czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Jak burmistrz Kraśnika realizuje przyjęte przez siebie zasady Przejrzystego Miasta

Piotr Czubiński zatrudnił swoją narzeczoną na stanowisku zastępcy dyrektora w Centrum Kultury i Promocji. - To nepotyzm - atakuje opozycja.

Aleksandra Pawełczak, narzeczona burmistrza Kraśnika Piotra Czubińskiego (PO), bez konkursu dostała posadę zastępcy dyrektora 15 stycznia. Zarabia 2495 zł brutto. Formalnie zatrudnił ją dyrektor CKiP, Grzegorz Marcinkowski, podwładny burmistrza.
- Obsada stanowiska zastępcy dyrektora CKiP należy do wyłącznej kompetencji dyrektora tej placówki. A w tym przypadku procedury konkursowej nie ma - mówi Piotr Czubiński.

- A powinna być - uważa Małgorzata Brennek, prezes Transparency International Polska. - I to w oparciu o jasne i przejrzyste zasady.
Przed objęciem stanowiska w Kraśniku, Aleksandra Pawełczak, chorzowianka i absolwentka kulturoznawstwa, pracowała w Urzędzie Miasta w Kostrzyniu nad Odrą jako rzecznik. Twierdzi, że z inicjatywą zatrudnienia jej w Kraśniku wyszedł Grzegorz Marcinkowski, którego zna z kursów zawodowych od 2005 roku.
Dlaczego dyrektor szukał zastępcy na drugim końcu Polski, a nie w Kraśniku? - Uznałem, że doświadczenie zawodowe i kwalifikacje pani Pawełczak wniosą inne spojrzenie na sprawy związane z działalnością kulturalną w naszym mieście - wyjaśnia Marcinkowski.

- Trudno o lepszy przykład nepotyzmu - oburza się Mirosław Włodarczyk, opozycyjny radny z PiS. - Burmistrz szkodzi i tak już nadwątlonej reputacji naszego samorządu.
Zapytaliśmy panią dyrektor, czy nieformalny związek z burmistrzem nie przeszkadzał jej w przyjęciu oferty. - Mój związek z Piotrem Czubińskim jest związkiem jak najbardziej formalnym. Piotr jest moim narzeczonym - podkreśliła Aleksandra Pawełczak i dodała: - Nigdy nie załatwiono mi niczego po znajomości, brzydzę się takimi rozwiązaniami.

O "nieformalny związek” zapytaliśmy na piśmie również Czubińskiego. - Obraża pan moją narzeczoną - oburzył się. Dodał, że przewidywał reakcję prasy na nominację i odradzał jej objęcie stanowiska.
Argumenty burmistrza i jego narzeczonej nie przekonują Małgorzaty Brennek. - Podstawową metodą obsadzania stanowisk w małych miejscowościach jest nepotyzm i kumoterstwo. I wszystko wskazuje, że tak było w Kraśniku - mówi.

WYCZYNY CZUBIŃSKIEGO

*Jako burmistrz Kraśnika miał proces z dziennikarzem lokalnej gazety za tłumienie krytyki prasowej. Przegrał.
*Był oskarżany o molestowanie seksualne przez pracownicę urzędu, ale oskarżenie wycofano. Dziś kobieta pracuje w miejskiej jednostce.
*Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie Strefy Usług Komunalnych, skąd pobrał 135 tys. zł brutto nienależnego wynagrodzenia.
*Studiował jednocześnie na trzech kierunkach za publiczne pieniądze.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!