czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Farmy wiatrowe pod Kraśnikiem. Konsultacje i protesty

Dodano: 18 marca 2012, 18:56

Ludzie boją się, że praca wiatraków będzie miała niekorzystny wpływ na ich zdrowie.  (sxc.hu)
Ludzie boją się, że praca wiatraków będzie miała niekorzystny wpływ na ich zdrowie. (sxc.hu)

Rachów Nowy, Dąbrowa, Bęczyn czy Góry – to tylko niektóre miejsca w powiecie kraśnickim, gdzie inwestorzy chcą stawiać wiatraki. Nie wszyscy są jednak zachwyceni. Mieszkańcy gminy Urzędów zapowiadają protest.

– Ludzie są już chorzy na samą myśl o tych wiatrakach – mówi Zygfryd Majewski, sołtys Bęczyna koło Kraśnika.

– Jesteśmy za odnawialnymi źródłami energii, ale nie chcemy, aby stanęły w naszym sąsiedztwie. Mamy tu dobre gleby, mieszkańcy utrzymują się z plantacji malin, porzeczek i sadów. Nie ma tu miejsca na farmy wiatrowe. Dlatego dziś zaczynam zbierać wśród mieszkańców podpisy pod protestem.
Ludzie boją się, że praca wiatraków będzie miała niekorzystny wpływ na ich zdrowie.

– Czy korzyści finansowe, jakie będzie pobierał właściciel działki, czy urzędu gminy są ważniejsze od narażania na ujemne skutki oddziaływania na nasz organizm fal infradźwiękowych wytwarzane przez wiatraki prądotwórcze? – pytają autorzy listu nadesłanego do naszej redakcji, którzy podpisali się jako „społeczeństwo Urzędowa”.

Urzędnicy z gminy uspokajają, że do zgody na postawienie wiatraków jeszcze daleka droga. –Firma Contino Wind Group jest zainteresowana ustawieniem wiatraków między Bęczynem a Moniakami, w miejscowościach Rankowskie, Góry i Mikuszewskie – wylicza Stanisław Tompolski kierownik Referatu Rolnictwa, Gospodarki Komunalnej, Budownictwa w Urzędzie Gminy w Urzędowie. – Firma przedstawiła swoją koncepcję i organizuje zebrania informacyjne. Słuchamy, co na ten temat mają do powiedzenia ludzie.

Już jakiś rok temu Rada Gminy nie zgodziła się na lokalizację wiatraków na naszym terenie. To jest drugie podejście, tyle, że innej firmy.

To nie jedyna lokalizacja rozpatrywana przez firmy zainteresowanie budową farm wiatrowych w powiecie kraśnickim. Turbiny mogą stanąć na terenie gminy Szastarka jak też w Księżomierzy w gminie Gościeradów.

– U nas na początek nie było specjalnych oporów mieszkańców – mówi Tomasz Najs, zastępca wójta Gościeradowa. – Gleby nie są zbyt dobre a do zabudowań kilka kilometrów – dodaje.

Z kolei w gminie Annopol inwestor chce postawić kilka pojedynczych wiatraków w obrębach geodezyjnych Dąbrowa, Nowy Rachów i Sucha Wólka. Do wglądu został wyłożony plan zagospodarowania przestrzennego dla tych terenów. Uwagi są przyjmowane przez urzędników jeszcze tylko dzisiaj.

Natomiast w gminie Kraśnik w ramach projektu ma powstać 7 turbin wiatrowych na wzniesieniu w pobliży wysypiska śmieci. – Dotychczas przeprowadzono monitoringi ptaków, nietoperzy oraz analizy krajobrazowe. Ustawiono również maszt pomiarowy siły i kierunku wiatru – podaje Paweł Malarz, przedstawiciel Contino Wind Group.

Konsultacje społeczne zaplanowano w Kraśniku na początku kwietnia.
Czytaj więcej o:
olek
Gość
malina
(264) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olek
olek (13 listopada 2015 o 12:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tusk renegocjował "pakiet klimatyczny" i wpie**olił nas w szambo. Ten poprzedni wynegocjowany przez Kaczyńskiego nie zobowiązywał Polski do dalszej redukcji CO2. Eko terrorystom mówimy NIE!!!!!!!!!!!!! Nazywanie wiatraków "odnawialnym źródłem energii" jest kłamstwem". Żal d**ę ściska jak się czyta brednie o tym jak to wiatraki produkują prąd z wiatru. Sieroty, zapoznajcie się najpierw z zasadą działania turbiny wiatrowej i sprawdźcie ile elektrownie wiatrowe ZUŻYWAJĄ prądu. Potem zapoznajcie się ze stanowiskiem rządu Niemiec odnośnie likwidacji tamtejszych farm wiatrowych. Niemcy nie chcą już łożyć miliardów z budżetu państwa na utrzymanie nierentownych wiatraków, więc wysyłają to na zadu*ie europy. Żadna turbina nigdy nie osiąga maksymalnej deklarowanej przez producenta wydajności....należy to uwzględnić kiedy naciągacz z wiatracznej firmy przyjedzie do gminy i będzie roztaczał nierealne wizje o tym ile żarówek rozbłyśnie dzięki wiatrakom i o wydajności oraz dobrobycie. A jeśli chodzi o hałas....amerykańskie raporty i badania wpływu na zdrowie na które powołują się inwestorzy są przeprowadzane na mieszkańcach USA zamieszkujących KILKADZIESIĄT km od farm wiatrowych. Zauważcie też że inwestorzy unikają odpowiedzi na pytania o infradźwięki. Do tego dochodzi fałszowanie raportów o oddziaływaniu na środowisko....wójtowie Z JAKICHŚ powodów przymykają oczy na takie szczegóły. Właścicielami tych elektrowni będą firmy zagraniczne więc argument o niezależności energetycznej jest CHYBIONY. O wpływach do budżetu gminy wójtowie też g... wiedzą. Najlepszym dowodem jest odpowiedź wójta gm. Michów na pisemne pytanie jednego z mieszkańców. Po kilku miesiącach wójt odpowiedział że nie wie jakie będą wpływy, gdyż firma nie zadeklarowała jeszcze jakie będzie miała dochody. Krótko mówiąc, firma wiatraczna nie zadeklarowała jeszcze kwoty od jakiej chciałaby do gminy odprowadzić podatek :D Niewielu zdaje sobie sprawę z tego jakie następstwa pociąga za sobą przytulenie przez wójta i/lub radnych grubszych kopert. Budowa 15-16 wiatraków oznacza że przez 3 do 4 miesięcy kilkanaście godz. na dobę przez wieś będą kursowały gruchy z betonem i wywrotki z piachem (ok 100 przejazdów dziennie)....popękane ściany domów, pola pokryte gliną pozostałą po wykopach na kable.....i stumetrowe kolosy uniemożliwiające budowę nowych domów i szpecące krajobraz, oraz znaczny spadek cen nieruchomości. A kiedy już staną te 30 letnie (ale odmalowane) wiatraki pochodzące ze złomowisk w Niemczech i Danii, trzeba będzie podnieść podatki gdyż na obecną chwilę nie stać państwa na dofinansowywanie wiatraków będących własnością firm zagranicznych. Ew. Polska będzie mogła zaciągnąć kredyt. Dlaczego ci tzw. inwestorzy nie chcą słyszeć o kupnie paru metrów działki tylko wolą dzierżawić ją przez 20-30lat? Odpowiedź jest prosta, bo wtedy nie odpowiadają za szkody powodowane przez lód odrywający się z łopat wirników oraz przez odpadające łopaty wirników...., że nie wspomnę o usuwaniu fundamentów.....to wszystko będzie zmartwieniem właściciela działki. ..............NO COMMENT.............. Obecnie najtańszym źródłem energii jest węgiel.

a nieuważasz ze zatruwasz środowisko iten dym niejest twoim zdaniem szkodliwy

Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tusk renegocjował "pakiet klimatyczny" i wpie**olił nas w szambo. Ten poprzedni wynegocjowany przez Kaczyńskiego nie zobowiązywał Polski do dalszej redukcji CO2. Eko terrorystom mówimy NIE!!!!!!!!!!!!! Nazywanie wiatraków "odnawialnym źródłem energii" jest kłamstwem". Żal d**ę ściska jak się czyta brednie o tym jak to wiatraki produkują prąd z wiatru. Sieroty, zapoznajcie się najpierw z zasadą działania turbiny wiatrowej i sprawdźcie ile elektrownie wiatrowe ZUŻYWAJĄ prądu. Potem zapoznajcie się ze stanowiskiem rządu Niemiec odnośnie likwidacji tamtejszych farm wiatrowych. Niemcy nie chcą już łożyć miliardów z budżetu państwa na utrzymanie nierentownych wiatraków, więc wysyłają to na zadu*ie europy. Żadna turbina nigdy nie osiąga maksymalnej deklarowanej przez producenta wydajności....należy to uwzględnić kiedy naciągacz z wiatracznej firmy przyjedzie do gminy i będzie roztaczał nierealne wizje o tym ile żarówek rozbłyśnie dzięki wiatrakom i o wydajności oraz dobrobycie. A jeśli chodzi o hałas....amerykańskie raporty i badania wpływu na zdrowie na które powołują się inwestorzy są przeprowadzane na mieszkańcach USA zamieszkujących KILKADZIESIĄT km od farm wiatrowych. Zauważcie też że inwestorzy unikają odpowiedzi na pytania o infradźwięki. Do tego dochodzi fałszowanie raportów o oddziaływaniu na środowisko....wójtowie Z JAKICHŚ powodów przymykają oczy na takie szczegóły. Właścicielami tych elektrowni będą firmy zagraniczne więc argument o niezależności energetycznej jest CHYBIONY. O wpływach do budżetu gminy wójtowie też g... wiedzą. Najlepszym dowodem jest odpowiedź wójta gm. Michów na pisemne pytanie jednego z mieszkańców. Po kilku miesiącach wójt odpowiedział że nie wie jakie będą wpływy, gdyż firma nie zadeklarowała jeszcze jakie będzie miała dochody. Krótko mówiąc, firma wiatraczna nie zadeklarowała jeszcze kwoty od jakiej chciałaby do gminy odprowadzić podatek :D Niewielu zdaje sobie sprawę z tego jakie następstwa pociąga za sobą przytulenie przez wójta i/lub radnych grubszych kopert. Budowa 15-16 wiatraków oznacza że przez 3 do 4 miesięcy kilkanaście godz. na dobę przez wieś będą kursowały gruchy z betonem i wywrotki z piachem (ok 100 przejazdów dziennie)....popękane ściany domów, pola pokryte gliną pozostałą po wykopach na kable.....i stumetrowe kolosy uniemożliwiające budowę nowych domów i szpecące krajobraz, oraz znaczny spadek cen nieruchomości. A kiedy już staną te 30 letnie (ale odmalowane) wiatraki pochodzące ze złomowisk w Niemczech i Danii, trzeba będzie podnieść podatki gdyż na obecną chwilę nie stać państwa na dofinansowywanie wiatraków będących własnością firm zagranicznych. Ew. Polska będzie mogła zaciągnąć kredyt. Dlaczego ci tzw. inwestorzy nie chcą słyszeć o kupnie paru metrów działki tylko wolą dzierżawić ją przez 20-30lat? Odpowiedź jest prosta, bo wtedy nie odpowiadają za szkody powodowane przez lód odrywający się z łopat wirników oraz przez odpadające łopaty wirników...., że nie wspomnę o usuwaniu fundamentów.....to wszystko będzie zmartwieniem właściciela działki. ..............NO COMMENT.............. Obecnie najtańszym źródłem energii jest węgiel.
Rozwiń
malina
malina (23 czerwca 2013 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pomyliłeś się w wyliczeniach. kwota taka jak napisałes ale nie rocznie tylko miesięcznie. I co nieopłaca się? Wiem co pisze bo dzierżawię takiej firmie grunty.

hej rolnik! mam pytanie jakiej firmie dzierzawisz te grunty? i jak to wyglada z punktu prawnego. prosze o odpowiedz mc

Rozwiń
rydzykant
rydzykant (17 stycznia 2013 o 17:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koniec końców może i nie.Czasami warto zaryzykować...
Rozwiń
SMLE
SMLE (17 stycznia 2013 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No dobra, ale co w takim razie proponujecie zamiast wiatraków (czy ogólnie OZE?). Dalej siedzieć na elektrowniach węglowych, co w świetle podpisanych przez Polskę zobowiązań jest nierealne? Zbudować sieć elektrowni jądrowych, których się wszyscy boją i które jakoś w Polsce nie mogą powstać?

Energia odnawialna to w tej chwili jedyna rozsądna alternatywa dla Polski, dlatego nie bójmy się wiatraków i cieszmy się, że ktoś inwestuje jakiś kapitał. Myślę, że koniec końców nie będzie czego żałować
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (264)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!