wtorek, 19 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Dostali po tysiąc złotych socjalnego, ale musieli je podarować szkole. Na wypłaty

  Edytuj ten wpis

 (Archiwum)
(Archiwum)

Pracownicy szkół podległych Starostwu Powiatowemu w Kraśniku żalą się, że ich wypłaty są finansowane z funduszu socjalnego.

– W Zespole Szkół Nr 2 im. Mikołaja Reja w Kraśniku wypłacono pracownikom po 1 tys. zł socjalnego. Na drugi dzień zobowiązano nas nieoficjalnie do zwrotu tych pieniędzy w formie darowizny na rzecz szkoły, gdyż nie ma pieniędzy na wypłaty – pisze do nas jeden z pracowników szkoły (zastrzega nazwisko do wiadomości redakcji).

Na przyjęty przez Starostwo Powiatowe w Kraśniku plan oszczędnościowy narzekają również pracownicy kraśnickiego Zespołu Szkół nr 3. – Ludzie doskonale zdają sobie sprawę, że jeżeli nie wpłacą, są na widelcu na przyszły rok przy podziale godzin, przy kontrolach itp. – żali się pracownik.

Na początku października Tadeusz Wojtak, starosta kraśnicki wyjaśniał nam, że plan oszczędnościowy dotyczy pracowników starostwa i podległych jednostek. – Są 7-dniowe urlopy bezpłatne, oczywiście dobrowolne – zapewniał Wojtak. – Z kolei nauczyciele wybrali inną drogę. Mają zbierać darowizny, z których będą korzystać szkoły.

Sprawę znają związkowcy z "Solidarności” i radzą, by nie wpłacać. – Fundusz socjalny ma służyć pracownikom, których sytuacja życiowa, rodzinna czy materialna uległa pogorszeniu – przypomina Teresa Misiuk, szefowa oświatowej "Solidarności” w naszym regionie. – Tymczasem jest to łatwa metoda podreperowania budżetu starostwa, ale to nie nauczyciele doprowadzili to takiego stanu.

Rada to jedno, a praktyka drugie. – W mojej szkole wszyscy przekazali darowizny – mówi Mieczysława Taczalska, dyr. Zespół Szkół Nr 1 im. Wł. St. Reymonta w Zakrzówku. – W sumie 28 nauczycieli, bo ksiądz katecheta zdecydował się wziąć urlop bezpłatny, by w ten sposób przyczynić się do realizowanego planu oszczędnościowego. Pracownicy szkoły wpłacali różne kwoty, od 700 do 800 złotych, w sumie 26 tys. zł.
Z kolei w Zespole Szkół nr 3 w Kraśniku na przekazanie darowizn zdecydowała się połowa pracowników, ok. 50 osób. – Kwota darowizn w naszej szkole wynosi ok. 50 tys. zł – wylicza Andrzej Ciupak, dyrektor placówki.

– Jeśli ktoś chce być filantropem, to trudno mu tego zabronić – komentuje Krzysztof Sudoł, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie. – Jeśli pracodawca kazałby to zrobić oficjalnie, to byłoby to niezgodne z prawem. Ale o przymusie nic nie wiemy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
oburzona
Gość
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 listopada 2012 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='oburzona' timestamp='1352394339' post='691193']
Jak władza - zarząd starostwa nie potrafi gospodarować funduszami i zabezpieczyć pieniądze na wypłaty to niech poda się do dymisji. A Pan starosta i jego świta to jaką darowiznę dali? Jak chcecie wiedzieć ile oni zarabiają wejdzie na BIP starostwa i poczytajcie ich oświadczenia majątkowe...
[/quote]Starosta i świta okroili kasę a teraz ból i bul
Rozwiń
oburzona
oburzona (8 listopada 2012 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak władza - zarząd starostwa nie potrafi gospodarować funduszami i zabezpieczyć pieniądze na wypłaty to niech poda się do dymisji. A Pan starosta i jego świta to jaką darowiznę dali? Jak chcecie wiedzieć ile oni zarabiają wejdzie na BIP starostwa i poczytajcie ich oświadczenia majątkowe...
Rozwiń
Gość
Gość (1 listopada 2012 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Aser' timestamp='1351708035' post='689011']
PIP Krzysztof Sudół nie zabrania być filantropem. A może by zajrzał razem z Sanepidem na Warsztaty Szkolne ZS Nr 3, np. do byłej kotłowni. Po wejściu skręcić w prawo schodkami w dół. Po otwarciu drzwi na pewno nie wejdzie dalej. Był tam Ciupak, Wojtak, Babisz, Czerw i Nadzór Budowlany. Mogę polecić pomieszczenia stwarzające jeszcze większe zagrożenia. PIP to dopiero filantrop, a może lekceważy zagrożenia życia młodzieży i pracowników.
[/quote]kurde Komorowskiego tam nie zaprosili ?
Rozwiń
Aser
Aser (31 października 2012 o 19:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy wszyscy pracownicy (to nie tylko nauczyciele), którzy składają wnioski o zapomogi otrzymują je? A może są osoby bardziej potrzebujące? Były Burmistrz i dyrektorzy szkół miejskich za coś podobnego dostali wyroki.
Rozwiń
Aser
Aser (31 października 2012 o 19:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PIP Krzysztof Sudół nie zabrania być filantropem. A może by zajrzał razem z Sanepidem na Warsztaty Szkolne ZS Nr 3, np. do byłej kotłowni. Po wejściu skręcić w prawo schodkami w dół. Po otwarciu drzwi na pewno nie wejdzie dalej. Był tam Ciupak, Wojtak, Babisz, Czerw i Nadzór Budowlany. Mogę polecić pomieszczenia stwarzające jeszcze większe zagrożenia. PIP to dopiero filantrop, a może lekceważy zagrożenia życia młodzieży i pracowników.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!