niedziela, 19 listopada 2017 r.

Kraśnik

Czubiński niezatapialny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 czerwca 2008, 21:27
Autor: Rafał Panas

Czy Piotr Czubiński uniknie odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych? To możliwe.

Instytucje, które mają strzec pieniędzy podatników, są bezsilne. W dodatku prokuratorskie śledztwo drepcze w miejscu.

Niezwykły bałagan w finansach Związku Międzygminnego Strefa Usług Komunalnych odkryli dwa lata temu kontrolerzy Regionalnej Izby Obrachunkowej. Związek tworzą Kraśnik i siedem pobliskich gmin.

Miał służyć mieszkańcom, m.in. prowadząc wysypisko śmieci. Wiadomo, że służył dobrze Czubińskiemu. W latach 2004-2006 przewodniczący SUK, a jednocześnie burmistrz Kraśnika i członek lubelskich władz PO, wziął 150 tys. zł pensji ze związku, choć zdaniem RIO przysługiwała mu tylko dieta.

Czubiński i pozostali członkowie zarządu związku mieli za to odpowiedzieć w trybie administracyjnym za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Najwyższa kara to kilkuletni zakaz zajmowania stanowisk związanych z publicznymi finansami. Ale w sprawie nic się nie dzieje.

- Przepisy są takie, że musimy czekać, dopóki sprawę bada prokuratura - mówi Jacek Grządka, przewodniczący Regionalnej Komisji Orzekającej przy RIO. - Dwa razy pytaliśmy, na jakim etapie jest śledztwo i nie dostaliśmy odpowiedzi. Tymczasem zarzuty przedawniają się po 5 latach.

Tyle że RKO najpierw pytało o śledztwo w Prokuraturze Rejonowej w Kraśniku. Tymczasem prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Lublinie i tam miało trafić drugie pismo. - Jeśli pismo wpłynęło lub wpłynie, to z pewnością na nie odpowiemy - zapewnia Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Tymczasem w prokuraturze też niewiele się dzieje. Już półtora roku trwa sprawdzanie, czy w związku doszło do przestępstwa. W marcu opisaliśmy, że śledztwo się przedłuża, bo biegły spóźnił się z opinią. Dokument już jest, ale śledczy musi jeszcze dopytać się o szczegóły. Także świadków. Śledztwo przedłużono więc do 18 sierpnia.

Tymczasem Czubiński już wyszedł obronną ręką z części zarzutów. Poszedł do sądu pracy, a tam pomógł mu Ireneusz Ofczarski, jego bliski współpracownik, a obecnie przewodniczący SUK. Dzięki jego zeznaniom sąd stwierdził w styczniu, że burmistrz był etatowym pracownikiem związku. Czubiński twierdzi teraz, że nie musi zwracać pobranej stamtąd pensji. A wcześniej się do tego zobowiązał.

Regionalna Izba Obrachunkowa jest bezsilna. - Nie mamy oficjalnej informacji o wyroku - rozkłada ręce Marek Poniatowski, prezes izby.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Chakotay
obywatel
joko
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Chakotay
Chakotay (29 lipca 2008 o 14:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znoscie dalej w pokorze albo sciepa i wynajac dobrego snajpera co zrobi porzadek z tym oblesnym rylem.........
Rozwiń
obywatel
obywatel (6 lipca 2008 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To właśnie Czubiński po wygranych wyborach odgrażał się, co było widać i słychać w kraśnickiej telewizji, że jego oponenci utopią się w bagnie, do którego on ich wepchnie. Mam nadzieję, że ktoś go jednak pociągnie za sobą i ten tytuł przestanie być aktualny. Na początek proponuję jakiemuś młodemu prawnikowi z głową na karku rozliczenie go (burmistrza) z utopionych w bagnie pieniędzy. To może być początek kariery, jaką zrobili młodzi adwokaci Rywina. Prawdziwej kariery. Nie w wymiarze powiatu kraśnickiego.
Rozwiń
joko
joko (14 czerwca 2008 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To gdzie są powołane służby do ścigania przekrętów. Gdzie Kamiński i jego CBA, gdzie JUlcia Piterowa ze swoimi górnolotnymi działaniami, dot. korupcji m.in. w samorzadach. Po co to w ogóle utrzymywać tych ludzi za nasze pieniądze. Może lepiej niech każdy "urwie" z tego kraju ile jeszcze trzyma a potem niech się dziej co chce.
Rozwiń
zaraz
zaraz (13 czerwca 2008 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Smutno jest w tym Kraśniku.
Ciekawe, czy znajdzie się koś, kto będzie w stanie podnieść to miasto?
Wysłanie obiadu dziennikarzowi uważam za szczy arogancji i prymitywizmu.
Może kandydaci na odpowiedzialne stanowiska powinni mieć robione testy osobowości? Wtedy taki Czubński nie piastowałby urzędu burmistrza.
Smutno i "wstydno".
Rozwiń
delfin
delfin (12 czerwca 2008 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak może być zatapialny, skoro wszyscy siedzą u niego w kieszeni?? Ale... nie ma się co dziwić... ludzie po prostu sami sie na to zgadzają, a Ci, którzy chcą coś zmienić, są zastraszani i glebieni...... i jest takich niestety duuuuużo za mało.....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!