, to nic was nie kosztuje tylko klikanie. Z góry dziękuję.
|
|
|
\/

[url="http://www.youtube.com/watch?v=UGrene4HmsA"](KLIKNIJ !)[/url]
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (25 października 2011 o 12:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1319467071' post='550896']
Egoizm? Spróbuj pomieszkać sobie w odległości kilku lub kilkunastu metrów (dosłownie) od placu budowy nowego kilkupiętrowego budynku, latem - kiedy nie można otworzyć żadnego okna przez cały dzień. Pomyśl sobie o kurzu i hałasie całymi miesiącami. Fajnie jest mówić o aspołecznej postawie, jak to nas samych nie dotyczy, zwłaszcza jak się nawet nie wie o jakim miejscu mowa. Tych mieszkańców guzik obchodzi inwestorski zapał prezesa, to czy trzeba budować nowe mieszkania czy nie. Mają do tego prawo. To nie ich problem, tylko prezesa - może zmienić pracę. Każdy ma prawo żyć tak jak mu pasuje. Jak ci sąsiadka zakład stolarski otworzy 5 metrów od domu i będziesz wąchać terpentynę całymi dniami, też będzies taka wyrozumiała?
[/quote]
Tak egoizm. Wywołany widzeniem tylko i wyłącznie swego i swoich potrzeb, przy całkowitym nie liczeniu się z potrzebami innych. Dobrze , że my mamy , gdzie mieszkać i do tego w dobrym punkcie, jesteśmy urządzeni, to niech nikt juz ani na chwile nie wazy sie zakłucać naszego spokoju i porządku dnia. A inni nas nie obchodza, moga w niewygodach, na peryferiach,żebyśmy tylko z ich powodu nie ponosili jakichkolwiek tymczasowych utrudnien.
I wyobraź sobie, że przez wiele lat miałam przez miedzę zakład stolarski, z krajzegą stojąca przed domem, a działki u nas sa wąskie. I jakby sie było złosliwym i zawistnym, to mozna było nieźle zaszkodzic włascicielowi, tym bardziej, ze swiadczeniem usług zajmował sie nielegalnie. Tylko, ze może tutaj niektórzy potrafia być bardziej wyrozumiali, nie zgrywają wielkomiejskiego panstwa chowajacego słomę z butów i przez to może inaczej podchodzą do zasad współżycia międzyludzkiego. To nie był jedyny zakład stolarski w otoczeniu domów, a inne usługi tez znajdziesz, jak chociazby spawalnicze, od których smród i hałas tez jest.Takim przykładem jest kowalstwo artystyczne na przeciwko przystanku na Piaskach. Tartak na Paskach nie znajduje sie w bezpośrednim sasiedztwie budynków mieszkalnych? A swego czasu, póki nie wyniesli sie na Kolejowa produkcja uszczelek gumowych odbywała sie w najlesze. Rózne smrody i hałasy można powiedziec, że sa tu na porządku dziennym, bo bez przetwy któryś z sasiadów, jak nie z jednej, to z drugiej strony, jak nie kosirki to piły będzie uzywał albo innego urzadzenia. I takie stałe zakłady, sa wieksza uciazliwoscia dla mieszkajacych w ich poblizu ludzi, niz taka budowa bloku, która potrwa rok i na tym sie skonczy. A podejrzewam, że skoro jego oddanie do uzytku ma nastąpic wiosną 2013, to do lata przyszłego bedzie go juz można oglądac w stanie surowym. To wykonczanie trwa najdłuzej a nie jego stawianie. A kierując sie takimi wzgledami, ze sie kurzy brudzi, to tutaj rzeczywiscie, dom koło domu po sasiędzku nie mógłby stanąć. No chyba że wg Twoich wyobrażeń, tutaj nie kurzy sie przy kopaniu fundamentów, sypaniu ziemi do wywiezienia czy od innych materiałów budowlanch. W wogóle robienie czegokolwiek odbywa sie bezszelestnie, a betoniarka melodyjki wygrywa.
Rozwiń
jako3
jako3 (25 października 2011 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam działkę i nie mogę wybudować domu bo sąsiadowi, który ma dom 30 m obok będzie się kurzyło ?
A ta rudera na fotce to jest co? To nie budynek ? Podoba się? No cudo - tego bronicie ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!