środa, 13 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Filmowcy kontra spółdzielnia mieszkaniowa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 maja 2008, 17:11
Autor: Fabian Plapis

Stowarzyszenie Filmowców Polskich żąda od Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec” 200 tys. złotych.

To tantiemy za pięć lat działalności prowadzonej przez spółdzielnię kablówki. Władze Metalowca twierdzą, że przekazują już takie opłaty ZaiKS-owi.

– Nie tylko my mamy takie kłopoty, to jest problem ogólnopolski. Stowarzyszenie wychodzi z założenia, że im też powinno się płacić tantiemy i pozywają niemalże wszystkich operatorów sieci kablowych. Ale my już takie opłaty regularnie przekazujemy Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS. I nie zamierzamy płacić nigdzie indziej – podkreśla Piotr Iwan, prezes SM „Metalowiec”.

W Polsce są dwie organizacje zrzeszające operatorów telewizji kablowych. Pierwsza – w której jest spółdzielnia Metalowiec – działa w Łodzi, druga w Jeleniej Górze. Operatorzy kablówek skupieni wokół tych organizacji płacą tantiemy do różnych stowarzyszeń. Łódzka organizacja przekazuje pieniądze ZAiKS-owi, a jeleniogórska – Stowarzyszeniu Filmowców Polskich.

Niejednoznaczność przepisów i orzecznictwa sądów powoduje, że obydwie organizacje twórców uważają, że mają prawo do pobierania tantiem od operatorów kablówek. Stąd do sądów trafiają kolejne pozwy. Bo organizacje twórców pozywają tych operatów, którzy im nie płacą.

– Takich stowarzyszeń twórców można założyć bardzo dużo i każdy może wystąpić do nas o tantiemy – dodaje oburzony prezes Iwan. – Jeżeli teraz zaczniemy płacić kolejnemu stowarzyszeniu, to trzeba będzie podnieść opłaty za kablówkę. Ucierpią przede wszystkim mieszkańcy.

Przed sądem odbyła się już pierwsza rozprawa, podczas której kraśnicka spółdzielnia została wezwana do zawarcia ugody ze Stowarzyszeniem Filmowców Polskich. – Ale nawet jeżeli chcielibyśmy ją zawrzeć, to i tak nie mielibyśmy z kim. Nikt ze stowarzyszenia nie zjawił się na rozprawie.

Istnieje jeszcze inny sposób rozwiązania sporu. Spółdzielnia może złożyć wniosek do Komisji Prawa Autorskiego, która miałaby rozstrzygnąć spór. Jednak to kosztuje 20 tys. zł, dlatego Metalowiec jeszcze zastanawia się na tym rozwiązaniem.

Tantiemy

Umowne opłaty licencyjne za korzystanie z utworów muzycznych (i innych, np. audialnych lub wizualnych) płacone przez użytkownika na rzecz właściciela praw majątkowych do dzieła, np. twórcy, producenta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
M.Sz.
tatko
M.Sz.
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

M.Sz.
M.Sz. (5 maja 2008 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tatko napisał:
Ale żony obydwu Panów, obecnie będących w konflikcie pracują "u burmistrza", jedna w bibliotece, druga w jakiejś tam pomocy , więc dla kraśnickiego mieszkańca jest to dziwne, że jedna żona pracuje i może - jej mąż jest wspaniały (gratuluję posady asystenta - bez żółci !), a druga nie, a jej mąż jest be. A prezes jest nadal dobrym gospodarzem, nie zmienił się w ciągu roku, tj. od jakiegoś tam konfliktu z Panem M.Sz. Zmienili Panowie sojuszników - zgoda, ale żaden z was się nie zmienił. Gdzie dwóch się kłóci , tam trzeci korzysta. Zgadnijcie który ? - pytanie chyba retoryczne przy Waszym IQ - dostatecznie wysokim. Życzę natomiast więcej mądrości politycznej, bo tak ,jak nie wywala się otwartych drzwi, tak i lepiej nigdy nie mówić "nigdy" - zwłaszca w polityce...a w tak małej społecznośći tym bardziej.


Jest pewna zasadnicza różnica, żona M.Sz. pracuje w szkole od roku bodajże 1988, burmistrz chyba wówczas jeszcze studiował. Pracuje w bibliotece, gdyż jest magistrem Bibliotekoznawstawa i Informacji Naukowej.
Żona prezesa jest "magistrem" socjologii i została zatrudniona w MOPS w momencie kiedy prezes został radnym i na sesjach zaczął popierać burmistrza!
Rozwiń
tatko
tatko (5 maja 2008 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale żony obydwu Panów, obecnie będących w konflikcie pracują "u burmistrza", jedna w bibliotece, druga w jakiejś tam pomocy , więc dla kraśnickiego mieszkańca jest to dziwne, że jedna żona pracuje i może - jej mąż jest wspaniały (gratuluję posady asystenta - bez żółci !), a druga nie, a jej mąż jest be. A prezes jest nadal dobrym gospodarzem, nie zmienił się w ciągu roku, tj. od jakiegoś tam konfliktu z Panem M.Sz. Zmienili Panowie sojuszników - zgoda, ale żaden z was się nie zmienił. Gdzie dwóch się kłóci , tam trzeci korzysta. Zgadnijcie który ? - pytanie chyba retoryczne przy Waszym IQ - dostatecznie wysokim. Życzę natomiast więcej mądrości politycznej, bo tak ,jak nie wywala się otwartych drzwi, tak i lepiej nigdy nie mówić "nigdy" - zwłaszca w polityce...a w tak małej społecznośći tym bardziej.
Rozwiń
M.Sz.
M.Sz. (5 maja 2008 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
spółdzielca napisał:
a mi się tam podoba, że człowiek rzetelnie i w jawnie określił się dlaczego i po co popiera wodza.
Inni udają i wydaje im się że jest wszystko ok, to się nazywa obłudą. Czy ktoś się zastanowił z kim Iwan miałby walczyć z władzą? Samemu to można sobie w nosie podłubać .Gzie jest Węcławski, Madejek, Mareczka, Widz, Członka, pozostał Stawiarski - który poprzez prowadzony biznes aptek ma z czego żyć i może pozwolic sobie na wojny. A M.Sz. ? On pójdzie zawsze tam gdzie mu zapłacą, problem w tym że wódz nigdy nie dopuści do siebie ludzi tego pokroju i M.Sz. dobrze wie że nie ma co szukać u niego. M.Sz. jest dobry jako żołnierz i rozrabiaka, ale życie jest inne, najpierw trzeba coś zbudować i w życiu zrobić, a nie tylko psuć i rozwalać.


Mało spółdzielco wiesz... ile i co dawano mi, żebym był po stronie skorumpowanej grupy polityków lokalnych...
Co do przyjaźni, rozrabiania i chodzenia za tymi, którzy dają płacą... zawsze jestem po tej samej stronie "rzeki", to na mojej stronie, co jakiś czas, pokazują się inne osoby, raczej nie jest trudno to zauważyć, wystarczy tylko chcieć. Przyjdzie tak chwila, że wszyscy dowiedzą się kim jest burmistrz i wówczas dopiero powiedzą: "ooo...ten od lat nam to mówił"... i trochę inaczej będzie mówili, już nie w kategoriach rozrabiania...

Co do Iwana, facet tłumił swoje wygodnictwo, chciał sobie wyrobić nazwisko, udało mu się to i teraz na tym długo będzie ślizgał się...
Co do budowania, zbudowałem siatkówkę, popytaj ludzi ze środowiska, no może ich część... na przykład Adama Jackiewicza... To inni teraz niszczą to co zbudowałem... Szkoda czasu, żeby rozpisywać się o innych sprawach, gdyż jak widzę masz "sztywne zdanie" i chyba dopiero czas je może zmienić, jak wielu, wielu innym...
Pozdrawiam...
Zachęcam do czytania:
[url="http://www.jaroslawstawiarski.pl/"]http://www.jaroslawstawiarski.pl/[/url]
Może spółdzielco czytając serwis i aktualności zauważysz, że coś jest jednak tworzone za moją sprawą... nazywa się to alternatywne dla koreańskiej TV i Głosu, lokalne źródło informacji... Może w ocenie niektórych spraw mylę się, może nie... ale przyznasz, że tylko jedno, przychylne urzędowi, źródło informacji upodabnia nas do Białorusi...
Rozwiń
spółdzielca
spółdzielca (5 maja 2008 o 07:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a mi się tam podoba, że człowiek rzetelnie i w jawnie określił się dlaczego i po co popiera wodza.
Inni udają i wydaje im się że jest wszystko ok, to się nazywa obłudą. Czy ktoś się zastanowił z kim Iwan miałby walczyć z władzą? Samemu to można sobie w nosie podłubać .Gzie jest Węcławski, Madejek, Mareczka, Widz, Członka, pozostał Stawiarski - który poprzez prowadzony biznes aptek ma z czego żyć i może pozwolic sobie na wojny. A M.Sz. ? On pójdzie zawsze tam gdzie mu zapłacą, problem w tym że wódz nigdy nie dopuści do siebie ludzi tego pokroju i M.Sz. dobrze wie że nie ma co szukać u niego. M.Sz. jest dobry jako żołnierz i rozrabiaka, ale życie jest inne, najpierw trzeba coś zbudować i w życiu zrobić, a nie tylko psuć i rozwalać.
Rozwiń
szast
szast (4 maja 2008 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cytat:...Sznajder - asystent posła Stawiarskiego, ,,wielki dziennikarz", osoba, która całe życie atakowała Kościół , pisze teraz zawsze na Iwana, bez względu na poruszony temat. Niestety świry muszą być w każdym społeczeństwie i trzeba się z tym pogodzić . Sznajderów w mieście wszyscy znają i nikt ich na poważnie nie bierze, to taki lokalny pieniacz i awanturnik. Tylko dziwne, że Stawiarski z kimś takim przystaje, z drugiej strony kto inny mógłby pisać wszędzie donosy i odwalać brudną robotę? .....


Nie atakował kościoła tylko czasami kler ,a to wielka różnica.Pisał na Iwana nie zawsze ,tylko od czasu do czasu i to tylko dlatego,że Iwan jako wielki opozycjionista Burmistrza Kraśnika stał sie nagle jego wielkim zwolennikiem(po zatrudnieniu przez burmistrza Czubińskiego żony Piotra Iwana).Jego poparcie stało się tak jawne ,że aż niesmaczne.Panów Sznajdrów w mieście zna wielu ludzi i wielu wie ,że gdyby nie oni to żadne szwindle,przekręty i złodziejstwo naszej lokalnej władzy nie wyszło by na jaw.Jako jedyni w tym mieście nie zostali kundlami burmistrza za łapówki w postaci pracy dla siebie czy też bliskich .Świrami to ja bym nazwał wszystkich sprzedawczyków którzy bozbyli się honoru i zatracili dla kawałka majątku .Potrafią patrzeć w lustro i byc z siebie dumni.A Stawiarski ma za asystenta Sznajdra bo jest z PIS a nie z PO.Może gdyby był ekspertem od PR jak Czubiński i organizował sympozja jak manipulować społeczeństwem to pewnie by go nie zatrudnił.No ale właśnie taka jest różnica między tymi partiami.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!