wtorek, 24 października 2017 r.

Kraśnik

Jak zmienić Rynek w Kraśniku kiedy tiry pojadą obwodnicą?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 sierpnia 2010, 21:34

Zmiana organizacji ruchu czy budowa fontanny – takie postulaty wysuwają mieszkańcy i przedsiębiorcy z starej części Kraśnika. Jeszcze w sierpniu zbierze się zespół roboczy, który przeanalizuje propozycje i przestawi je władzom.

Dziś tiry jadące od strony Lublina czy Rzeszowa, przejeżdżają przez centrum Kraśnika. Jesienią, kiedy zostanie oddana do użytku obwodnica miasta, ruch pojazdów ciężkich zostanie przeniesiony na obrzeża. Władze Kraśnika, przedsiębiorcy i mieszkańcy starej części miasta zastanawiają się nad przyszłością rynku.

Po spotkaniu burmistrza z mieszkańcami powstała 6-osobowa rada ds. konsultacji społecznych. Jest już kilka propozycji zmian.

– W tej części miasta będzie trzeba zmienić przede wszystkim organizację ruchu. Wśród propozycji jest m.in. taka, aby zamknąć środek i skierować ruch samochodów wokół rynku – wylicza Paweł Świderski, właściciel sklepu z odzieżą ciążową i członek powołanej grupy. – Powinno się też stworzyć miejsca parkingowe tak, aby mieszkańcy Kraśnika czy powiatu przyjeżdżający tu na zakupy mieli gdzie zostawić samochód.

Miasto zaproponowało stworzenie Jarmarku Kraśnickiego, aby przyciągnąć osoby z regionalnymi produktami.

Niektórym pomysł się jednak nie spodobał. Dyskusja na temat zmian rozgorzała w Internecie.
– Z jarmarkiem nie widzi mi się pomysł. Na dłuższą metę się nie sprawdzi. Miałby może rację bytu, gdybyśmy byli miejscowością turystyczną typu Kazimierz Dolny czy Nałęczów, a tak to z czasem straszyć będą w rynku stare, zniszczone budy – pisze na Kraśnickim Forum Internetowym Marysieńka F. Niektórzy przedsiębiorcy boją się, że gdyby na rynku powstał nie jarmark, a targ, spadłyby im obroty. – Nie zgadzam się na targ. Działające tu sklepy mogłyby zbankrutować. My płacimy wysokie czynsze. Na targu mają niższe ceny – przekonuje Małgorzata Wszelaka, która od blisko 3 lat prowadzi sklep Via Roma.

Wśród propozycji jest też budowa fontanny czy sceny, na której odbywałyby się koncerty. Zastanawiano się też nad remontem kamienic. Padła również propozycja, aby na rynku pojawiło się więcej zieleni tak, by rynek stał się miejscem spotkań i odpoczynku.

Miasto chce przede wszystkim poprawić estetykę tej części miasta. – Trzeba doprowadzić rynek do takiego stanu, aby był atrakcyjny. Nie chcemy na siłę niczego narzucać mieszkańcom. Jarmark był jednym z pomysłów. Zmiany w tej części miasta wymagają, zarówno czasu, jak i pieniędzy – tłumaczy Zbigniew Nita, rzecznik Urzędu Miasta w Kraśniku.

Jeszcze sierpniu ma się odbyć spotkanie robocze zespołu. – Wtedy będziemy pracować już nad konkretnymi rozwiązaniami – zapowiada Świderski.

Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kraśniczanka
nowy burmistrz
urbanista
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kraśniczanka
Kraśniczanka (7 sierpnia 2010 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='nowy burmistrz' date='06 sierpień 2010 - 11:14 ' timestamp='1281086095' post='325706']
BUAHAAAAHAHA!!!!!!
Zespół mieszkańców??? Chyba pseudo!!! Czy ktoś był na zebraniu? Burmistrz sam wskazał kto ma wejść w skład zespołu, nie dziw że weszli sami jego przyklaskiewicze. Dziwi mnie jedna strategia... Albo coś się szykuje albo to koncepcja Burmistrza. Na zebraniach i spotkaniach młodych z PO ze Świderskim na czele, gdzie częstymi gośćmi są Wilk i Babisz, można zauważyć że stronią oni bardzo od Czubińskiego, natomiast promują Świderskiego, który nie kryje swoich ambicji politycznych i chęci wskoczenia na stołek burmistrza... Czyżby szykował się przewrót? Czy jest coś o czym Czubiński nie wie a co dzieje się w partii za jego plecami?
[/quote]
O matko co Ty tak z uporem maniaka o tym "zamachu")) Na zebraniu byłam i w ogóle mi się nie wydaje, żeby osoby z tego zespołu były "ludźmi" Pana Czubińskiego - no dokładnie połowa tego zespołu czyli Pan Gurba, Pan Przygoda i Pan Świderski. Są to właściciele sklepów na rynku, a wszyscy mający sklepy tam są przeciwni Jarmarkowi czy jakiemukolwiek targowi.
A tak jeszcze co do Twoich podejrzeń...może jednak czas na zmianę burmistrza i wcale nie byłby to zły pomysł))
Rozwiń
nowy burmistrz
nowy burmistrz (6 sierpnia 2010 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BUAHAAAAHAHA!!!!!!
Zespół mieszkańców??? Chyba pseudo!!! Czy ktoś był na zebraniu? Burmistrz sam wskazał kto ma wejść w skład zespołu, nie dziw że weszli sami jego przyklaskiewicze. Dziwi mnie jedna strategia... Albo coś się szykuje albo to koncepcja Burmistrza. Na zebraniach i spotkaniach młodych z PO ze Świderskim na czele, gdzie częstymi gośćmi są Wilk i Babisz, można zauważyć że stronią oni bardzo od Czubińskiego, natomiast promują Świderskiego, który nie kryje swoich ambicji politycznych i chęci wskoczenia na stołek burmistrza... Czyżby szykował się przewrót? Czy jest coś o czym Czubiński nie wie a co dzieje się w partii za jego plecami?
Rozwiń
urbanista
urbanista (6 sierpnia 2010 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie przesadzałbym z tą zielenią. Kiedyś rzeczywiście było więcej krzaków, w których kryli się amatorzy piwa i taniego wina. Teraz byliby "na widoku", więc to ich odstrasza. Jeśli chcecie wiedzieć jak to jest, gdy rynek jest zakrzaczony i niebezpieczny, to jedźcie do Bełżyc.
Co do jarmarków. Nie rozumiem dlaczego na całej Lubelszczyźnie z uporem maniaka próbuje się na powrót wprowadzić wieś do centrów miast. Czy to ma być metoda na "promocję", na podkreślenie inności? W każdym regionie i w każdym kraju część ludzi żyje w miastach i muszą oni coś jeść, ale to jeszcze nie powód, żeby w na centralnym placu miasta robić wiejski targ z drobiem, bydłem, mydłem i powidłem. Mamy już ludowy festiwal w Kazimierzu, pierogi i kaszę w Janowie i Bychawie, lato z folklorem we Włodawie, a ostatnio w Lublinie chcą z Bramy Krakowskiej zrobić kurnik (z żywymi kurami), bo będzie jarmark jagielloński! Wszystko przaśnie, siermiężnie, ludowo. Może pora, by wzbić ponad poziom wiejskich opłotków i zacząć inaczej urządzać przestrzeń miast? Wystarczy pojechać do Słowacji lub Czech, albo chociażby do Wielkopolski i zobaczyć jak tam wyglądają miasteczka, nawet takie malutkie 2-3-tysięczne. Tam podróżny nie ma wątpliwości, że trafił do miasta, a nie do dużej wsi.
Rozwiń
Kuberts
Kuberts (5 sierpnia 2010 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rynek przed 2001 rokiem był piękny, było pełno zieleni, po co było wszystko pruć i wszystko na nowo. Kiedyś było całkiem przyjemnie.
Rozwiń
krasniczanin
krasniczanin (5 sierpnia 2010 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Wśród propozycji jest też budowa fontanny czy sceny, na której odbywałyby się koncerty."

co za kretynski pomysl, krok dalej wyremontowano amfiteatr, ktory teraz mialby stac pusty?? poza tym w amfie jest lepsza akustyka niz na jakims rynku, scene to sobie mozna rownie dobrze i przy barze postawic i moze cos grac :] przeciez to nie konstrukcja stala
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!