sobota, 21 października 2017 r.

Kraśnik

Deportowali go z Białorusi bo się nie zameldował

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 lutego 2009, 20:18
Autor: FABIAN PLAPIS

Białoruskie MSW deportowało dwoje polskich nauczycieli, bo… nie dopełnili obowiązku meldunkowego. Jednym z nich jest Piotr Boroń z Kraśnika, który wykładał historię w polskiej szkole.

Dwoje nauczycieli ze Społecznej Szkoły w Brześciu białoruskie władze wyrzuciły w ostatnią sobotę.

- Jeszcze nie mogę się pozbierać. Potraktowali nas jak najzwyklejszych bandytów. Z tak błahego powodu, jak brak aktualnego meldunku, przesłuchiwano nas przez dziesięć godzin. Zostawiłem tam wszystko, praktycznie wyjechałem w tym, co miałem na sobie - relacjonuje Piotr Boroń.

Mężczyzna pracował w szkole prowadzonej przez organizację Most, założoną przez zdelegalizowany Związek Polaków na Białorusi.

- W Brześciu uczył od blisko dwóch lat. Wykładał tam historię, geografię i retorykę, przygotowując uczniów ostatnich, jedenastych klas do egzamin na studia w Polsce.
Wraz z nim wydalona z Białorusi została Halina Zajkowska, nauczycielka języka polskiego. Obydwoje mają pięcioletni zakaz wjazdu do tego kraju - dodaje Boroń.

- Byliśmy zameldowani w Brześciu, ale przy innej ulicy. Przeprowadzaliśmy się właśnie z jednego mieszkania do drugiego. W nowym mieszkaliśmy zaledwie kilka dni. I wtedy pojawili się milicjanci. Wszystko filmowali, pobrali od nas odciski palców, zrobili nam zdjęcia tak, jakbyśmy byli kryminalistami. Teraz jestem pewien, że chcieli nas wyrzucić, tylko potrzebowali pretekstu - dodaje Piotr Boroń.

Według przedstawicieli Związku Polaków na Białorusi, był to kolejny przejaw szykan ze strony białoruskich władz wobec Polaków. W szkole, gdzie uczyli, na różne kursy uczęszcza 350 dzieci.

Uczniowie i nauczyciele zorganizowali akcję zbierania podpisów pod pismem do władz w sprawie ich deportacji.

- Nie chcę ich w to angażować, bo wiem, że władze potrafią się zemścić. Oni cały czas wierzą, że my za kilka dni wrócimy. O ile moją koleżankę można zastąpić, tak dla mnie nie ma na miejscu zastępstwa i nie wiem, kto będzie teraz przygotowywał moich uczniów - martwi się nauczyciel.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
karina
~Gość1~
mono
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

karina
karina (10 marca 2009 o 22:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
panie Piotrze prosze o niezwloczny kontakt, velloce@poczta.onet.pl
Rozwiń
~Gość1~
~Gość1~ (10 lutego 2009 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z Polski też kiedyś wyrzuciliby, nawet Polaka, jak nie miał w porządku papiery. Kto miał dopilnować formalności ? Papież ?
Rozwiń
mono
mono (4 lutego 2009 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A władze Lublina kupują od nich trolejbusy i podpisują umowy o współpracy szkolnej : z reżimem:
Rozwiń
nick
nick (4 lutego 2009 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
..."O ile moją koleżankę można zastąpić, tak dla mnie nie ma na miejscu zastępstwa ....."- skromność to podstawa!
Rozwiń
jasas
jasas (4 lutego 2009 o 01:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A Pan Boroń to świetny wykładowca. Spotkaliśmy sie na podstawach filozofii. Pozdrawiam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!