niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Poślizgnęła się w sklepie i poszła do sądu. Dostała 50 tysięcy złotych

Dodano: 15 maja 2017, 12:39

 – Pracownicy sklepu mogli zrobić więcej, by utrzymać porządek – uznał sędzia
– Pracownicy sklepu mogli zrobić więcej, by utrzymać porządek – uznał sędzia (fot. Dorota Awiorko)

Mieszkanka Kraśnika wybrała się na zakupy, upadła na śliskiej podłodze i złamała udo. Właściciel sklepu ma jej za to zapłacić 50 tys. zł zadośćuczynienia – orzekł sąd

Chodzi o wypadek, do którego doszło na początku stycznia 2013 r. Teresa B. poszła na zakupy do sklepu Lidl przy ul. Niepodległości w Kraśniku. Kiedy tylko weszła do środka, poślizgnęła się na posadzce, na której leżało błoto pośniegowe. Kobieta upadła tak nieszczęśliwie, że złamała kość udową. Na miejsce wezwano pogotowie. Pani Teresa trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację. Po zabiegu musiała poddać się długiej rehabilitacji. Była na zwolnieniu ponad pół roku.

Chciała więcej

Kobieta zdecydowała się pozwać właściciela sklepu. Domagała się 80 tys. zł za doznane cierpienie. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Lublinie, który niedawno przyznał jej 50 tys. zł zadośćuczynienia.
– Sąd uznał, że taka kwota jest adekwatna. Obejmuje ona cierpienia związane z pobytem w szpitalu, operacją oraz rehabilitacją po zabiegu – wyjaśnia sędzia Barbara Du Château, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

Przedstawiciele Lidla bronili się twierdząc, że klientka „oczekiwała rzeczy niemożliwej”. Przekonywali, że kiedy na zewnątrz pada śnieg i jest plucha, to nie sposób utrzymać suchej podłogi przy wejściu do sklepu. Sąd uznał jednak, że to właściciel sklepu odpowiada za wypadek. Firma nie zapewniła bowiem bezpieczeństwa swoim klientom. Świadkowie potwierdzili, że feralnego dnia podłoga w sklepie była śliska. Dowodziły tego również zdjęcia, wykonane w dniu wypadku.

Według Sądu Okręgowego, pracownicy sklepu mogli zrobić więcej, by utrzymać porządek. Tymczasem wykazali się wręcz niedbalstwem.

Co na to Lidl?

Przedstawiciele Lidla nie zgodzili się z wyrokiem i złożyli apelację.

– Została ona oddalona. Wyrok jest już prawomocny – kwituje sędzia Du Château. – Kluczowy w sprawie był fakt, że Teresa B. wykazała bezpośredni związek między zaniedbaniami ze strony sklepu, a skutkiem w postaci swoich obrażeń – dodaje sędzia.

Pani Teresa nie dostała 80 tys. zł, bo według biegłych, obecnie nie można przewidywać, że jej stan zdrowia się pogorszy. – Szanujemy prawomocny wyrok niezawisłego sądu i już go wykonaliśmy. Równocześnie uważamy, że jego komentowanie nie byłoby w dobrym tonie. Chcielibyśmy jednak podkreślić, iż komfort dokonywania zakupów oraz bezpieczeństwo klienta są dla nas priorytetem – poinformowała nas mailowo Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska.

– Nasza klientka nie chce kontaktować się z dziennikarzami – mówi Dorota Golińska, współwłaścicielka firmy Mediator w Kraśniku, która zajmowała się przypadkiem pani Teresy. Jak dodaje spraw tego typu jest dużo. – W jedną z naszych klientek wjechał pijany operator wózka widłowego w centrum handlowym. Otrzymała 70 tys. zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami za złamanie kości potylicznej, uraz głowy, kości śródstopia i kostek podudzia – wylicza Golińska. Z kolei motocyklista, który przewrócił się na plamie oleju, uzyskał od zarządcy drogi 60 tys. zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami za złamanie kości piszczeli.

ZOBACZ TAKŻE:

QUIZ

Czterej pancerni i pies - co wiesz o serialu?

Czytaj więcej o: sąd prawo Lidl Kraśnik
kokos
kokos
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kokos
kokos (22 maja 2017 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Tak, tak, wina tej pani, bo w zimie poszła na zakupy zamiast czekać do wisony...
 Jak tak będzie się w każdym sklepie wywalać to ja współczuje tym sklepom....
Rozwiń
kokos
kokos (22 maja 2017 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
W takim razie jak się wyłożę na chodniku należącym do miasta zimą to kto mi zapłaci? Miasto? Już to widzę..... ----. Idź do sądu i nie kwękaj. Wolisz mieć złamaną nogęi 50 tysi czy być sprawnym i nie mieć 50 tysi?
  Nie chodze jak fajtłapa i jakoś do tej pory nigdzie sie nie wywaliłem.
Rozwiń
Gość
Gość (21 maja 2017 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeciez to jedne pobory każdego, co przyssał sie do KORYTA rządowego, europarlamentarnego lub spółki skarbu panstwa. To grosze za cierpienia, lata rehabilitacji, niepełnosprawność, obniżenie jakości życia aż do ostatniego tchnienia.
Rozwiń
Gość
Gość (17 maja 2017 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Baba mogła nałożyć buty które się nie ślizgają i nie było by sprawy.
Rozwiń
Gość
Gość (16 maja 2017 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak, tak, wina tej pani, bo w zimie poszła na zakupy zamiast czekać do wisony...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!