sobota, 21 października 2017 r.

Kraśnik

Czy policjanci pobili Mateusza? Śledztwo umorzone z braku dowodów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lipca 2012, 18:39

Matka Mateusza zaprowadziła syna do lekarza, a ten zrobił obdukcję. Zdjęcie pokazujące plecy z sinia
Matka Mateusza zaprowadziła syna do lekarza, a ten zrobił obdukcję. Zdjęcie pokazujące plecy z sinia

19-letni Mateusz poskarżył się na brutalność policjantów z Kraśnika. A prokurator nie wie, komu wierzyć.

Prokuratura w Łukowie nie była w stanie ustalić, czy policjanci z Kraśnika brutalnie pobili mieszkańca Sulowa w powiecie kraśnickim. Umorzyła więc śledztwo z braku dowodów.

– Syn był cały poobijany. Miał sińce pod oczami, guzy na głowie, zasinienia na skroniach i sine pręgi na plecach – opowiada Aneta Szabata, mama Mateusza.

Tak zapamiętała syna po wypuszczeniu z komendy w Kraśniku. Zaraz potem zaprowadziła go na obdukcję. Lekarz wyliczył, że chłopak ma sińce i otarcia niemal na całym ciele: głowie, rękach, brzuchu, plecach, pośladkach i nogach.

Śledztwo, które toczyło się przez blisko rok w Prokuraturze Rejonowej w Łukowie, dotyczyło interwencji policjantów z Kraśnika podczas dożynek w Zakrzówku, we wrześniu zeszłego roku.

W przypadku Mateusza policjanci interweniowali, bo 19-latek pił piwo w miejscu publicznym. Późniejsze badanie alkomatem pokazało, że ma nieco ponad 0,3 promila. Policjanci kazali mu iść do radiowozu. Chłopak próbował uciekać.

– Żałuję tego, ale poza tym nic nie zrobiłem – opowiada. Jego adwokat twierdzi, że policjanci zastosowali potem niewspółmierną do sytuacji przemoc. Po obezwładnieniu i skuciu kajdankami bili chłopaka pałką, użyli gazu łzawiącego. Potem miało być jeszcze gorzej. Mateusz twierdzi, że został pobity również w radiowozie i w komendzie w Kraśniku.

– Przykuli mnie do kraty i bili, żebym się przyznał do uderzenia policjanta – mówi.

Policjanci tłumaczyli w prokuraturze, że użyli siły, bo Mateusz się wyrywał, zaś w komendzie nikt go nie tknął palcem. Z kolei uczestnicy festynu zeznawali, że Mateusz był spokojny.

– Nie zdołaliśmy wykazać, która z wersji jest prawdziwa. Czy składającego zawiadomienie, czy policjantów – mówi Jolanta Niewęgłowska, prokurator rejonowy w Łukowie.

Prokuratura uznała, że zeznania świadków zarówno jednej, jak i drugiej strony mogą być tendencyjne. Śledztwo zakończyło się umorzeniem z braku dowodów.

Adwokat Mateusza zapowiada, że zaskarży ją do sądu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jan Paweł Długi (JP2GMD)
fastdymbs
Gość
(108) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jan Paweł Długi (JP2GMD)
Jan Paweł Długi (JP2GMD) (18 października 2013 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Yebać frajerów ! Kto z was frajerzy w dupę dęci chce w ryło ? Miruś squrwielu, frajerze zcwylony - z bloku znowu nie wyjdziesz - nic ci cwelu w dupę dęty nie pomoże, że wyjdziesz ze swoją lochą ! :angry:

Ja tego pragnę zaprawdę!

Jednego w ryło, drugiego w styję a od Lochy balasa na czółko.

Niechaj Sygmat Analny odżyje!

Rozwiń
fastdymbs
fastdymbs (1 sierpnia 2012 o 17:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tez dostalem wpier na komendzie prawda jest taka ze gdy lekarz uslyszal ze pobili mnie na komendzie wystawil mi obdukcje ponizej 7 dni:D juz pozniej nie chcialo mi sie jezdzic do lbn robic tam...ps jak mnie we pieciu tlukli darlem sie na caly glos nie to ze bolalo chcialem wiedziec czy wszyscy o tym wiedza na komendzie i wiecie co?? wszyscy wiedza i maja wyje.bane. POzdro dla najwiekszego kozaka pana W choc ten cham nawet kolo pana nawet nie stal:D
A po drugie nie sapow do wszystkich tam pracujacych po prostu jak i komendzie tak i na krasniku pelno genetycznie nie normalnych mam nadzieje ze wytepicie sie na wzajem:D:D:D
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2012 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1343367276' post='657342']
Oj to chyba ty nie chcesz popatrzeć na problem kompleksowo. Przykład powinien iść z góry. A na górze co mamy? Śmierdzące bagno. Od dołów będziemy wymagać w momencie, gdy góra będzie nieskazitelna.
A po wtóre: to byt określa świadomość. Czegóż więc wymagać od tych na skraju bytu i niebytu?
[/quote]
A jakiś dureń - w kontytucji - zapisał że wszycy obywatele są równi. A tu proszę, góra i ci ze "skraju bytu i niebytu" Szambo zapełniają wszyscy i to fizyczne i to ludzkie, niezależnie od miejsca na karuzeli życia...
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2012 o 07:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='kaliber44' timestamp='1343333788' post='657153']
Czy potraficie czytać tekst ze zrozumieniem?, jakieś wątki pseudo-polityczne wciskacie i odwracacie kota ogonem.Tematem jest zachowanie ochroniarzy i podejście policji do zaistniałego zdarzenia,a co do pracy i do wynagrodzenia służb mundurowych ,to tyle że nikt ich tam na siłę nie upycha na siłę,sądzę że wybierając taki czy inny zawód,orientujemy się ile w nim płacą.
[/quote]
Oj to chyba ty nie chcesz popatrzeć na problem kompleksowo. Przykład powinien iść z góry. A na górze co mamy? Śmierdzące bagno. Od dołów będziemy wymagać w momencie, gdy góra będzie nieskazitelna.
A po wtóre: to byt określa świadomość. Czegóż więc wymagać od tych na skraju bytu i niebytu?
Rozwiń
kaliber44
kaliber44 (26 lipca 2012 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy potraficie czytać tekst ze zrozumieniem?, jakieś wątki pseudo-polityczne wciskacie i odwracacie kota ogonem.Tematem jest zachowanie ochroniarzy i podejście policji do zaistniałego zdarzenia,a co do pracy i do wynagrodzenia służb mundurowych ,to tyle że nikt ich tam na siłę nie upycha na siłę,sądzę że wybierając taki czy inny zawód,orientujemy się ile w nim płacą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (108)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!