niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Chłodno przywitali nowego właściciela

Dodano: 6 lutego 2008, 16:54
Autor: FABIAN PLAPIS

Związkowcy w Kraśnickim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej nie porozumiały się w sprawie pakietu socjalnego z przyszłym właścicielem firmy.

Przez to miasto nie może sfinalizować jej sprzedaży.

Już ponad rok trwa prywatyzacja KPEC. Był to pomysł samorządu miasta, zaakceptowały go rada nadzorcza spółki i zarząd. Ale nie spodobał się związkom zawodowym i radnym Rady Miasta z PiS. Wyszli oni z inicjatywą referendum lokalnego. Odbyło się ono w listopadzie, jednak nie miało ono mocy wiążącej dla samorządu. W referendum wzięło udział zbyt mało mieszkańców.
Do kupienia miejskiej ciepłowni zgłosiło się siedem podmiotów. Z nich wyłoniono trzy najlepsze oferty.

- Ostatecznie rekomendowaliśmy burmistrzowi - jako kandydata do nabycia udziałów firmy - spółkę Praterm. Nie możemy ujawniać żadnych szczegółów co do ceny, ale uzyskaliśmy lepsze warunki niż w ofercie - zarówno w zakresie ceny jak i pakietu inwestycyjnego oraz podwyższenia kapitału firmy. Na dobrą sprawę moglibyśmy spółkę już sprzedać - podkreśla Jacek Dul, wiceburmistrz Kraśnika i jednocześnie kierujący pracami zespołu negocjacyjnego.

Przeszkadza temu jednak brak porozumienia pomiędzy związkami zawodowymi a inwestorem. W uchwale mówiącej o zasadach prywatyzacji KPEC zapisano że "udziały będą zbyte na rzecz inwestora po uzgodnieniu ze związkami zawodowymi pakietu socjalnego”.

- Nie dogadaliśmy się z Pratermem, bo nie było praktycznie żadnych negocjacji. Oni przyjechali ze swoją propozycją i nawet nie chcieli rozmawiać o naszej. Proponowali tylko trzyletni pakiet socjalny, a my przewidywaliśmy najpierw osiem, a w końcu pięć lat - tak jak w kupionej przez nich niedawno elektrociepłowni FŁT. Nie wiemy co dalej będzie, bo nie mamy z miasta informacji co do negocjacji - mówi Krzysztof Skóra, przewodniczący Sekcji Zakładowej NSZZ Solidarność Pracowników KPEC
Władze Prateru twardo stawiają swoje warunki.

- To wszystko, co mogliśmy zaoferować z naszej strony. Związki postawiły żądania nie do przyjęcia. Nasza propozycja dla pracowników jest bardzo dobra, nie możemy nic więcej zaoferować, bo nie chcemy doprowadzić do tego, że ceny ciepła w Kraśniku pójdą w górę - podkreśla Edward Kowalewski, prezes zarządu Praterm.
Władze miasta na razie myślą jak rozwiązać problem. O sytuacji zostali poinformowani wszyscy miejscy radni.

- Jest kilka możliwości rozwiązania problemu. Cały czas rozmawiamy ze związkami zawodowymi, będziemy próbowali mediować w tej sprawie dodaje - Dul.
Czytaj więcej o:
Pracownik KPEC
grin
biuro
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pracownik KPEC
Pracownik KPEC (8 lutego 2008 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WARTO WIEDZIEĆ:
1. W ciągu kilku dni negocjacji!! Praterm nie ustąpił ze swojej propozycji w najmniejszym stopniu - gdzie Związkowcy ustępowali ze swoich warunków - jednak Panom z Pratermu burmistrz widocznie "coś obiecał" więc zapomnieli znaczenie słowa "negocjacja".

2. Pakiet Pratermu gwarantuje trzy letnie zatrudnienie - jednak jest haczyk - jeżeli ktoś zostanie zwolniony wcześniej dostanie jedynie 6 miesięczną odprawę.

3. Pracownicy mają podstawne!! podejrzenia że w czasie między podpisaniem pakietu, a przejęciem KPEC przez Praterm (kilka miesięcy) może zostać zwolnionych do 18 osób !!! lub więcej w przypadku dłuższego okresu.

4. Tak burmistrz prowadzi rozmowy - tylko jego stanowiska kreują go na przedstawiciela Pratermu, "negocjacje" polegają na przymuszeniu Związkowców do podpisania propozycji Pratermu - do tego burmistrz robi z siebie wielkiego sprzymierzeńca i łaskawca, gdy tak naprawdę los ludzi pracujących w KPEC jest mu całkowicie obojętny, a więcej (to widać po czynach) próbuje się na nich odegrać - tylko z tego powodu że walcząc o swój byt utrudniają jego "wielkie", własne!!! plany.

Burmistrz Czubiński wraz z byłym dyrektorem Leziakiem przez wile lat w KPEC zyskiwali przychylność niektórych osób kłamliwymi obietnicami i tak robiąc swoje. W tym momencie już prawie nikt nie uwierzy w bajeczki Czubińskiego.
Rozwiń
grin
grin (7 lutego 2008 o 15:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po przeczytaniu tego artykułu należy tylko stwierdzić że: tak jak od początku mówiono KPEC zostanie przejęty przez PRATERM. Decyzja zapadła już dużo wcześniej, a teraz to tylko takie mydlenie ludziom oczu. Należy się teraz spodziewać znacznych podwyżek cen, bo PRATERM stanie sie jedynym dostarczycielem ciepła dla Kraśnika. Dopiero wtedy niejeden mieszkaniec grajdołka zwanego Kraśnikiem zacznie żałować, że nie chciało mu się pójść na referendum.
Rozwiń
biuro
biuro (7 lutego 2008 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Informacje powiatowe Miasto Kraśnik
Samorząd: Tajna narada w urzędzie

Na sesji Rady Miasta Kraśnik w dniu 20 grudnia 2007 roku, przewodniczący klubu PiS, Mirosław Włodarczyk, zaapelował do rady o ponowne zajęcie się tematem prywatyzacji Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Radni PiS uważają, że samorząd nie może nie zauważać decyzji wyborców, którzy w trakcie referendum zdecydowanie opowiedzieli się przeciwko sprzedaży firmy ciepłowniczej. Wynik referendum, które odbyło się 25 listopada 2007 roku, nie jest wiążący, ponieważ wzięło w nim udział 22% osób uprawnionych do głosowania. Zgodnie z ustawą w tego rodzaju konsultacji społecznej musi wziąć udział minimum 30% uprawnionych.

W referendum oddano 6663 ważnych głosów. Z tego zdecydowana większość – 6507 - odpowiedziała „nie” na pytanie: „Czy jest Pan/Pani za prywatyzacją, sprzedażą prywatnemu inwestorowi Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej?”. Za prywatyzacją opowiedziało się jedynie 156 osób.

Radnych PiS niepokoją ponadto informacje, podawane w lokalnych mediach, na temat ceny jaką burmistrz chce uzyskać oraz jaką oferuje, wybrana do ostatniego etapu negocjacji, spółka PRATERM. Do radnych docierają również sygnały o problemach z wynegocjowaniem pakietu socjalnego dla pracowników spółki miejskiej.

Zamiast sesji, w porządku obrad której znalazłby się temat sprzedaży KPEC, przewodniczący rady miasta zwołał w dniu 1 lutego 2008 roku „tajną” naradę w urzędzie miasta, na którą przybyła część radnych oraz burmistrz ze swoim zastępcą.

Spotkanie zostało podzielone na dwie części. W pierwszej, prezes KPEC poinformował przybyłych o aktualnej kondycji spółki oraz szansach na jej samodzielne funkcjonowanie i rozwój, w przypadku kiedy nie dojdzie do sprzedaży. Tej części mógł przysłuchiwać przedstawiciel biura posła PiS, Jarosława Stawiarskiego. W drugiej części spotkania uczestniczyli radni i burmistrz.

Szczegółowy tryb działania Rady Miasta i jej organów, w tym sposób podejmowania uchwał określa Regulamin Rady Miasta. Rada podejmuje decyzje w sprawach dotyczących funkcjonowania miasta na sesjach. Paragraf 24 ustęp 1 i 2 wspomnianego regulaminu mówią, że: ”Sesje Rady Miasta są protokołowane oraz przebieg sesji jest nagrywany na taśmę magnetofonową lub inny nośnik elektroniczny, które przechowuje się przez dwa lata po zakończeniu kadencji.”

Spotkania, z których nie jest sporządzany protokół, trudno uznać za transparentne. W jaki sposób wyborcy mają teraz dowiedzieć się, co na tak ważnym spotkaniu zostało powiedziane i jakie stanowisko zajęli radni, których wybierali w październiku 2006 roku?
Na spotkaniu w dniu 2 lutego, radni PiS, po raz kolejny, wnioskowali o zwołanie sesji, na której będzie poruszony temat prywatyzacji. W przypadku zlekceważenia ich apelu przez rządzącą w Kraśniku koalicję PO-LiD radni PiS zapowiedzieli złożenie wniosku o zwołanie sesji nadzwyczajnej.
Źródło: [url="http://krasnik.pl/index.php?id=338"]http://krasnik.pl/index.php?id=338[/url]
autor - M. Sznajder

[url="http://www.jaroslawstawiarski.pl/"]http://www.jaroslawstawiarski.pl/[/url]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!